Szukaj na tym blogu

Subskrybuj przez Email

Odsłony bloga

Współtwórcy

Obserwatorzy - Google+

Obserwatorzy - Blogger

Translate

31.07.2010

Wzgórza do Warhammera i Border Town Burning

Dużo czasu minęło już, odkąd ostatnio zajmowałem się makietami. Większości moich terenów, głównie do Mordheim, z których notabene nigdy nie byłem specjalnie zadowolony, po przeprowadzce nigdy nie zabrałem do nowego mieszkania, mając zamiar przygotować nowe, wreszcie lepsze. Moment ten wreszcie nastał, a elementy terenu, od których postanowiłem zacząć, to wzgórza, które posłużyłyby zarówno do Warhammera, jak i "mordheimowej dziczy" w stylu suplementów BTB, czy EiF. 
30.07.2010

Fillery do glade guardów

Ponieważ po powrocie mam mały poślizg z krasnoludami (pojawiło się mnóstwo spraw związanych z powrotem do domu i nie tylko), w wolnym czasie dokończyłam sobie takie drobiazgi. Jak już kiedyś pisałam, moje zakupy do armii są nastawione na ekonomiczność, więc z 24 figurek muszę zrobić 30 (właściwie to 32, z muzykiem i sztandarowym). Jeden filler już prezentowałam przy okazji poprzedniego oddziału. Ostatnio złożyłam sobie drugi oddział i kolejne fillery (do tego lub kolejnych oddziałów). Wygląda na to, że opcja 3 oddziały + 1 muzyk + 1 sztandarowy wcale nie jest taka szaleńcza. Na nich armia spokojnie dociągnie do 1000-1200 pts.
25.07.2010

Dwarf Treasure Hunters - 6. edycji ciąg dalszy

Dzisiaj kolejna krótka aktualizacja z bieżącego zamówienia - trzech panów z 6. edycji z toporami i młotkami. Powoli zaczynają mi się podobać nawet te cechy, które mnie wcześniej wkurzały. Krasnoludy wprawdzie mają na sobie więcej metalu, niż preferuję, ale w końcu to krasnoludy - nie ma figurek doskonałych. Tym sposobem mam już dziewiątkę pomalowaną - ale większość bandy wciąż jeszcze przede mną...
22.07.2010

Dwarf Treasure Hunters - bardzo brodaci brodacze

Dzisiaj kolejna część zamówionej bandy krasnoludów, tym razem starsze figurki i do tego metalowe - czyli najlepsze czasy krasnali w WFB. Przerabiane lekko przez autora całej bandy, czyli Staśka, nie straciły nic ze swego uroku. Od razu mi się spodobały, bo większą ich część od przodu stanowią brody. Blond krasnolud nawet przewiązał sobie brodę pasem ;) To jest klimat, chciałoby się westchnąć... no, ale do rzeczy.
21.07.2010

Dwarf Treasure Hunters - strzelcy z 6 ed.

Dzisiaj mała aktualizacja i zarazem początek wielkiego projektu zamówieniowego. Przynajmniej wielkiego jak na realia Mordheim. Jest to banda krasnoludów, dość obszerna, bo zawiera różne opcje WYSIWYG'owe. Ciekawe figurki, bo o ile się nie mylę, jest to przekrój przez 3-4 edycje. Plastiki to oczywiście edycja 6 i 7, metale to edycje starsze. Bardzo barwna zbieranina zasługuje na uwagę przede wszystkim ze względu na konwersje, bo jest to banda autorstwa Staśka "Dwalthrima", którą swego czasu chwalił się TUTAJ. Sam składał ją niegdyś na zlecenie, potem zleceniodawca zrezygnował, banda została sprzedana... i tym właśnie sposobem trafiła do mnie.
20.07.2010

Krasnoludzcy poszukiwacze skarbów

Trochę czasu minęło od ostatniej notki na Hakostwie, a ile minęło od ostatniej mojej, lepiej wspominał nie będę. Czas najwyższy nadrobić zaległości, tym bardziej, że mam dziś coś - przynajmniej z mojego punktu widzenia - specjalnego, choćby dlatego, że pokutowało to dobrych parę lat w szufladzie i dopiero ostatnio łaskawie doczekało się ukończenia.
09.07.2010

Glade guards, pełny oddział

Hura! Udało mi się wreszcie spiąć i pomalować resztę nieszczęsnych elfów. Czyli, ponieważ jestem wygodnicka i nie chce mi się malować nawet 10-osobowego oddziału, całe 4 figurki. Używanie fillerów to jednak nie tylko lenistwo z mojej strony, ale i oszczędność. Uda mi się w ten sposób z batalionu złożyć 3 oddziały glade guardów i nawet jakiś muzyk i sztandarowy z tego wyjdzie ;) Wprawdzie nie oszczędzam jakoś bardzo na tej armii, bo figurek kupuję dużo i nie zawsze te najtańsze, ale zawsze łatwiej oszczędzić na plastikach, niż metalach.
05.07.2010

Glade guards WIP

Ostatnio miałam krótką przerwę w malowaniu. Spowodowały ją rozmaite inne projekty, czas przeleciał niepostrzeżenie... dlatego z moim oddziałem glade guardów męczyłam się długo i zapewne się jeszcze pomęczę, bo to dopiero część pierwsza. Nie umiem niestety malować 10 figurek naraz i dlatego też zastosowałam ten niecny wybieg w postaci fillera, który oczywiście w przyszłości zostanie wyparty przez większą liczbę glade guardów (potrzeba ich niestety dużo). Jednak na razie lekko i wakacyjnie pozwalam sobie na wystawienie 6 figurek w oddziale + fillera robiącego za 4.

Popularne posty

Polecane blogi