Szukaj na blogu

Ładuję...

Archiwum Bloga

Subskrybuj przez Email

Odsłony bloga

Współtwórcy

Obserwatorzy - Google+

Obserwatorzy - Blogger

Translate

25.02.2016

Frenzied Mob #5 - Agresywny menel

Dzisiaj kolejny model z pudełka Frenzied Mob. Tym razem to raczej dość zwyczajny bohater... nie żaden szaleniec z pochodnią, obrażona dziewczynka czy wojenny inwalida (takich mamy dwóch, już niedługo jeden z nich się pojawi). Na pewno pod monopolowym widzieliście nieraz odpowiednik tego pana w naszym świecie. To pijak. I chciałoby się dodać, że złodziej, bo każdy pijak to złodziej, ale nie - złodziej w dybach to całkiem inna figurka, ten dopiero na blogu będzie. Ten pijak to nie złodziej, ale za to sprawia wrażenie agresywnego. Ja tam się nie dziwię, na jego miejscu, mając dwie puste butelki, też bym zrobiła z jednej tulipana i szukała sponsora na trzecią. To znaczy, gdybym była pijakiem z imperialnej wioski. Na szczęście nie jestem ;)
22.02.2016

Figurkowy Karnawał Blogowy, edycja XVIII - "Pupil"

Po długim czasie (rok udziału w FKB, potem pół roku przerwy) znów pomalowałam coś na potrzeby i ku radości (mam nadzieję) wielbicieli i uczestników Figurkowego Karnawału Blogowego. To jedyny karnawał w Wielkim Poście, na jaki sobie mogę pozwolić ;) Kolejny też raz to pudełko Dwarf Adventurers "zrobiło mi" FKB. Niestety powoli kończę ich malować, więc to chyba koniec dobrych pomysłów. To znaczy nie koniec, po prostu będą z innego źródła. Ale przechodząc do tematu - w tym miesiącu na blogu Tabletop Bastards został ogłoszony temat "Pupil". Nie ma co się rozpisywać, bo autorzy wszelkie wymagania i przykładowe dopuszczalne kombinacje opisali, zachęcając jednocześnie, by oprócz pupila pomalować również pana/ opiekuna owego pupila. U mnie nie było z tym problemu. Pan i pupil stanowią jedną figurkę.
18.02.2016

Gandalf Szary - "You shall not pass!"

Kupiliśmy tego Gandalfa już dawno temu, ale na jakiś czas zarzuciłam te bardziej luźne projekty figurkowe, do których należy czysto kolekcjonerski LOTR. To klasyczny Gandalf, którego wiele osób może pamiętać z pierwszych swoich kontaktów z hobby, z pisemka "Władca Pierścieni". Ono niejednego nauczyło podstaw malowania figurek i tworzenia makiet. Jak wszystkie dołączane do niego figurki, tego Gandalfa można kupić dziś dość tanio, bo figurki z LOTRa ogólnie nie są na Allegro drogie. Nasz Gandalf był jeszcze tańszy, bo uszkodzony - nie miał dłoni z mieczem. W pudełku z bitsami znalazł się miecz bardzo podobny, skala różni się minimalnie, ale na to trudno coś poradzić. Balrog i tak zostanie pokonany. 
17.02.2016

Drobiazgi do Karak Zorn - taczka

Już prawie rok temu zapoczątkowałam serię, która nie doczekała się kontynuacji - drobiazgi do Karak Zorn (zaczęłam od Korzeni Dusicielki). Teraz trochę do niej wracam, choć tak naprawdę ta taczka nie jest ściśle przeznaczona do KZ, ani też nie zajmujemy się w tej chwili żadnym projektem związanym z settingiem. Po prostu uznałam, że skoro jedna "seria" (może krótka, ale zawsze) już jest, to nie ma co mnożyć bytów. Tomek bardzo chciał, żebym pomalowała tę taczkę, bo "zobacz, jest taka urocza, krasnoludzka, nawet dzwonek ma i hamulec!". Jakże mogłam odmówić? ;) W końcu krasnoludy potrzebują w kopalni taczek.
13.02.2016

Czerwień - tutorial

Ostatnio obiecałam ten tutorial, bo po raz kolejny dostałam w komentarzach pytanie o czerwień. Bardzo możliwe, że kiedyś już odpowiadałam na to w komentarzu, ale szukaj teraz wiatru w polu... stwierdziłam więc, że będzie zasadne podsumować to wszystko raz, a dobrze i linkować w razie kolejnych pytań. To jest ta sama czerwień, którą stosowałam np. w bandzie Sióstr Sigmara, ale wiadomo, że na każdej figurce może wyglądać trochę inaczej z powodu rzeźby, na zdjęciu z powodu oświetlenia itd. Zresztą w tutorialu też mogą być drobne różnice w zdjęciach. Przepis jednak pozostaje wciąż ten sam od dłuższego czasu. Jeszcze jedna sprawa - to tutorial "kolorystyczny", a nie "techniczny". Jako osoba skrajnie niedbała nie umiałabym nikogo nauczyć techniki ;) Skupiam się wyłącznie na użytych kolorach.  
11.02.2016

White Dwarf dla Tomka - lepiej późno niż wcale

Ten model od zawsze był marzeniem mojego męża. Wcale mu się jednak nie dziwiłam. Figurki White Dwarfa są różne, mniej lub bardziej udane (nie każda droga limitka jest warta, żeby z niej robić wielkie halo), ale to jest klasa sama w sobie. Lubię krasnoludy i również dla mnie zdobycie tego modelu stało się jednym z celów zakupowych (a nie kupujemy obecnie niemal żadnych figurek). Jakoś w czerwcu wypatrzyłam go na Allegro, a zbliżał się Dzień Ojca. Mimo okoliczności, jakie towarzyszyły krótkiemu życiu naszego synka, był to pierwszy Dzień Ojca dla Tomka, więc chciałam go uczcić. Kupiłam więc tę figurkę i chciałam nawet od razu ją pomalować. Niestety, sprzedawca przyprawił mnie o niezłe nerwy. Mijały dni, a w skrzynce wciąż było pusto... na ponaglenie nie odpowiedział. Już szykowałam się do otwarcia sporu (za dużo mnie ten krasnal kosztował, żebym odpuściła), ale figurka w końcu doszła. Ponieważ jednak było to już dwa dni po terminie, dałam prezent od razu i obiecałam pomalowanie go "kiedyś". Z oczywistych przyczyn przeciągnęło się to ponad pół roku, ale w końcu się udało.  
09.02.2016

Frenzied Mob #4 - Zemsta ryboludzi

Aż mnie świerzbi, żeby dzisiejszego bohatera nazwać "Panem Rybą". Ale przecież nie wiem, czy w istocie jest podobny do naszego Pana Ryby, bo oblicze jego pochłonęła właśnie... ryba. Pechowiec dobrze radził sobie z patroszeniem, póki nie trafił na tę jedną, której wnętrzności poznał nazbyt dobrze. Z takim talentem nadawałby się świetnie do "Śmierci na 1000 sposobów" - oczywiście, jeśli ta ryba faktycznie go zabije. Ale jeśli był nad rzeką czy jeziorem sam, to niestety wkrótce może być za późno na ocalenie go. Może przybiegnie mu ktoś na pomoc. Może akurat będzie w pobliżu? Bo niestety na przywołanie kogokolwiek krzykiem nie ma szans... 
05.02.2016

Dwarf Adventurers - polowanie na grubego zwierza

Na weekend przydałby się krasnolud. Poszukiwacz przygód - tak, to słowo pasuje do dzisiejszego bohatera bardzo dobrze. To chyba najdrobniejszy model z całego pudełka. Pod tym względem są trochę nierówne. Taki pewnie był zresztą cel. Może i dobrze, że nie wyglądają wszyscy tak samo, w końcu ludzie są różni, niscy, wysocy, grubi, chudzi. A krasnoludy? Też mogą się od siebie różnić. Zwłaszcza, jeśli mają różne warunki pracy, a przecież jest różnica, czy jesteś szczurołapem, czy samurajem ;) Temu panu drobna budowa ciała raczej będzie sprzyjać. Wypatrując w gęstwinie zwierzyny, sam ma szansę nie zostać przez nią zauważony. 
03.02.2016

Frenzied Mob #3 - fanatyk

Rozwścieczona tłuszcza to drugi temat, który aktualnie przerabiam. Kiedy, jak nie teraz? Na szczęście daleko im do pełnoprawnej bandy, której malowanie mogłoby mnie zmęczyć. Nie ma tu bohaterów, weteranów, szefów... każdy ma swoje własne zadanie. Dzisiaj będzie ogień - następnym razem trochę wody. Dzisiaj pokazuję fanatyka, który ma gdzieś, że stara Greta znów szuka męża, u Schwartzów skisła śmietana, a dwie córki młynarza dostały wysypki. No chyba, że wysypka to efekt mutacji... to już szanownego fanatyka na pewno zainteresuje, a mały stosik w środku chłodniejszej pory roku rozgrzeje nie tylko jego krew, ale i wszystkich, którzy przyjdą oglądać palenie czarownicy. Był taki scenariusz do Frenzied Mob, gdzie córka kowala została oskarżona o czary... mogę sobie wyobrazić, kto był jej oskarżycielem. Zakładam oczywiście, że córka kowala mogła faktycznie zbłądzić... ale równie dobrze cała akcja mogła zostać nakręcona z nudów. 
01.02.2016

Dwarf Adventurers - krasnolud słusznego wzrostu

Dawno nic nie wrzucałam, ale maluję dość regularnie. Nie, że często i dużo, ale regularnie, a to chyba ważniejsze od liczby pomalowanych figurek. Zimowa pogoda nie rozpieszcza i musiałam czekać na bardziej słoneczne dni, by móc w ogóle zrobić zdjęcia. Plus taki, że udało się sfotografować kilka figurek naraz. Dwa krasnale z wesołej paczki i dwa indywidua z Frenzied Mob. Tak więc może na blogu coś się zacznie dziać, jak już nie w styczniu, to chociaż w lutym. Dziś kolejny krasnolud z pudełka Dwarf Adventurers. To ten, co pozazdrościł ludziom i elfom wzrostu, albo po prostu nie sięga głową do okna i nie ma w pobliżu żadnej skrzynki, na której mógłby stanąć (pamiętam te różne rozważania, na jakiej wysokości zrobić okna w Mordheim, żeby wszyscy mogli przez nie patrzeć). Posiadł więc tajniki sztuki chodzenia na szczudłach i choć potrzebuje dwóch par butów, to chyba korzyści wynagradzają mu taki zbytek. 

Popularne posty

Polecane blogi