Figurkowy Karnawał Blogowy (dalej: "FKB") doczekał się kolejnej, #113-ej już, edycji.
Temat aktualnego FKB brzmi "Rok przestępny", a prowadzi go Koyoth, gospodarz bloga "Shadow Grey".
Wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Ponadto, na blogu QC - Danse Macabre - można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.
Jak już wielokrotnie wspominałem, FKB dzielę na takie, w przypadku których pomysł przychodzi mi do głowy od razu, oraz takie, w przypadku których muszę chwilę pogłówkować, co by pasowało. "Rok przestępny" należy - jak dla mnie - zdecydowanie do tej drugiej grupy. Temat szeroki i wąski zarazem - wydaje się, że może pasować wszystko i nic.
Ostatecznie zdecydowałem, że jest to dobra okazja do zaprezentowania małego pobocznego projektu wykonanego przeze mnie jeszcze w grudniu (mam nadzieję, że wcześniejsze wykonanie nie dyskwalifikuje z udziału w FKB), który jest projektem - może poza pewnymi elementami kolorystycznymi, o czym za chwilę - w zasadzie niepowiązanym (również nietypową skalą, choć to oczywiście nie makieta do gry) z jakimkolwiek innym projektem. To "niedopasowanie" jakoś mi się tak skojarzyło z tematem tego FKB i oto jestem z tą właśnie pracą.
Otóż chciałbym zaprezentować prostą mini dioramę przedstawiającą wejście do Samotnej Góry - Ereboru z tolkienowskiego Śródziemia.
Model jest to wydruk 3D projektu (inspirowanego ewidentnie Ereborem z filmu "Hobbit") namierzonego kiedyś w Internecie - chciałem nawet podać link, ale wygląda na to, że projekt zniknął z dotychczasowego miejsca i w chwili obecnej nie jestem w stanie go namierzyć.
Malowanie, muszę przyznać, było czystą przyjemnością - dużo aerografu, trochę przecierki na koniec, trochę dodatków olejnych. W zasadzie całość prac zajęła może maksymalnie dwa nie za długie wieczory, łącznie z wysychaniem tego i owego.
No i jeszcze jedno skojarzenie mi się nasuwa. Sporo wspominałem o "zieleni Ereboru" przy okazji różnych wcześniejszych prac, a teraz przyszła pora na sam Erebor :).
Dość gadania (pisania), zapraszam do obejrzenia zdjęć:
Podoba mi się ta diorama. :)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę i dziękuję :)!
UsuńAleż Piece of Art!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)!
UsuńZgadzam się! Super malowanie!
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Ci się podoba i dziękuję za komentarz!
UsuńCudo! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńJa też się musiałem nad tym przestępnym zastanowić, ale zawsze coś tam można naciągnąć :)
OdpowiedzUsuńZ każdej strony elegancko się to to prezentuje. Masz jakiś plan na wykorzystanie dioramy, czy to raczej z kategorii tworzenie dla samego tworzenia?
Rzeczywiście, w tego typu tematach interpretacja może być dość szeroka i prędzej czy później mimo wszystko coś przyjdzie do głowy :).
UsuńOdnośnie wykorzystania, to w sumie będzie to jeden z bardzo nielicznych moich projektów, jeżeli nie jedyny, którego nawet jakbym chciał, nie wykorzystam w grach. Czysto hipotetycznie, jeżeli chcieć by go wykorzystać, to musiałaby to być rozgrywka w skali, ja wiem... pewnie 2 mm :). Tym samym diorama trafi po prostu do gablotki dla ozdoby.
No chyba że ilustracyjnie w czymś narracyjnym albo jakimś RPG-u!
UsuńDobry pomysł! Właśnie czytam dzieciom "Hobbita". Na razie jesteśmy u Golluma, ale jak dotrzemy do Samotnej Góry, to będzie dobra ilustracja.
UsuńRPG to oddzielny temat - chwilami trochę mnie ciągnie do tego, ale ogólnie temat raczej leży i kwiczy od lat. Cała para w bitewniaki, a i tak nie ma tej pary tyle, ile bym sobie życzył.
Piękna ilustracja tematu. I książki. I filmu. I w ogóle. Dzięki za udział w FKB!
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że Ci się podoba i ze swojej strony dziękuję za poprowadzenie tej edycji FKB!
Usuń