22 września 2015

Jaś (ur. i zm. 16.09.2015)

16.09.2015 o godzinie 18:15 urodził się nasz synek Jaś. Zmarł pod koniec porodu z powodu ciężkiej wady wrodzonej. 

Wiedzieliśmy, że nas to czeka, bo diagnozy były jednoznaczne od bardzo dawna (to były te "trudne chwile", o których pisałam w lutym). Mieliśmy nadzieję, że będziemy mieć trochę czasu razem, ale biorąc pod uwagę, jak długo po terminie Jaś się urodził, można powiedzieć, że mieliśmy tego czasu do oporu i wykorzystaliśmy go. 

Postanowiliśmy napisać o tym na blogu, bo pewnie niektóre osoby domyślały się po części powodów naszej nieobecności. Po części, bo nie są to powody szczęśliwe, nie takie jak planowaliśmy. Jednak obecność Jasia zmieniła nasze (i nie tylko nasze) życie i od tej pory wszystko będzie już inne niż wcześniej. Nie ominie to żadnego aspektu życia, ważnego czy błahego. 

Jeśli chcecie dla nas coś zrobić, prosimy o modlitwę. 

Natalia i Tomek

29 sierpnia 2015

Wojowniczy mnisi z Cathayu... albo Nipponu - cała banda

To już kolejna "cała banda" w tym tygodniu. Obie zostały skończone już dawno, obecnie jedna z nich mnie już opuściła, a ta jeszcze czeka na wysyłkę. To raczej niewielka banda jak na to, co miałam okazję malować. Ok, malowałam i mniejsze. Nie wiem do końca, czy można ten twór w ogóle nazwać "bandą". Może służyć za bandę Battle Monks of Cathay (przerabiając Cathay na Nippon), ale to raczej zlepek różnych modeli w podobnym stylu (a teraz i kolorystyce). Nie czułam tego dreszczu emocji, który zwykle miałam, zaczynając bandę od największych plew i zbliżając się stopniowo do najładniejszych i najważniejszych modeli. Tutaj nie dało się takich wyróżnić, chyba że idąc tylko za własnym gustem. I trochę tak zrobiłam. 

27 sierpnia 2015

Wojowniczy mnisi z Cathayu... albo Nipponu #18 - szczypta płci pięknej

Na sam koniec, bo to ostatnia już figurka w bandzie, czas na figurkę chyba najładniejszą. To znaczy, mnie osobiście się nie podoba tak bardzo, jak niektóre inne modele, ale na pewno jest jedną z tych "niezwykłych". Lubię większość detali w tej figurce, poza może... twarzą. Według mnie jest trochę płaska. Z jednej strony to chyba normalne, bo Azjatka, z drugiej - Azjatki bywają przecież obiektem fantazji wielu panów ;) A z trzeciej strony, to może ja nie umiem tak ładnie pomalować, chociaż widziałam ten model na CMoN i twarz wyszła podobnie słabo, a cała reszta była świetna. No nic. Mimo wszystko miło się ją malowało, była fajnym akcentem na zakończenie prac nad tą bandą. Zapraszam do obejrzenia :)

26 sierpnia 2015

Merchant Caravan - cała banda

Za nic nie mogłam się ostatnio wziąć do wrzucania zdjęć na bloga. Chyba wiem, dlaczego - w jednej ze starszych edycji Figurkowego Karnawału Blogowego, gdzie była mowa o motywacji, pisałam, że blog jest motywacją. Ale to działa też w drugą stronę - jeśli nic aktualnie nie robię, to nie mam co wrzucać na bloga, a nawet jak mam, to nie zawsze są to rzeczy, które da się zrobić w pięć minut. Tak jak zdjęcia całych band. Jeszcze pół biedy z tymi Chińczykami (i tak zalegam z ostatnią figurką), bo ich jest niewielu, ale karawana to liczna banda i ma wiele dużych modeli. Zdjęć ostatecznie może nie ma tak dużo, bo poszczególnym grupom stronników robiłam ich sporo na bieżąco, ale źle pod względem ilości chyba nie jest. Jak zawsze jest to jednak kilkanaście z kilkudziesięciu zrobionych. Wynik tylko trochę lepszy od tego, który uzyskuję, fotografując biegające świnki morskie ;)

17 sierpnia 2015

Wojowniczy mnisi z Cathayu... albo Nipponu #17

Już mi się tak nie chce wrzucać tych typów... chociaż malowanie bandy dawno za mną, a to było w sumie bardziej męczące niż wrzucanie fotek na bloga ;) Ostatni model będzie dość ciekawy (bo płci żeńskiej), ale na razie prezentuję przedostatni. A ten wygląda z twarzy jak gwiazdor filmów dla dorosłych z lat 80. To znaczy... kolega mi mówił. Znajomy właściwie ;) A tak serio, to poza fryzurą i wąsem chyba nie jest taki zły. Może ma nieco monotonną kolorystykę, ale tak jak kiedyś pisałam - chciałam, by nie sprawiali wrażenia, że mają jednolite mundury, bo banda jednolita nie jest, to taki zbitek różnych "azjatyckich" wzorów, nie całkiem zawsze do siebie pasujących. Zapraszam do obejrzenia.