Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malowanie. Pokaż wszystkie posty

28 lipca 2026

Budujemy Kosmicznych Dziwaków #4.5 - Clukk-RX – Kosmiczny Techno Zbój z Kurzym Łbem

Kontynuując podsumowanie akcji "Budujemy Kosmicznych Dziwaków", którą realizuję wspólnie z Panem Rybą, gospodarzem bloga Akwarium Pana Rybymam przyjemność zaprezentować kolejną ukończoną figurkę - piątą z sześciu, jakie wspólnie z Panem Rybą pomalowaliśmy w oparciu o części przekazane przeze mnie, a zmontowane w całość przez Pana Rybę.

Dla przypomnienia: akcja polega na wspólnym przygotowaniu 10 figurek (finalnie będzie ich jednakże aż 12) do skirmishowej gry bitewnej pt. "Space Weirdos", którą między sobą nazywamy "Kosmicznymi Dziwakami", a o której szerzej możecie poczytać np. w recenzji na "The Node".


Clukk-RX – Kosmiczny Techno Zbój z Kurzym Łbem

"Clukk-RX to jeden z najbardziej absurdalnie groźnych wyrzutków galaktyki – cybernetyczny zbój z głową kury bojowej i pojedynczym kołem zamiast nóg. Stworzony w laboratorium jako żart, który wymknął się spod kontroli, dziś przemierza kosmos jako pirat, sabotażysta i mechaniczny koszmar. Jego dziobata twarz kryje zaawansowane sensory, a skrzekliwy głos transmituje zakłócenia komunikacyjne. Koło bojowe z napędem antygrawitacyjnym pozwala mu poruszać się z szaleńczą prędkością, a z mechanicznych skrzydeł wysuwają się miotacze ognia i sieci elektroplazmowej. Clukk-RX nie zna litości, nie zna strachu i… nie znosi, gdy ktoś mówi na niego„pisklak”.  
Clukk-RX szybko zyskał sławę dzięki brawurowym napadom na transporty korporacyjne i wojskowe konwoje, wykorzystując swoją nieprzewidywalność jako największą broń. Większość przeciwników lekceważy go na pierwszy rzut oka, dopóki nie przekona się, że pod komicznym wyglądem kryje się błyskotliwy taktyk i doskonały mechanik. Sam nieustannie ulepsza swoje cybernetyczne ciało, montując zdobyte podczas wypraw części i eksperymentalne technologie. Wśród przestępczego półświatka mówi się, że jeśli usłyszysz jego charakterystyczne metaliczne pianie, masz już tylko kilka sekund, zanim Clukk-RX przejmie kontrolę nad statkiem… albo opróżni jego ładownię."


Zapraszam do obejrzenia zdjęć w rozwinięciu wpisu. Nadmienię, że autorem zdjęć jest Pan Ryba.

14 lipca 2026

Budujemy Kosmicznych Dziwaków #4.4 - Thyxxa – Kolczasta Wojowniczka Roju

Kontynuując podsumowanie akcji "Budujemy Kosmicznych Dziwaków", którą realizuję wspólnie z Panem Rybą, gospodarzem bloga Akwarium Pana Rybymam przyjemność zaprezentować kolejną ukończoną figurkę - czwartą z sześciu, jakie wspólnie z Panem Rybą pomalowaliśmy w oparciu o części przekazane przeze mnie, a zmontowane w całość przez Pana Rybę.

Dla przypomnienia: akcja polega na wspólnym przygotowaniu 10 figurek (finalnie będzie ich jednakże aż 12) do skirmishowej gry bitewnej pt. "Space Weirdos", którą między sobą nazywamy "Kosmicznymi Dziwakami", a o której szerzej możecie poczytać np. w recenzji na "The Node".


Thyxxa – Kolczasta Wojowniczka Roju


"Thyxxa to humanoidalna istota z rasy Xenthid – kolczastych mrówek ewoluujących na radioaktywnym księżycu Glirax-IV. Jej chitynowy pancerz pokrywają ostre, metaliczne kolce, które drgają przy najmniejszym zagrożeniu. Silna, szybka i absolutnie lojalna wobec roju, Thyxxa porozumiewa się feromonami i krótkofalowymi impulsami, a walczy z precyzją wojskowego drona. W dłoniach dzierży energetyczne włócznie, a z pleców wyrastają wysuwane kolce plazmowe. Choć wygląda jak bestia, jest bystra i bezwzględna – idealna zwiadowczyni, sabotażystka i zabójczyni w imię królowej, którą nosi w sercu... i której głosu nikt poza nią nie słyszy.  
Podczas jednej z wypraw zwiadowczych Thyxxa została odłączona od roju przez potężną burzę elektromagnetyczną. Zmuszona do samodzielnego przetrwania, nauczyła się polegać nie tylko na instynkcie, ale także na własnych decyzjach. Dzięki temu stała się bardziej nieprzewidywalna niż inni wojownicy swojej rasy, zachowując jednocześnie bezgraniczną lojalność wobec królowej. Wśród obcych cywilizacji zyskała opinię cichej łowczyni, która potrafi godzinami cierpliwie obserwować cel, by uderzyć w idealnym momencie z zabójczą precyzją."


Zapraszam do obejrzenia zdjęć w rozwinięciu wpisu. Nadmienię, że autorem zdjęć jest Pan Ryba.

30 czerwca 2026

Budujemy Kosmicznych Dziwaków #4.3 - Dane Korvus – Kosmiczny Najemnik z Cienia

Kontynuując podsumowanie akcji "Budujemy Kosmicznych Dziwaków", którą realizuję wspólnie z Panem Rybą, gospodarzem bloga Akwarium Pana Rybymam przyjemność zaprezentować kolejną ukończoną figurkę - trzecią z sześciu, jakie wspólnie z Panem Rybą pomalowaliśmy w oparciu o części przekazane przeze mnie, a zmontowane w całość przez Pana Rybę.

Dla przypomnienia: akcja polega na wspólnym przygotowaniu 10 figurek (finalnie będzie ich jednakże aż 12) do skirmishowej gry bitewnej pt. "Space Weirdos", którą między sobą nazywamy "Kosmicznymi Dziwakami", a o której szerzej możecie poczytać np. w recenzji na "The Node".


Dane Korvus – Kosmiczny Najemnik z Cienia

"Dane Korvus to człowiek, którego imię wymawia się szeptem w kantynach na odległych księżycach. Zawsze w ciemnym kapturze, z masywnym plecakiem taktycznym i wyrzutnią rakiet na ramieniu, wygląda jak chodzące ostrzeżenie. Nie zadaje pytań, nie bierze jeńców – bierze kredyty. Jego ekwipunek to połączenie starej, sprawdzonej technologii i najnowszych ulepszeń bojowych, a sam Dane zna każdy trik, jak przetrwać w próżni, sabotażować pancernik czy zniknąć w tłumie. Milczący, skuteczny i śmiertelnie precyzyjny – to najemnik, którego wzywasz, gdy sytuacja jest beznadziejna.  
Choć większość uważa Dane'a Korvusa za samotnika, od lat działa według własnego kodeksu. Nigdy nie łamie zawartego kontraktu i nie atakuje bezbronnych, ale wobec zdrajców pozostaje bezwzględny. Krążą plotki, że w jego plecaku znajduje się tajemniczy artefakt odnaleziony na wraku starożytnego statku, który potrafi wykrywać zagrożenia, zanim jeszcze się pojawią. Nikt nie wie, ile jest w tym prawdy, ponieważ ci, którzy próbowali poznać jego sekrety, zazwyczaj już nigdy nie wracali."


Zapraszam do obejrzenia zdjęć w rozwinięciu wpisu. Nadmienię, że autorem zdjęć jest Pan Ryba.

16 czerwca 2026

Budujemy Kosmicznych Dziwaków #4.2 - Kael Drayk – Kosmiczny Elf Punk z Rubieży

Kontynuując podsumowanie akcji "Budujemy Kosmicznych Dziwaków", którą realizuję wspólnie z Panem Rybą, gospodarzem bloga Akwarium Pana Rybymam przyjemność zaprezentować kolejną ukończoną figurkę - drugą z sześciu, jakie wspólnie z Panem Rybą pomalowaliśmy w oparciu o części przekazane przeze mnie, a zmontowane w całość przez Pana Rybę.

Dla przypomnienia: akcja polega na wspólnym przygotowaniu 10 figurek (finalnie będzie ich jednakże aż 12) do skirmishowej gry bitewnej pt. "Space Weirdos", którą między sobą nazywamy "Kosmicznymi Dziwakami", a o której szerzej możecie poczytać np. w recenzji na "The Node".


Kael Drayk – Kosmiczny Elf Punk z Rubieży

"Kael Drayk to charyzmatyczny buntownik z gangu Chromowanych Cieni, elf o cybernetycznym oku, stalowym kolczyku w szpiczastym uchu i tatuażach świecących w podczerwieni. Jego skórzany płaszcz odbija promieniowanie jak tarcza energetyczna, a na plecach nosi zmodyfikowany blaster z recyklingu wraku imperialnego krążownika. Szybki w słowie, jeszcze szybszy w strzale, Kael żyje według własnych zasad – nie uznaje władzy, gardzi korporacjami i ufa tylko swojej załodze. Mówią, że zhakował systemy satelity bojowej jednym spojrzeniem. On sam się nie chwali – po prostu robi swoje. I zawsze z przytupem.  
Kael Drayk dorastał w cieniu gigantycznych stacji orbitalnych, gdzie od najmłodszych lat uczył się przetrwania na ulicach pełnych gangów i łowców nagród. Zyskał reputację dzięki brawurowym napadom na transporty skorumpowanych korporacji, a zdobyte łupy często przekazywał mieszkańcom zaniedbanych kolonii. Choć sprawia wrażenie buntownika żyjącego chwilą, za jego pewnością siebie kryje się błyskotliwy strateg. Dla przyjaciół jest lojalnym towarzyszem, lecz dla wrogów – cieniem, który pojawia się niespodziewanie i znika, zanim zdążą zrozumieć, co się wydarzyło."


Zapraszam do obejrzenia zdjęć w rozwinięciu wpisu. Nadmienię, że autorem zdjęć jest Pan Ryba.

11 czerwca 2026

Troll kamienny (4. z 6)

Prezentuję dzisiaj czwartą z sześciu figurek kamiennych trolli, jakie pomalowałem w ostatnim czasie przede wszystkim w ramach przygotowań do kampanii "Lament Bugmana", w której tego rodzaju stwory występują we wszystkich scenariuszach z wyjątkiem trzeciego (w którym dla odmiany występują trolle rzeczne), ale także z myślą o zastosowaniu ich w przyszłej armii Orków i Goblinów do bitewnego Warhammera, powstającej przy okazji przygotowań do kampanii.

Prezentowana dzisiaj przeze mnie figurka przedstawia trolla z kamienną siekierką i kością.


Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

2 czerwca 2026

Budujemy Kosmicznych Dziwaków #4.1 - Grubbz – Kosmiczny Żabol

Pora na zakończenie i podsumowanie akcji "Budujemy Kosmicznych Dziwaków", którą realizuję wspólnie z Panem Rybą, gospodarzem bloga Akwarium Pana Ryby.

Akcja polega na wspólnym przygotowaniu 10 figurek (finalnie będzie ich jednakże aż 12) do skirmishowej gry bitewnej pt. "Space Weirdos", którą między sobą nazywamy "Kosmicznymi Dziwakami", a o której szerzej możecie poczytać np. w recenzji na "The Node".

Dzisiaj mam przyjemność zaprezentować następującą ukończoną figurkę - pierwszą z sześciu, jakie wspólnie z Panem Rybą pomalowaliśmy w oparciu o części przekazane przeze mnie, a zmontowane w całość przez Pana Rybę:


Grubbz – Kosmiczny Żabol z Krańca (Wszech)Świata

"Grubbz to zielony oprych z mgławicowych slumsów na skraju znanego wszechświata – kosmiczny żabol o twardej skórze, szybkim języku i jeszcze szybszych pięściach. Niski, szeroki i zawsze lekko obślizgły, ale za to niezawodny – Grubbz zna każdą dziurę w prawie, każdy czarny rynek i każdego, kto ma coś do ukrycia. Uzbrojony w plazmową pałkę, miotacz śluzu i niewyczerpane pokłady tupetu, nigdy nie daje sobie w kaszę dmuchać. Przetrwa każdą pułapkę, przechytrzy każdego łowcę i zawsze wyjdzie z opresji... choć często z obcym portfelem i cudzym statkiem.  
Grubbz dorobił się swojej reputacji podczas niezliczonych przemytów i ryzykownych interesów na pograniczu galaktyki. Potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji – czy to dzięki ciętemu językowi, sprytowi, czy odrobinie szczęścia. Wśród przemytników i łowców nagród uchodzi za specjalistę od zdobywania rzeczy, których „nie da się zdobyć”. Choć bywa złośliwy i działa przede wszystkim dla własnego zysku, nigdy nie porzuca wspólników, którzy udowodnili swoją lojalność. To właśnie ta niepisana zasada sprawiła, że mimo licznych wrogów Grubbz wciąż pozostaje wolny i zawsze o krok przed pościgiem."


Zapraszam do obejrzenia zdjęć w rozwinięciu wpisu. Nadmienię, że autorem zdjęć jest Pan Ryba.

29 maja 2026

Troll kamienny (3. z 6)

Prezentuję dzisiaj trzecią z sześciu figurek kamiennych trolli, jakie pomalowałem w ostatnim czasie przede wszystkim w ramach przygotowań do kampanii "Lament Bugmana", w której tego rodzaju stwory występują we wszystkich scenariuszach z wyjątkiem trzeciego (w którym dla odmiany występują trolle rzeczne), ale także z myślą o zastosowaniu ich w przyszłej armii Orków i Goblinów do bitewnego Warhammera, powstającej przy okazji przygotowań do kampanii.

Prezentowana dzisiaj przeze mnie figurka przedstawia trolla z kamieniem, wysoko wzniesionym ponad głowę.


Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

6 maja 2026

Troll kamienny (2. z 6)

Prezentuję dzisiaj drugą z sześciu figurek kamiennych trolli, jakie pomalowałem w ostatnim czasie przede wszystkim w ramach przygotowań do kampanii "Lament Bugmana", w której tego rodzaju stwory występują we wszystkich scenariuszach z wyjątkiem trzeciego (w którym dla odmiany występują trolle rzeczne), ale także z myślą o zastosowaniu ich w przyszłej armii Orków i Goblinów do bitewnego Warhammera, powstającej przy okazji przygotowań do kampanii.

Prezentowana dzisiaj przeze mnie figurka przedstawia trolla z dwuręcznym młotem.


Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

30 kwietnia 2026

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #140 "Otchłań" - Pomiot Chaosu

Temat aktualnej, #140-ej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego (dalej: "FKB") brzmi "Otchłań", a jej gospodarzem jestem ja, Kapitan Hak.

"Otchłań" można rozumieć na wiele sposobów, jednakże mój wybór w bieżącej edycji FKB padł na figurkę Pomiotu Chaosu, którą wiążę z motywem przewodnim ze względu na symboliczną i fizyczną bezdenność cierpienia, zatracenie człowieczeństwa oraz nieskończoną pustkę egzystencjalną. Pomiot Chaosu to istota poddana nieskończonym, losowym deformacjom. Podobnie jak bezdenna otchłań, nie posiada on stabilnej formy ani ustalonych na stałe granic.  Przemiana w Pomiot oznacza całkowite unicestwienie dawnego „ja”. Świadomość istoty wpada w bezdenną otchłań, w której gubią się resztki rozumu, woli i ludzkich odruchów. To nie tylko potwór; to personifikacja stanu, w którym porządek całkowicie ustępuje miejsca bezdennej, nienasyconej anarchii.

Jest to klasyczny model z 1998 r., wydany oryginalnie w metalu jako wieloczęściowy model do montażu na różne sposoby (liczne kombinacje ułożenia ogonów i głów). Osobiście podoba mi się dużo bardziej niż późniejsze figurki przedstawiające to przerażające stworzenie i jest dla mnie ikonicznym jego przedstawieniem. Pewnym szczęśliwym trafem i niespodziewaną drogą trafił do mnie stosunkowo niedawno i mimo iż aktualnie nie mam zapotrzebowania na jego użycie, zdecydowałem się na pomalowanie go, że tak powiem, "poza kolejnością". Może się kiedyś przyda do rozgrywek, np. do "Mordheim", czy "Warheim", czy nawet "Warhammer Skirmish".

Wahałem się chwilę nad wyborem podstawki. Klasycznie ten model umieszczany był na kwadratowej 40 mm, mimo iż ogony oraz głowy sporo wystają poza obrys. Po pewnym wahaniu zdecydowałem się umieścić go na podstawce okrągłej 50 mm, jak większość innych stworów do szeroko rozumianego "bestiariusza". Samo malowanie bardzo przyjemne w realizacji - wyszło mi wyjątkowo kolorowo jak na moje standardy, choć efekty olejne nieco przytłumiły pierwotną pstrokatość.

Na marginesie, mam wrażenie, że model przynajmniej częściowo był inspirowany horrorem SF "Coś" ("The Thing") - jak znacie film, oceńcie sami.

Zanim zachęcę do obejrzenia pozostałych zdjęć w rozwinięciu wpisu, wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Dodatkowo, listę dotychczasowych edycji FKB można znaleźć: na blogu Maniexa pn. Maniexite, a także na blogu QC pn. Danse Macabre.

28 kwietnia 2026

Troll kamienny (1. z 6)

Prezentuję dzisiaj pierwszą z sześciu figurek kamiennych trolli, jakie pomalowałem w ostatnim czasie przede wszystkim w ramach przygotowań do kampanii "Lament Bugmana", w której tego rodzaju stwory występują we wszystkich scenariuszach z wyjątkiem trzeciego (w którym dla odmiany występują trolle rzeczne), ale także z myślą o zastosowaniu ich w przyszłej armii Orków i Goblinów do bitewnego Warhammera, powstającej przy okazji przygotowań do kampanii.

Nie tak dawno temu zaprezentowałem na blogu trzy kamienne trolle, jednakże były to imitujące oryginalne modele "proxy", które przeznaczyłem raczej do zastosowań "bestiariuszowych".  wpadły mi w ręce ich pierwowzory jeszcze bodajże z 4. edycji (całe sześć sztuk), stwierdziłem, że tamte model zostawię do jakichś ogólnych zastosowań bitewnych, a do armii chciałbym mieć jednak oryginały - w mojej ocenie jedne z bardziej ikonicznych figurek, jakie powstały do "Warhammer Fantasy Battles".

Prezentowana dzisiaj przeze mnie figurka przedstawia trolla z kamiennym toporkiem w jednej łapie, a kamieniem w drugiej:

Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.

27 stycznia 2026

Krasnoludzki woźnica #3 (do powozu piwnego)

Kontynuuję przygotowania do rozegrania kampanii "Lament Bugmana" - prace postępują w miarę chronologicznie, ze szczególnym uwzględnieniem pierwszego scenariusza, zatytułowanego "Zasadzka na Starym Krasnoludzkim Trakcie" (ang. "Ambush on the Old Dwarf Road").

Po figurkach ochroniarzy-strzelców powozów piwnych (pierwszego, drugiego, trzeciego i dodatkowego czwartego) pora na zaprezentowanie woźniców do każdego z wozów. Pomimo faktu, iż - podobnie zresztą jak strzelcy - nie mogą oni w trakcie bitwy opuścić wozu, chciałem, by były to odrębne figurki, nieprzyczepione na stałe do pojazdu - a nuż przydadzą się w przyszłości w innym scenariuszu, w innym pojeździe, a może będę prostu potrzebował pustych wozów bez załogi...

Pierwszego z woźniców zaprezentowałem jakiś czas temu, drugiego z kolei parę dni temu.

Dzisiaj trzeci - z trzech zaplanowanych - Durgin Feldrunn.

Figurka (podobnie jak poprzednia) jest konwersją wykonaną z jednego z modeli krasnoludów do Mordheim - bodajże z wojownika klanowego. Ciekawy zestaw, gdyż oryginalnie wydany w metalu, ale wieloczęściowy, modułowy, z oddzielnymi rączkami i innymi bitsami - dogodny również do potencjalnego "kitbashingu" z innymi zestawami.

Pozostałe zdjęcia w rozwinięciu wpisu. Więcej szczegółów dotyczących samej kampanii zamieściłem we wpisie wprowadzającym.

21 stycznia 2026

Krasnoludzki woźnica #2 (do powozu piwnego)

Kontynuuję przygotowania do rozegrania kampanii "Lament Bugmana" - prace postępują w miarę chronologicznie, ze szczególnym uwzględnieniem pierwszego scenariusza, zatytułowanego "Zasadzka na Starym Krasnoludzkim Trakcie" (ang. "Ambush on the Old Dwarf Road").

Po figurkach ochroniarzy-strzelców powozów piwnych (pierwszego, drugiego, trzeciego i dodatkowego czwartego) pora na zaprezentowanie woźniców do każdego z wozów. Pomimo faktu, iż - podobnie zresztą jak strzelcy - nie mogą oni w trakcie bitwy opuścić wozu, chciałem, by były to odrębne figurki, nieprzyczepione na stałe do pojazdu - a nuż przydadzą się w przyszłości w innym scenariuszu, w innym pojeździe, a może będę prostu potrzebował pustych wozów bez załogi...

Pierwszego z woźniców zaprezentowałem jakiś czas temu.

Dzisiaj drugi - z trzech zaplanowanych - Hargin Kharaksson.

Figurka jest konwersją wykonaną z jednego z modeli krasnoludów do Mordheim - bodajże z wojownika klanowego. Ciekawy zestaw, gdyż oryginalnie wydany w metalu, ale wieloczęściowy, modułowy, z oddzielnymi rączkami i innymi bitsami.

Pozostałe zdjęcia w rozwinięciu wpisu. Więcej szczegółów dotyczących samej kampanii zamieściłem we wpisie wprowadzającym.

25 października 2025

Krasnoludzki woźnica #1 (do powozu piwnego)

Przygotowania do rozegrania kampanii "Lament Bugmana" trwają - na razie idę w miarę chronologicznie, ze szczególnym uwzględnieniem pierwszego scenariusza kampanii, zatytułowanego "Zasadzka na Starym Krasnoludzkim Trakcie" (ang. "Ambush on the Old Dwarf Road").

Po figurkach ochroniarzy-strzelców powozów piwnych (pierwszego, drugiego, trzeciego i dodatkowego czwartego) pora na zaprezentowanie woźniców do każdego z wozów. Pomimo faktu, iż - podobnie zresztą jak strzelcy - nie mogą oni w trakcie bitwy opuścić wozu, chciałem, by były to odrębne figurki, nieprzyczepione na stałe do pojazdu.

Dzisiaj pierwszy z trzech woźniców - Borin Grugisson.

Figurka jest prostą konwersją inżyniera z bodajże 6 ed. WFB - młot został mu zamieniony na bat (wykonany z drutu i masy modelarskiej). Jest to w zasadzie 1:1 skorzystanie z pomysłu przedstawionego w sekcji modelarskiej w pierwszej części kampanii "Lament Bugmana".

Pozostałe zdjęcia w rozwinięciu wpisu. Więcej szczegółów dotyczących samej kampanii zamieściłem we wpisie wprowadzającym.

19 października 2025

Mały dzik piwny (bardzo dziwny)

„Był to dzień ciężkiej przeprawy przez przełęcz Grimfang, kiedy karawana Bugmana napotkała stado dzików. Jeden z nich, najmniejszy, ale najbardziej zuchwały, zamiast uciekać przed krasnoludami, podszedł do samego Josefa i zaczął obwąchiwać beczki z piwem.

Bugman, zamiast go przegnać, roześmiał się, pogładził zwierzę po łbie i rzekł: »Niechaj ma swą porcję, skoro taki ciekawski«. Dzik wypił piwną pianę, parsknął radośnie i od tamtej pory nie odstępował wozu.

Z czasem przymocowano mu na grzbiecie małą beczułkę (wraz z podręcznymi kuflami), by mógł roznosić trunek zmęczonym wojakom. Tak oto rozpoczęła się historia Grumpliego  Małego Dzika Piwnego – strażnika, posłańca i maskotki zarazem. A któż powie, że nie był on równie ważny jak każdy inny wojownik w kompanii?

 Zapis z Księgi Beczki, rozdział CXXXIII


W ramach przygotowań do rozegrania kampanii "Lament Bugmana" (więcej szczegółów dotyczących tego projektu zamieściłem we wpisie wprowadzającym) przygotowałem coś, czego wprawdzie zasady samej kampanii nie przewidują, ale co miałem ochotę pomalować już od dość dawna -  jest to mały, ale zajadły dziczek Grumpli, kompan krasnoludzkich piwowarów z ekipy Josefa Bugmana, roznoszący wśród krasnoludów popitek z zagrychą.

W rozgrywkach (zarówno we wspomnianej kampanii, jak i w innych) widzę zastosowanie Grumpliego dwojako - w trybie "skirmisowym" jako samodzielny model na zwykłych zasadach "psa bojowego" (ewentualnie na jakichś swoich indywidualnie przygotowanych zasadach), a w trybie "większej bitwy" jako część większego oddziału - regimentu. Wprawdzie model na podstawce 20 mm to nie będzie jakiś znaczący "unit filler", ale z pewnością doda uroku i kolorytu, ustawiony w pierwszym rzędzie wraz z dowódcą, muzykiem i chorążym!

Wspomnę jeszcze, że z technicznego punktu widzenia Grumpli jest to wydruk tego modelu, wzbogacony o typowo "warhammerowe" kufle bugmańskie.

27 września 2025

Krasnoludzki strzelec #4 (ochroniarz powozu piwnego)

W poprzednich wpisach dotyczących przygotowań do rozegrania kampanii "Lament Bugmana" wspominałem o trzech krasnoludzkich strzelcach z muszkietami krasnoludzkimi przeznaczonymi przede wszystkim do roli ochroniarzy powozów piwnych w pierwszym scenariuszu kampanii, zatytułowanym "Zasadzka na Starym Krasnoludzkim Trakcie" (ang. "Ambush on the Old Dwarf Road").

Tak się jednak jakoś złożyło, że wpadła mi w ręce czwarta figurka, którą też widziałbym w tej roli. Jako że jednak w ww. scenariuszu powozy piwne są dokładnie trzy, a na każdym z nich jedzie, poza woźnicą, właśnie tego typu ochroniarz z muszkietem, to dzisiaj zaprezentowany krasnolud zapewne w praktyce będzie musiał pójść koło wozów pieszo, wraz z resztą kompanii chroniącej cenny browarniczy ładunek na niebezpiecznych górskich drogach.

Prezentowany dzisiaj krasnolud nazywa się Kargun Dromrilskar i w rozwinięciu wpisu znajdziecie jego historię (oraz parę dodatkowych zdjęć).



Dla porządku jeszcze wspomnę, że tym razem nie jest to figurka od GW, ale wydruk 3D tego, już w sumie dość starego, modelu.

Więcej szczegółów dotyczących samej kampanii zamieściłem we wpisie wprowadzającym.

24 września 2025

Krasnoludzki strzelec #3 (ochroniarz powozu piwnego)

Kontynuując przygotowania do rozegrania kampanii "Lament Bugmana", pomalowałem w ostatnich dniach trzech krasnoludzkich strzelców z muszkietami krasnoludzkimi przeznaczonymi przede wszystkim do roli ochroniarzy powozów piwnych w pierwszym scenariuszu kampanii, zatytułowanym "Zasadzka na Starym Krasnoludzkim Trakcie" (ang. "Ambush on the Old Dwarf Road").

Prezentuję dzisiaj trzecią z trzech wspomnianych figurek - Baraga Kladimna.


Pozostałe zdjęcia w rozwinięciu wpisu. Więcej szczegółów dotyczących samej kampanii zamieściłem we wpisie wprowadzającym.

21 września 2025

Krasnoludzki strzelec #2 (ochroniarz powozu piwnego)

Kontynuując przygotowania do rozegrania kampanii "Lament Bugmana", pomalowałem w ostatnich dniach trzech krasnoludzkich strzelców z muszkietami krasnoludzkimi przeznaczonymi przede wszystkim do roli ochroniarzy powozów piwnych w pierwszym scenariuszu kampanii, zatytułowanym "Zasadzka na Starym Krasnoludzkim Trakcie" (ang. "Ambush on the Old Dwarf Road").

Prezentuję dzisiaj drugą z trzech wspomnianych figurek - Thoreka Skalfara.


Pozostałe zdjęcia w rozwinięciu wpisu. Więcej szczegółów dotyczących samej kampanii zamieściłem we wpisie wprowadzającym.

18 września 2025

Krasnoludzki strzelec #1 (ochroniarz powozu piwnego)

Kontynuując przygotowania do rozegrania kampanii "Lament Bugmana", pomalowałem w ostatnich dniach trzech krasnoludzkich strzelców z muszkietami krasnoludzkimi przeznaczonymi przede wszystkim do roli ochroniarzy powozów piwnych w pierwszym scenariuszu kampanii, zatytułowanym "Zasadzka na Starym Krasnoludzkim Trakcie" (ang. "Ambush on the Old Dwarf Road").

Prezentuję dzisiaj pierwszą z trzech wspomnianych figurek - Dvorina Bargdrunga zwanego Żelaznookim.


Pozostałe zdjęcia w rozwinięciu wpisu. Więcej szczegółów dotyczących samej kampanii zamieściłem we wpisie wprowadzającym.

22 czerwca 2025

Bazrak Bolgan - mistrz piwowar z Browaru Bugmana

W poprzednim poście opisałem rozpoczęcie przygotowań do rozegrania kampanii "Lament Bugmana" - dzisiaj pora na pierwszą figurkę, którą pomalowałem do tego projektu.

Jest to Bazrak Bolgan - krasnoludzki mistrz piwowar z Browaru Bugmana. O jego historii wiemy raczej niewiele poza tym, że jest jest starym, doświadczonym weteranem i piwowarem (o dość pokaźnym bebzolu piwnym oraz nieco marudnym usposobieniu i ognistym temperamencie), szanowanym jednakże za swoje bitewno-piwne dokonania przez samego Josefa Bugmana.

W kampanii pojawia się dwukrotnie - w pierwszym scenariuszu, gdy kieruje konwojem wozów piwa przejeżdżającym przez góry i wpada w zasadzkę przygotowaną przez goblińskich jeźdźców wilków oraz w scenariuszu czwartym i  zarazem ostatnim, w którym uczestniczy w obronie Browaru Bugmana przed armią goblińskiego herszta Gita Guzzlera i jego sprzymierzeńcami. Dalsze losy tego zacnego krasnoluda są nieznane. Przypuszczam, że w oficjalnej linii fabularnej, po spaleniu Browaru przez gobliny, mógł nie przeżyć tego wydarzenia, choć kto to wie na pewno... po to w sumie jest ta kampania, by snuć ewentualne alternatywne wersje tej historii.

Zapraszam do przeczytania pozostałych informacji o tej postaci, a także do obejrzenia pozostałych zdjęć w rozwinięciu wpisu.

30 kwietnia 2025

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #128: "Niewyjściowe facjaty" (cz. 2) - Ogr ochroniarz z Mordheim

Tematem aktualnej,#128-ej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego są "Niewyjściowe facjaty", a jej gospodarzem jestem ja, Kapitan Hak.


Prezentuję Wam dzisiaj drugi z dwóch zaplanowanych przeze mnie karnawałowych wpisów, tym razem przedstawiający figurkę pomalowaną przeze mnie, a konkretnie klasycznego mordheimowego Ogra ochroniarza. O ile w "Mordheim" graliśmy z żoną swego czasu całe lata (teraz z kolei już od lat mamy w tym systemie przerwę), to swego czasu zdążyliśmy zebrać dość spory zasób figurek, m.in. również i najmitów, ale tej figurki wśród nich nie było, choć wiele lat już przygotowana i zapodkładowana czekała na malowanie.


Figurka zapewne jest Wam dobrze znana już od lat - w moim wykonaniu o tyle nietypowa, że lata temu, kiedy ją szykowałem do malowania (które to nastąpiło dopiero niedawno ;)), zdecydowałem się na "namagnesowanie" ramion i wyposażenie go w wymienne bronie (dodatkowe bronie to plastikowe części z regimentu plastikowych "byków" z Warhammera). Na tego rodzaju zabiegi decyduję się bardzo rzadko (co do zasady wolę figurki złożone "na stałe"), jednakże w tym konkretnym przypadku zrobiłem wyjątek, gdyż nie bardzo mi się podobała broń "domyślna" (dwuręczny topór wyglądający po prawdzie bardziej jak jakaś motyka), a jednocześnie chciałem pozostawić możliwość jej montażu, w celu ewentualnego przywrócenia figurce oryginalnego wyglądu. Jest to jednocześnie zgodne z mordheimowymi zasadami, zgodnie z którymi można dokonać wyboru, jakim orężem ten najmita będzie posługiwał się w trakcie bitwy. Sprawdziłem na szybko w "Warheim", ale o ile czegoś nie przeoczyłem, w tym systemie z kolei ogr ochroniarz ma stały zestaw broni.

Zanim zaproszę do obejrzenia pozostałych zdjęć w rozwinięciu wpisu, wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Ponadto, na blogu QC pn. DansE MacabrE można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.