31 stycznia 2023

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #101: "Resurrection" - Krasnoludzka Kuźnia Run

Kiedy publikowałem miesiąc temu wpis z okazji okrągłej, 100-ej edycji "Figurkowego Karnawału Blogowy" (dalej: "FKB"), wiele wskazywało na to, że będzie to ostatnia edycja FKB...

Okazało się jednakże, że - w przeciwieństwie do Pana Wołodyjowskiego otwierającego po raz trzeci trumnę z Drakulą -  myliłem się, gdyż niedługo ogłoszona została edycja nr 101, której gospodarzem jest Pepe z bloga "Fantasy w miniaturze", a której tytułem i motywem przewodnim jest - a jakże w tej sytuacji: "Resurrection!!!" - temat dobrze odnoszący się zarówno do przedwcześnie, jak się okazało, uśmierconego FKB, jak i do ewentualnego wskrzeszania dawno zapomnianych (i wydawać by się mogło, że już martwych) projektów hobbystycznych.


Dla porządku przypomnę jeszcze osobom, które być może nie miały jeszcze styczności z FKB przez ostatnich 100 edycji (jeżeli są takie, to witam jak najserdeczniej, gdyż oznaczałoby to nowych gości na moim blogu!), że jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze.

Ponadto, na blogu QC pn. Danse Macabre można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.

Przechodząc do rzeczy... w moim przypadku odniesienie się do bieżącego tematu FKB będzie miało trzy znaczenia...

31 grudnia 2022

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #100: "Next big Thing"...

...czyli co nieco o (hobbystycznych, czytaj: "figurkowych") planach na przyszłość.

Tym właśnie tytułem, oznaczającym ni mniej ni więcej, tylko to, co napisałem powyżej, opatrzył setną, aktualną, najnowszą, i podobno już ostatnią, edycję "Figurkowego Karnawału Blogowego" (dalej: "FKB"), jej gospodarz (i zarazem twórca tej inicjatywy od pierwszej jej odsłony ponad 8 lat temu) - Inkub, gospodarz bloga Wojna w Miniaturze.


O moich planach krótko napiszę w rozwinięciu posta, do którego zapraszam, ale zanim to nastąpi, dodam jeszcze dla porządku, że na blogu QC pn. Danse Macabre można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.

10 grudnia 2022

Posągi krasnoludzkie (2 szt.) a'la Erebor/Khazad-Dûm

Zgodnie z zapowiedzią będę Was regularnie męczył niektórymi powracającymi tematami… otóż dzisiaj znowu wraca temat makiet "podziemnych", konkretnie posągów, w dodatku ponownie krasnoludzkich, które po pierwsze lubię, po drugie mam po prostu sporo materiałów i pomysłów na ich budowę (i stąd też w dużej mierze bierze się powtarzalność tego tematu teraz i w przyszłości ;)).

Dzisiaj para posągów "metalowych" na murowanych podestach, utrzymanych tym razem (tak się akurat złożyło, o czym szerzej za chwilę) zdecydowanie bardziej w stylistyce "lotrowej" niż "warhammerowej". 

13 listopada 2022

Powrót do FKB #79 - "Śmierć z przestworzy!" - Smok!

Jak prawdopodobnie niektórzy z Was jeszcze pamiętają, dość dawno temu, bo jeszcze w marcu 2021 r. miałem przyjemność poprowadzić  #79tą edycję Figurkowego Karnawału Blogowego, którego motywem przewodnim była:

"Śmierć z przestworzy!"




Jak to jednak słusznie wtedy zauważył QC w podsumowaniu #79-ej edycji FKB: "I tylko wpisu gospodarza zabrakło. :P".

Nie wdając się już obecnie w tłumaczenia, jak to się stało, i dlaczego tak długo, za to biorąc sobie do serca kolejne słowa wspomnianego QC, że "Lepiej późno niż później!", nadrabiam niniejszym powstałą zaległość i prezentuję mój wkład merytoryczny (a nie tylko organizacyjny) w tamtą marcową edycję...

29 października 2022

Powrót do FKB #93 - "Młoty i topory!" - Krasnoludzkie posągi (5 szt.)

Dzisiejszego posta w zasadzie początkowo nie planowałem, bo dotyczy on jednej z poprzednich edycji "Figurkowego Karnawału Blogowego", konkretnie edycji nr 93 pt. "Młoty i topory!" ale po lekturze posta z podsumowaniem ww. edycji na blogu QC, poczułem pewien żal z powodu niskiej frekwencji w jej trakcie i zdecydowałem, że wprawdzie z paromiesięcznym opóźnieniem, ale jednak - mimo wszystko dołączę się i swój post opublikuję, zwłaszcza w perspektywie zapowiadanego niestety niebawem (wraz z setną edycją) końca tej blogowej inicjatywy.

Dla porządku jeszcze krótki wstęp o charakterze informacyjnym:

"Figurkowy Karnawał Blogowy" (dalej: "FKB") to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze.

Jak już wspomniałem powyżej, gospodarzem 93-ej edycji FKB, której poświęcam dzisiejszy wpis na blogu, był QC, znany chyba wszystkim gospodarz bloga Danse Macabre, a jej tematem były "Młoty i topory!".

Na blogu QC można też znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.


22 października 2022

Krasnoludzki zabójca smoków - posągi od AoW (3 z 3)

W ostatniej części mini cyklu pn. "Posągi od AoW", chciałbym dzisiaj zaprezentować Wam element terenu w postaci posągu krasnoludzkiego zabójcy smoków przeznaczony przede wszystkim na stół "podziemny" (w pewnym sensie jest to kontynuacja jednego z moich sztandarowych projektów figurkowo-makietowo-krasnoludzkich, funkcjonującego pod nazwą ""Karak Zorn", choć z pierwotnym projektem o tej nazwie niewiele to już ma aktualnie wspólnego).

Przedstawiony posąg to wydruk 3D; projekt autorstwa firmy Avatars of War. Pomalowany przeze mnie został w trybie "speedpaintingowym", przede wszystkim z zastosowaniem aerografu, w lubianej przeze mnie kolorystyce, którą umownie określam jako "zieleń Ereboru".

Zdjęcia w rozwinięciu posta - zapraszam do obejrzenia.


8 października 2022

Krasnoludzki kowal run - posągi od AoW (2 z 3)

Kontynuując mini cykl pn. "Posągi od AoW", chciałbym dzisiaj zaprezentować Wam element terenu w postaci posągu krasnoludzkiego kowala run przeznaczony przede wszystkim na stół "podziemny" (w pewnym sensie jest to kontynuacja jednego z moich sztandarowych projektów figurkowo-makietowo-krasnoludzkich, funkcjonującego pod nazwą ""Karak Zorn", choć z pierwotnym projektem o tej nazwie niewiele to już ma aktualnie wspólnego).

Przedstawiony posąg to wydruk 3D; projekt autorstwa firmy Avatars of War. Pomalowany przeze mnie został w trybie "speedpaintingowym", przede wszystkim z zastosowaniem aerografu, w lubianej przeze mnie kolorystyce, którą umownie określam jako "zieleń Ereboru".

Zdjęcia w rozwinięciu posta - zapraszam do obejrzenia.


30 września 2022

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #97: „Bohater drugiego planu” - Spaczony drzewiec

"Drzewa! - mruknął Gotrek. - Bardziej od drzew nienawidzę tylko elfów."

William King, "Zabójca Trolli"  - opowiadanie "Dzieci Ulrica"

Przypuszczam, że rozpoczęcie posta "karnawałowego" od cytatu, w dodatku cytatu Gotreka Gurnissona, może wywołać pewne zaskoczenie. Sprawa oczywiście wyjaśni się w dalszej części (konkretnie w rozwinięciu) dzisiejszego posta...

Zanim jednak przejdę dalej, poinformuję, że gospodarzem obecnej, 97-ej edycji "Figurkowego Karnawału Blogowy" (dalej: "FKB"), jest Koyoth z bloga "Shadow Grey", a jej tematem jest "Bohater drugiego planu".

Dla porządku przypominam, że FKB to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze.

Ponadto, na blogu QC pn. Danse Macabre można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.


Przejdźmy jednak do rzeczy. "Bohaterem", którego wybrałem jako obiekt do przygotowania, pomalowania i zaprezentowania w obecnej edycji FKB to... "spaczony drzewiec". 


Nazwa to, powiedzmy, umowna, ważniejsze jednak było to, co mam zrobić, by ten bohater zszedł na drugi plan, legitymizując tym samym swój udział w całej zabawie.

Odpowiedź na to pytanie przyszła mi do głowy od razu - na pierwszym planie trzeba umieścić kogoś innego, najlepiej postać niebanalną, a na taką nadaje się mój chyba najulubieńszy bohater uniwersum Warhammera Fantasy, czyli oczywiście krasnoludzki zabójca trolii Gotrek Gurnisson.

Powieści "Zabójca drzew", "Zabójca (spaczonych) drzewców", czy podobnej, akurat w bogatym księgozbiorze poświęconym jego przygodom nie było, ale od czego są bitewniaki (i RPGi, a jeszcze lepiej - połączenie jednych i drugich), by nie odegrać takiej historii samemu...

24 września 2022

Krasnoludzki król - posągi od AoW (1 z 3)

Żyję, jeszcze żyję, i co może jeszcze bardziej zaskakujące - jeszcze mam jakieś plany blogowe na przyszłość. Po części dla siebie, jako forma hobbystycznego pamiętnika, ale poza tym mam nadzieję, że jeszcze jacyś potencjalni goście bloga i czytelnicy się ostali. Za wszelkie moje długie nieobecności i milczenie (w tym na Waszych blogach) przepraszam, poprawy obiecać chwilowo nie mogę, choć mam nadzieję, że nastąpi, więc trzymajcie mimo wszystko kciuki, by coś się w materii regularności publikowania na "Hakostwie" wreszcie poprawiło...

Zostawiając już jednak wstępy za sobą, dzisiaj chciałbym zaprezentować Wam element terenu w postaci posągu krasnoludzkiego króla przeznaczony przede wszystkim na stół "podziemny" (w pewnym sensie jest to kontynuacja jednego z moich sztandarowych projektów figurkowo-makietowo-krasnoludzkich, funkcjonującego pod nazwą "Karak Zorn", choć z pierwotnym projektem o tej nazwie niewiele to już ma aktualnie wspólnego).

Przedstawiony posąg to wydruk 3D; projekt autorstwa firmy Avatars of War. Pomalowany przeze mnie został w trybie "speedpaintingowym", przede wszystkim z zastosowaniem aerografu, w lubianej przeze mnie kolorystyce, którą umownie określam jako "zieleń Ereboru".

Zdjęcia w rozwinięciu posta - zapraszam do obejrzenia.


4 listopada 2021

"Młotem po uszach", czyli krasnoludzko-muzycznie #13

W kolejnym, trzynastym już odcinku "Młotem po uszach", cyklu poświęconego szeroko rozumianej "muzyce krasnoludzkiej", przełamię nieco dotychczasowy krasnoludzko-muzyczny duopol dwóch zespołów, które w niniejszym cyklu wiodą prym, a mianowicie "Wind Rose" oraz "Clamavi de Profundis".

W dniu dzisiejszym zapraszam mianowicie do przesłuchania utworu "The King of the Highlands" fińskiego kompozytora Antti Martikainena, mogącego pochwalić się bogatą dyskografią albumów instrumentalnej muzyki "fantasy", celtyckiej, ambientowej, komponowanej do gier komputerowych itp.


Wybór utworu, jakiego dzisiaj dokonałem, jest o tyle nietypowy, że de facto nie jest to muzyka "krasnoludzka", a celtycka (jak sam autor wskazuje), jednakże już od pierwszego przesłuchania mocno skojarzył mi się z krasnoludami, tym bardziej, że tak się akurat złożyło, że pierwsze wysłuchanie miało miejsce z użyciem słuchawek, w trakcie jakiejś innej roboty, utwór włączył się losowo i jego nazwę, wykonawcę itp. sprawdziłem dopiero po wysłuchaniu... 

Innymi słowy skojarzenie "krasnoludzkie" było pierwsze w ww. kolejności ;), a słuchając utworu, gdy zamknę oczy, tak jakoś się składa, że mam przed oczami scenę epickiej bitwy, w której krasnoludy bronią swojej twierdzy przed nadciągającymi hordami zielonoskórych...

Utwór jest wyłącznie instrumentalny, dlatego rzecz jasna nie umieszczam tekstu poniżej; zapraszam za to do wysłuchania utworu.


Na kolejną, 14-stą część cyklu, zapraszam za dwa tygodnie, 18 listopada br.