#140-a edycja Figurkowego Karnawału Blogowego (dalej: "FKB"), którą prowadziłem w kwietniu 2026 r., może zostać oficjalnie uznana za zakończoną i pora na jej podsumowanie.
4 maja 2026
Podsumowanie Figurkowego Karnawału Blogowego, edycja #140 - "Otchłań"!
30 kwietnia 2026
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #140 "Otchłań" - Pomiot Chaosu
"Otchłań" można rozumieć na wiele sposobów, jednakże mój wybór w bieżącej edycji FKB padł na figurkę Pomiotu Chaosu, którą wiążę z motywem przewodnim ze względu na symboliczną i fizyczną bezdenność cierpienia, zatracenie człowieczeństwa oraz nieskończoną pustkę egzystencjalną. Pomiot Chaosu to istota poddana nieskończonym, losowym deformacjom. Podobnie jak bezdenna otchłań, nie posiada on stabilnej formy ani ustalonych na stałe granic. Przemiana w Pomiot oznacza całkowite unicestwienie dawnego „ja”. Świadomość istoty wpada w bezdenną otchłań, w której gubią się resztki rozumu, woli i ludzkich odruchów. To nie tylko potwór; to personifikacja stanu, w którym porządek całkowicie ustępuje miejsca bezdennej, nienasyconej anarchii.
Jest to klasyczny model z 1998 r., wydany oryginalnie w metalu jako wieloczęściowy model do montażu na różne sposoby (liczne kombinacje ułożenia ogonów i głów). Osobiście podoba mi się dużo bardziej niż późniejsze figurki przedstawiające to przerażające stworzenie i jest dla mnie ikonicznym jego przedstawieniem. Pewnym szczęśliwym trafem i niespodziewaną drogą trafił do mnie stosunkowo niedawno i mimo iż aktualnie nie mam zapotrzebowania na jego użycie, zdecydowałem się na pomalowanie go, że tak powiem, "poza kolejnością". Może się kiedyś przyda do rozgrywek, np. do "Mordheim", czy "Warheim", czy nawet "Warhammer Skirmish".
Wahałem się chwilę nad wyborem podstawki. Klasycznie ten model umieszczany był na kwadratowej 40 mm, mimo iż ogony oraz głowy sporo wystają poza obrys. Po pewnym wahaniu zdecydowałem się umieścić go na podstawce okrągłej 50 mm, jak większość innych stworów do szeroko rozumianego "bestiariusza". Samo malowanie bardzo przyjemne w realizacji - wyszło mi wyjątkowo kolorowo jak na moje standardy, choć efekty olejne nieco przytłumiły pierwotną pstrokatość.
Na marginesie, mam wrażenie, że model przynajmniej częściowo był inspirowany horrorem SF "Coś" ("The Thing") - jak znacie film, oceńcie sami.
Zanim zachęcę do obejrzenia pozostałych zdjęć w rozwinięciu wpisu, wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Dodatkowo, listę dotychczasowych edycji FKB można znaleźć: na blogu Maniexa pn. Maniexite, a także na blogu QC pn. Danse Macabre.
28 kwietnia 2026
Troll kamienny (1. z 6)
Prezentuję dzisiaj pierwszą z sześciu figurek kamiennych trolli, jakie pomalowałem w ostatnim czasie przede wszystkim w ramach przygotowań do kampanii "Lament Bugmana", w której tego rodzaju stwory występują we wszystkich scenariuszach z wyjątkiem trzeciego (w którym dla odmiany występują trolle rzeczne), ale także z myślą o zastosowaniu ich w przyszłej armii Orków i Goblinów do bitewnego Warhammera, powstającej przy okazji przygotowań do kampanii.
Nie tak dawno temu zaprezentowałem na blogu trzy kamienne trolle, jednakże były to imitujące oryginalne modele "proxy", które przeznaczyłem raczej do zastosowań "bestiariuszowych". wpadły mi w ręce ich pierwowzory jeszcze bodajże z 4. edycji (całe sześć sztuk), stwierdziłem, że tamte model zostawię do jakichś ogólnych zastosowań bitewnych, a do armii chciałbym mieć jednak oryginały - w mojej ocenie jedne z bardziej ikonicznych figurek, jakie powstały do "Warhammer Fantasy Battles".
Prezentowana dzisiaj przeze mnie figurka przedstawia trolla z kamiennym toporkiem w jednej łapie, a kamieniem w drugiej:
Więcej zdjęć w rozwinięciu wpisu.
1 kwietnia 2026
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #140: "Otchłań"!
12 marca 2026
"Dreadfleet" - 2. bitwa - "The Captive in the Citadel" - (foto)relacja
Zachęceni bitewniakowym sukcesem, jakim okazała się rozegrana jakiś czas temu pierwsza bitwa, wraz z Michałem Rafałem kontynuujemy kampanię "Dreadfleet".
Drugi scenariusz, pt. "The Captive in the Citadel" opowiada historię odbicia - przez kapitana Jaego Rotha i załogę okrętu "Heldenhammer" - piratki Aranessy Saltspite, kapitan statku "Swordfysh", uwięzionej w wyspiarskiej Cytadeli nieumarłych... W tym miejscu warto wspomnieć, że warstwa fabularna w "Dreadfleet" jest bardzo rozbudowana - w podręczniku do gry znajdziemy nie tylko dość szczegółowe historie każdego z kapitanów, ogólną historię konfliktu, ale również fabularne wprowadzenie do każdego scenariusza oraz związki przyczynowo - skutkowe między kolejnymi potyczkami, układającymi je w jedną spójną fabularnie kampanię.
Scenariusz, jak można się domyślić, jest konstrukcyjnie dużo bardziej zaawansowany niż pierwsza potyczka, w której de facto mieliśmy do czynienia wyłącznie z pojedynkiem dwóch statków. W tym przypadku statki są już cztery (choć pojawiają się na morskim polu bitwy stopniowo), do tego dochodzi stacjonarna, acz "interaktywna", biorąca udział w konflikcie, tytułowa Cytadela.
Jako że rozgrywamy kampanię, kontynuowaliśmy dotychczasowy podział stron, w którym Michał gra flotą "dobrych" tj. "The Grand Alliance", natomiast ja gram "złymi", czyli tytułową "Dreadfleet". Zachęcam do lektury krótkiej relacji z rozgrywki, a także obejrzenia pozostałych zdjęć, w rozwinięciu wpisu.








