31 października 2026

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #146: "Grzyby" - Snotlingi z grzybolami

Temat aktualnej, #146-ej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego (dalej: "FKB") brzmi "Grzyby", a jej gospodarzem jestem ja, Kapitan Hak.

Po karnawałowym wpisie Natalii (Skavenblight) pora na mnie. Prezentuję w ramach grzybowych motywów pięć podstawek ("rojów") snotlingów, którym towarzyszą bojowe żywe grzyby (tj. ogólnie wiadomo, że każdy grzyb jest żywy, ale te jeszcze bardziej). Poniekąd chyba również wpisuję się tym wpisem w "orktoberowe" klimaty - wprawdzie to najmniejsi kuzyni orków, ale jednak nadal jedna szajka.

Figurki przygotowałem przede wszystkim w ramach przygotowań do kampanii "Lament Bugmana", w której snotlingi pojawiają się wprawdzie okazjonalnie (w drugim i czwartym scenariuszu), ale także z myślą o zastosowaniu ich w przyszłej armii Orków i Goblinów do bitewnego Warhammera, powstającej przy okazji przygotowań do kampanii. Mam też jeszcze jeden pomysł ich zastosowania w pewnym projekcie pobocznym, ale o tym napiszę w przyszłości, gdy już będę miał więcej konkretów w tym zakresie.

Od razu przygotowałem pięć różnorodnych podstawek - nie wiem, czy będę kiedyś potrzebował aż tylu, ale jak już coś przygotowuję, to lubię to zrobić z zapasem. Ponadto figurek snotlingów miałem na podorędziu na tyle sporo, że aż się prosiło je wszystkie wykorzystać (a i tak trochę jeszcze zostało na drezyny, które będę szykował w dalszej kolejności).

Dzisiaj zdjęcia "rodzinne" w dwóch ujęciach - z przodu oraz z tyłu; bardziej szczegółowe fotki pojedynczych podstawek będę publikował na blogu w kolejnych tygodniach.


Wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Dodatkowo, listę dotychczasowych edycji FKB można znaleźć: na blogu Maniexa pn. Maniexite, a także na blogu QC pn. Danse Macabre.

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #146: "Grzyby" - Krwiożercze Muchomory

Dzień dobry Państwu. Tak, nie regulujcie odbiorników, to ja - jeszcze żyję. Właściwie to żyję całkiem szczęśliwie, mimo że na ogół w pewnej odległości od figurek. Choć niekoniecznie od farbek i pędzla. Ale o tym za moment... 

Zanim przejdziemy do rzeczy, to dla formalności - Figurkowy Karnawał Blogowy to inicjatywa stara jak świat, której początek dał Inkub z bloga Wojna w miniaturze w 2014 roku. Nasz blog jest gospodarzem FKB po raz dwunasty, choć od kilku dobrych lat to mój Mąż zajmuje się blogiem niemal wyłącznie. Tym razem jednak zostałam podstępnie wciągnięta do FKB za pomocą subtelnego szantażu emocjonalnego pt. "Zrobiłem temat specjalnie pod ciebie" 😉

Grzyby są bowiem w kręgu moich licznych zainteresowań od kilku lat. Zawsze lubiłam je zbierać, ale długo nie pogłębiałam zainteresowania i pozostawałam na etapie "rurkowe dobre, blaszkowe złe". Z czasem jednak, gdy zamieszkaliśmy blisko lasu, zaczęłam się trochę dokształcać w temacie, początkowo tylko po to, by wiedzieć, na jakiego grzyba natrafiłam w lesie. Ale ponieważ okazało się, że jadalnych grzybów jest o wiele więcej, niż mi się wydawało, to próbowanie nowych smaków również weszło mi w zwyczaj 🤭.

(dalsza część wpisu w rozwinięciu poniżej)

6 października 2026

Gorkamorka - szablony płomienia i wybuchu

Zgodnie z obietnicą, "Gorkamorki" ciąg dalszy! Dzisiaj krótko i treściwie, czyli pomalowane przeze mnie szablony płomienia i wybuchu do tego systemu.

Szablon płomienia (Flame template) ma długość 8", natomiast szablon wybuchu ma średnicę 4" (Blast template). O ich użyciu nie będę się rozpisywał, gdyż są to akcesoria i tak dobrze znane każdemu graczowi bitewniaków - w dużym skrócie, służą do rozpatrywania ataków z broni obszarowych: w pierwszym przypadku miotacza ognia, w drugim wybuchów (głównie z granatów i rakietnic).

1 października 2026

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #146: "Grzyby"!

Po raz dwunasty mam zaszczyt zaprosić Was do udziału w "Figurkowym Karnawale Blogowym" (dalej: "FKB"), tym razem w jego sto czterdziestej szóstej odsłonie...


... i niniejszym ogłaszam, że aktualny temat FKB, na październik 2026 r., brzmi:

"Grzyby"


Temat wybrałem przede wszystkim ze względu na jesienną, wilgotną, grzybową i mesiatą porę roku, przy czym temat stricte "jesieni" przewijał się już w FKB dwukrotnie, więc spróbowałem znaleźć coś pokrewnego, ale jednak innego...

30 września 2026

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #145: "Powrót" - "Gorkamorka!"

Motywem przewodnim aktualnej, #145-ej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego (dalej: "FKB") jest "Powrót", a jej gospodarzem jest Koyoth z bloga Shadow Grey.

Gdy tylko dowiedziałem się, jaki będzie temat przewodni aktualnej edycji FKB, wiedziałem już, że napiszę o moim największym powrocie bitewniakowym ostatnich tygodni, czyli starej, dobrej "Gorkamorce". Gdyby ktoś nie zetknął się do tej pory choćby ze wzmianką o tym tytule, krótko wspomnę, że jest to skirmishowa gra bitewna wydana w 1997 r., osadzona "na obrzeżach" uniwersum ówczesnej drugiej edycji "Warhammera 40000" i przedstawiająca zmagania zmotoryzowanych gangów zbieraczy złomu (głównie orków) na pustynnej planecie Angelis. Gdyby ktoś chciał dowiedzieć się nieco więcej, dawno temu napisałem coś na kształt recenzji tego systemu.

Grę znam od dawna - pamiętam jeszcze, jak na przełomie wieków i tysiącleci, gdy bardzo nieśmiało zaglądałem do sklepów z figurkami, widywałem ją jeszcze na półkach. Ktoś z klasy w podstawówce nawet kupił jakieś figurki do tej gry. Dobrych parę lat później miałem już poważniejsze zetknięcie "Gorkamorką"; nawet rozegraliśmy z bratem (Warboss Krzychu) kilka krótkich kampanii w zaciszu domowym. Przez późniejsze lata system zaniedbałem, choć nigdy nie straciłem go zupełnie z oczu i nawet parę razy na blogu publikowaliśmy z żoną coś w tym temacie.

Obiecywałem sobie wielokrotnie poważniejszy powrót do systemu i wreszcie ten moment nadszedł - trochę nieoczekiwanie, niedługo po spotkaniu w zeszłym roku, po wielu latach, kumpla z dawnych czasów, wspominanego tu już wcześniej, Michała Rafała, którego być może część z Was kojarzy choćby z rozmaitych grup bitewniakowych na FB, bitewniakowych imprez (jak choćby "Długobrody"), czy beskidzkich szlaków górskich.

Okazało się, że Michał ma już przygotowane zaplecze do "Gorkamorki", począwszy od pustynnego stołu, poprzez makiety (który to zasób wzbogaciłem jakiś czas temu o zestaw pustynnych skał, niepublikowanych jeszcze do tej pory na Hakostwie), aż po zestaw figurek, pojazdów, a także wszelakiej maści podręczniki i znaczniki.

Pierwsze przymiarki do systemu robiliśmy jeszcze jakoś w zeszłym roku, ale na poważniej zabraliśmy się za ten temat (we trzech, tj. ja, Michał Rafał i Warboss Krzychu) po powrocie z "Długobrodego VI", który mimo iż był wydarzeniem poświęconym "Mordheim", to zachęcił nas do "Gorkamorki" (może dzięki tej jeździe samochodem, łącznie 800 km w obie strony).

Tak, to my - zachęceni do "Gorkamorki".
Już po pierwszych bitwach potwierdziło się to, co już wiedziałem, pamiętałem i przeczuwałem: system, pomimo relatywnie sporej "opasłości" zasad, od której w ostatnich latach nieco się odzwyczaiłem na rzecz lekkich i skróconych systemów, oferuje emocjonującą rozgrywkę, z udziałem nie tylko pojedynczych modeli, ale i kierowanych przez nich pojazdów, pełną niespodziewanych zwrotów akcji i tego, co w naszym bitewniakowym gronie ostatnio lubimy najbardziej, czyli że "historia pisze się sama", chyba w jeszcze większym stopniu niż w "Mordheim", mimo iż jest to powiązane z dużą niekiedy losowością (my akurat nie mamy nic przeciwko takiemu stanowi rzeczy).


Co tu dużo pisać, do gorkamorkowej przygody wracamy po latach na poważnie - podręcznik (w wersji "Gorkamorka Community Edition") już wydrukowany, figurki i makiety w zakresie potrzebnym do podstawowej rozgrywki gotowe, a kolejne już w aktywnym przygotowaniu. Regularne rozgrywki i pełnowymiarowe kampanie są już w najbliższych i najpilniejszych bitewniakowych planach.

Tymczasem zapraszam do obejrzenia zdjęć z pierwszych gorkamorkowych rozgrywek w rozwinięciu niniejszego wpisu poniżej.

W najbliższych dniach ciąg dalszy "Gorkamorki" - zaprezentuję pierwsze (po latach i po powrocie do gry) efekty prac modelarskich.

Wspomnę jeszcze dla porządku (choć wszyscy to już pewnikiem wiedzą), że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Dodatkowo, listę dotychczasowych edycji FKB (choć niekoniecznie aktualną) można znaleźć: na blogu Maniexa pn. Maniexite, a także na blogu QC pn. Danse Macabre.