8 stycznia 2011

Wędrowny czarodziej na urodziny

Dzisiaj figurka zupełnie z innej beczki, niż zwykle, albowiem zostaliśmy zaproszeni na urodziny kolegi i tak oto doszło do pomalowania tego gandalfa. Celowo piszę z małej litery, albowiem nie chodzi o wielkiego czarodzieja Śródziemia, a o zbiorcze określenie wszystkich czarodziejów w znoszonej szacie, spiczastym kapeluszu, z siwą brodą, fajką i sękatym kijem. Takich gandalfów Reaper wyprodukował chyba kilku, a ten jest właśnie najzwyklejszy i najsympatyczniejszy. Dla Rafała nadaje się lepiej niż każda cycata figurka demonetki, albowiem ma swój specyficzny klimat.

7 stycznia 2011

Skaveńska Abominacja, ciąg dalszy

Wreszcie udało mi się pomalować to bydlę. Duże dosyć było, ale na szczęście niezbyt skomplikowane w malowaniu. Pięciogłowa szczurza hydra skończona, oby spodobała się właścicielowi. Ja chyba na dłuższy czas wrócę do malowania szeregowych modeli ;) Model może nie jest skomplikowany, ale trudno maluje się figurki rzeźbione, nie składane z metalu czy plastiku. Do tego to futro... dobra, przestanę narzekać, bo Tomek pomyśli, że nie cenię jego dzieła ;) A tak wcale nie jest.

31 grudnia 2010

Skaveńska Abominacja (WiP)

Niniejszym przedstawiam ostatnią notkę w roku 2010, ukończoną dzień przed jego zakończeniem skaveńską abominację. Jest to figurka wykonana na zamówienie, pierwsza, którą wyrzeźbiłem "od zera", bez użycia żadnych gotowych części. Prezentuję ją w stanie "surowym", niepomalowanym - od tej chwili zajmie się nią Skavenblight.

30 grudnia 2010

Wood Elf BSB - pomalowany

Święta minęły pod znakiem urwania głowy i internetu, co wykluczało niestety blogową aktywność. Na szczęście nie wykluczało całkowicie aktywności figurkowej, więc nie będzie kolejnej długiej przerwy, o to się nie obawiajcie. Dziś jedno z zamówień, które zaczęliśmy dłubać już jakiś czas temu. Samą konwersję Tomek prezentował kiedyś, ja natomiast zebrałam się wreszcie, by ją pomalować. Sztandarowy Leśnych Elfów melduje się wraz ze sztandarem i sową gratis ;) Mimo wszelkich trudności związanych z tą figurką mam nadzieję, że się wszystkim spodoba (a w szczególności zleceniodawcy).

18 grudnia 2010

Arabski kupiec z Mordheim

Z powodu kłopotów z Internetem (których jeszcze w pełni nie rozwiązaliśmy) nie mogłam tu wrzucić żadnych aktualizacji, a to już kilka dni, jak skończyłam arabskiego kupca. To prawie ostatnia figurka z tego zamówienia - piszę "prawie", ponieważ jest jeszcze pewien szczurzy mutant, którego należy skończyć, ale to inna bajka niż Mordheim. W każdym razie z serii "najemnicy mordheimowi" to już wszystko. Arabskiego kupca zostawiłam sobie na koniec, bo bardzo lubię tę figurkę, mimo (a może właśnie dlatego) iż jeszcze nie dorobiłam się własnej wersji (na razie mam konwertowanego grubasa z Bretonii na latającym dywanie).