To chyba ostatni, albo jeden z ostatnich budynków z kołchozu Leszcza i Telchara. W dodatku mój ulubiony i chyba najbardziej udany konstrukcyjnie. Nie jest to zupełna ruina, zachował się całkiem nieźle po uderzeniu komety, chociaż jedna ściana i część dachu już się rozpadły... to, co zostało, jest jednak w niezłym stanie. Oczywiście makieta wymagała pewnego remontu, ale nie był to remont zbyt duży, bo domek bardzo fajnie się prezentował już przedtem. Chwilowo to tyle z makiet, które wzięliśmy po ostatnim turnieju do domu. Została nam tylko zrujnowana katedra autorstwa Dwalthrima i jakieś drobiazgi, które średnio się do czegoś nadają. Ale nadal mamy co robić, więc remontowania ciąg dalszy nastąpi...
11 kwietnia 2013
8 kwietnia 2013
Z cyklu "Makiety z SDK" - kolejna ruinka
Karton z makietami, zabrany do domu po ostatnim turnieju, powoli pustoszeje. Wykończyłam dwa domki z kołchozu leszczowo-telcharowego, z których jeden dziś pokażę. To domki z różnych okresów twórczości, ale wszystkie bardzo fajne i grywalne - o czym pisałam tu chyba nieraz. Nie pamiętam dokładnie, ile rzeczy zmieniałam w tym konkretnym domku - już jakiś czas temu został przygotowany do malowania, a ostatnio tylko wygrzebałam go z kartonu i wykończyłam ;) Możliwe, że ciachnęłam trochę frontową ścianę, ale chyba niewiele ponad to. Jest praktycznie w takim samym kształcie, w jakim zabraliśmy go z SDK.
7 kwietnia 2013
Elfi zwiadowca do Mordheim
Już jakiś czas temu nabyłam tę figurkę (drogą handlu wymiennego towarów płynnych na stałe ;)) od Telchara. Trochę poniewierała mi się po walizce, bo ostatnio nie maluję zbyt wielu modeli - muszę uzupełnić zapas farbek i pozbierać trochę figurek do nowych band ze zwykłego Mordheim i BtB. Ale tego elfa bardzo lubię, a elf ranger z Reapera, malowany dawno temu, średnio mnie obecnie zadowala. Postanowiłam więc zrobić sobie nowego, a figurki shadow warriorów świetnie się do tego nadają. Astar Seran II (kto zna nawiązanie, ten wie...) sprawił mi dużo radości podczas malowania i na pewno przyda się kiedyś na stole. Kiedy wreszcie zacznę grać bandą, która może go wynająć ;)
5 kwietnia 2013
Ośnieżone skały - jak powstawały?
Zgodnie z zapowiedziami przedstawiam dzisiaj, w jaki sposób powstały zaprezentowane na Hakostwie, w ostatnich dniach, "ośnieżone skały" (pierwsza i druga).
Mam wprawdzie poważne wątpliwości, czy niniejszą notkę można by zakwalifikować jako pełnoprawny tutorial (zapewne przydałoby się tu i ówdzie rozwinąć nieco temat, uszczegółowić, dodać kolejne fotki itp.), ale mimo wszystko mam nadzieję, że w jakiś sposób może ona okazać się przydatna.
4 kwietnia 2013
Nadchodzi zima... ośnieżone skały (do SDKu) #2
Właściwie to zima już nadeszła... i trzyma się całkiem mocno, mimo że kalendarz teoretycznie wskazuje już od jakiegoś czasu wiosnę. Dzisiaj jednakże prezentuję coś adekwatnego do obecnej pogody - kolejną (w stosunku do tej) makietę z cyklu terenów zimowych przygotowywanych przeze mnie do "Border Tow Burning" - reprezentującą górzyste tereny Mountains of Mourn, Northern Wastes, czy czego tam dusza zapragnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)