1 października 2026
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #146: "Grzyby"!
30 września 2026
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #145: "Powrót" - "Gorkamorka!"
Gdy tylko dowiedziałem się, jaki będzie temat przewodni aktualnej edycji FKB, wiedziałem już, że napiszę o moim największym powrocie bitewniakowym ostatnich tygodni, czyli starej, dobrej "Gorkamorce". Gdyby ktoś nie zetknął się do tej pory choćby ze wzmianką o tym tytule, krótko wspomnę, że jest to skirmishowa gra bitewna wydana w 1997 r., osadzona "na obrzeżach" uniwersum ówczesnej drugiej edycji "Warhammera 40000" i przedstawiająca zmagania zmotoryzowanych gangów zbieraczy złomu (głównie orków) na pustynnej planecie Angelis. Gdyby ktoś chciał dowiedzieć się nieco więcej, dawno temu napisałem coś na kształt recenzji tego systemu.
Grę znam od dawna - pamiętam jeszcze, jak na przełomie wieków i tysiącleci, gdy bardzo nieśmiało zaglądałem do sklepów z figurkami, widywałem ją jeszcze na półkach. Ktoś z klasy w podstawówce nawet kupił jakieś figurki do tej gry. Dobrych parę lat później miałem już poważniejsze zetknięcie "Gorkamorką"; nawet rozegraliśmy z bratem (Warboss Krzychu) kilka krótkich kampanii w zaciszu domowym. Przez późniejsze lata system zaniedbałem, choć nigdy nie straciłem go zupełnie z oczu i nawet parę razy na blogu publikowaliśmy z żoną coś w tym temacie.
Obiecywałem sobie wielokrotnie poważniejszy powrót do systemu i wreszcie ten moment nadszedł - trochę nieoczekiwanie, niedługo po spotkaniu w zeszłym roku, po wielu latach, kumpla z dawnych czasów, wspominanego tu już wcześniej, Michała Rafała, którego być może część z Was kojarzy choćby z rozmaitych grup bitewniakowych na FB, bitewniakowych imprez (jak choćby "Długobrody"), czy beskidzkich szlaków górskich.
Okazało się, że Michał ma już przygotowane zaplecze do "Gorkamorki", począwszy od pustynnego stołu, poprzez makiety (który to zasób wzbogaciłem jakiś czas temu o zestaw pustynnych skał, niepublikowanych jeszcze do tej pory na Hakostwie), aż po zestaw figurek, pojazdów, a także wszelakiej maści podręczniki i znaczniki.
Pierwsze przymiarki do systemu robiliśmy jeszcze jakoś w zeszłym roku, ale na poważniej zabraliśmy się za ten temat (we trzech, tj. ja, Michał Rafał i Warboss Krzychu) po powrocie z "Długobrodego VI", który mimo iż był wydarzeniem poświęconym "Mordheim", to zachęcił nas do "Gorkamorki" (może dzięki tej jeździe samochodem, łącznie 800 km w obie strony).
![]() |
| Tak, to my - zachęceni do "Gorkamorki". |
Tymczasem zapraszam do obejrzenia zdjęć z pierwszych gorkamorkowych rozgrywek w rozwinięciu niniejszego wpisu poniżej.
W najbliższych dniach ciąg dalszy "Gorkamorki" - zaprezentuję pierwsze (po latach i po powrocie do gry) efekty prac modelarskich.
Wspomnę jeszcze dla porządku (choć wszyscy to już pewnikiem wiedzą), że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Dodatkowo, listę dotychczasowych edycji FKB (choć niekoniecznie aktualną) można znaleźć: na blogu Maniexa pn. Maniexite, a także na blogu QC pn. Danse Macabre.
31 lipca 2026
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #143: "Fauna" - Olbrzymi szczur
Wpasowując się w ramy aktualnego, dość w sumie oczywistego tematu FKB, prezentuję figurkę olbrzymiego szczura, nieco zmutowanego i zapewne roznoszącego jakieś choroby.
Figurka jest nawiązaniem do, oraz bezpośrednią kontynuacją poprzedniego "szczurzego" wpisu, jaki popełniłem przy okazji FKB #106, kiedy to zaprezentowałem kilka gryzoni nieco przerośniętych, ale nie aż tak, jak ten. Nawiasem mówiąc, będą w ramach tej serii kolejne szczurki, niektóre jeszcze większe niż ten tutaj. Szczury jak to szczury - bardzo uniwersalni przeciwnicy: są wszędzie, od głębokich podziemi, po miasta (niekoniecznie zrujnowane).
Sam model jest to szczur Pox - wierzchowiec niesławnego Nurglitcha, w moich rozgrywkach będzie jednakże występował solo, jako większy kuzyn wyżej podlinkowanych pazurzastych przyjaciół.
Figurkę umieściłem na podstawce owalnej o długości 60 mm - dla przypomnienia wspomnę, że figurki typowo "bestiariuszowe" umieszczam co do zasady na podstawkach okrągłych bądź owalnych.
No i najważniejsze: figurkę malowałem w trakcie aktualnie trwającego wyjazdu, na który zabrałem zestaw niezbędnych akcesoriów malarskich, ale jak się okazało na miejscu, nie wszystkie - przykładowo, zapomniałem o pigmentach, czy inszej chemii brudzącej, która mogłaby się przydać do wykończenia podstawki. Improwizowałem tym, co miałem - wyszło jako tako, czyli zgodnie z oczekiwaniami.
Zapraszam do obejrzenia pozostałych zdjęć w rozwinięciu wpisu poniżej.
Ponadto wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Ponadto, na blogu QC pn. DansE MacabrE można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.
4 maja 2026
Podsumowanie Figurkowego Karnawału Blogowego, edycja #140 - "Otchłań"!
#140-a edycja Figurkowego Karnawału Blogowego (dalej: "FKB"), którą prowadziłem w kwietniu 2026 r., może zostać oficjalnie uznana za zakończoną i pora na jej podsumowanie.
30 kwietnia 2026
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #140: "Otchłań" - Pomiot Chaosu
"Otchłań" można rozumieć na wiele sposobów, jednakże mój wybór w bieżącej edycji FKB padł na figurkę Pomiotu Chaosu, którą wiążę z motywem przewodnim ze względu na symboliczną i fizyczną bezdenność cierpienia, zatracenie człowieczeństwa oraz nieskończoną pustkę egzystencjalną. Pomiot Chaosu to istota poddana nieskończonym, losowym deformacjom. Podobnie jak bezdenna otchłań, nie posiada on stabilnej formy ani ustalonych na stałe granic. Przemiana w Pomiot oznacza całkowite unicestwienie dawnego „ja”. Świadomość istoty wpada w bezdenną otchłań, w której gubią się resztki rozumu, woli i ludzkich odruchów. To nie tylko potwór; to personifikacja stanu, w którym porządek całkowicie ustępuje miejsca bezdennej, nienasyconej anarchii.
Jest to klasyczny model z 1998 r., wydany oryginalnie w metalu jako wieloczęściowy model do montażu na różne sposoby (liczne kombinacje ułożenia ogonów i głów). Osobiście podoba mi się dużo bardziej niż późniejsze figurki przedstawiające to przerażające stworzenie i jest dla mnie ikonicznym jego przedstawieniem. Pewnym szczęśliwym trafem i niespodziewaną drogą trafił do mnie stosunkowo niedawno i mimo iż aktualnie nie mam zapotrzebowania na jego użycie, zdecydowałem się na pomalowanie go, że tak powiem, "poza kolejnością". Może się kiedyś przyda do rozgrywek, np. do "Mordheim", czy "Warheim", czy nawet "Warhammer Skirmish".
Wahałem się chwilę nad wyborem podstawki. Klasycznie ten model umieszczany był na kwadratowej 40 mm, mimo iż ogony oraz głowy sporo wystają poza obrys. Po pewnym wahaniu zdecydowałem się umieścić go na podstawce okrągłej 50 mm, jak większość innych stworów do szeroko rozumianego "bestiariusza". Samo malowanie bardzo przyjemne w realizacji - wyszło mi wyjątkowo kolorowo jak na moje standardy, choć efekty olejne nieco przytłumiły pierwotną pstrokatość.
Na marginesie, mam wrażenie, że model przynajmniej częściowo był inspirowany horrorem SF "Coś" ("The Thing") - jak znacie film, oceńcie sami.
Zanim zachęcę do obejrzenia pozostałych zdjęć w rozwinięciu wpisu, wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Dodatkowo, listę dotychczasowych edycji FKB można znaleźć: na blogu Maniexa pn. Maniexite, a także na blogu QC pn. Danse Macabre.
1 kwietnia 2026
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #140: "Otchłań"!
31 stycznia 2026
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #137: "Flora" - Drzewka na leśnych podstawkach (17 szt.)
Potencjalnych "kandydatów" do tej edycji FKB miałem kilku, nawet się zastanawiałem, czy nie popełnić większej liczby karnawałowych wpisów, jednakże zdecydowałem ostatecznie, że skoncentruję się na jednym projekcie (makietowym), tj. ukończeniu zestawu drzewek na leśnych podstawkach - łącznie 17 - 9 mniejszych i 8 większych.
Na zdjęciach poniżej ukończona całość, natomiast szerszy opis całego przedsięwzięcia (i znacznego w nim udziału moich dzieci - Mateusza, Emilii i Karoliny), jeżeli nie szerszego niż mojego własnego po prawdzie ;)), a także więcej zdjęć, znajdziecie w rozwinięciu dzisiejszego wpisu.
Wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Ponadto, na blogu QC pn. DansE MacabrE można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.
30 listopada 2025
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #135: "Wnętrze" - Krasnoludzkie beczki i skrzynki
W ostatnim czasie staram się koncentrować w moich pracach okołobitewniakowych na przygotowaniach do rozegrania kampanii "Lament Bugmana" i w miarę możliwości nie rozpraszać uwagi na poboczne projekty (z różnym skutkiem po prawdzie). Tym samym staram się również, w ramach przysłowiowego przygotowywania dwóch pieczeni na jednym ogniu, łączyć tematy FKB z przygotowaniami do tej kampanii. Pierwsze skojarzenie, jakie miałem w tym kontekście z tematem "Wnętrze", dotyczyło wnętrza Browaru Bugmana - wprawdzie pojawia się on na stole dopiero w czwartym scenariuszu kampanii, ale przyznam, że już powoli zacząłem prace nad jego budową.
Na pierwszy ogień prezentuję zatem elementy wyposażenia, które prawdopodobnie znajdzie się we wnętrzu wspomnianego browaru (a być może również w ładowni krasnoludzkiego parowca, który pojawia się w trzecim scenariuszu kampanii!), a mianowicie zestaw krasnoludzkich beczek i skrzynek, mogących zawierać nie tylko piwo, ale i wszelkie wyposażenie (kulinarne i nie tylko) na potrzeby browaru.
Muszę przyznać szczerze, że pomalowałem je już jakiś czas temu, ale do tej pory nie pojawiły się jeszcze na blogu (za to pojawiało się już dużo innych "beczek i skrzynek"), a jako że listopad miałem bardzo mało owocny, jeżeli chodzi o prace modelarskie, to obawiam się, że będą musiały wystarczyć jako "temat zastępczy".
Malowanie po prawdzie raczej "taśmowe", dość solidnie "przyprawione" różnymi efektami olejnymi - zastanawiam się, czy te beczki i skrzynki nie wyglądają na zbyt stare i "zawilgłe", jak na porządny krasnoludzki browar, ale powiedzmy, że w Starym Świecie wszystko jest stare i mesiate.
Więcej szczegółów dotyczących moich przygotowań do kampanii "Lament Bugmana" zamieściłem we wpisie wprowadzającym.
4 listopada 2025
Podsumowanie Figurkowego Karnawału Blogowego, edycja #134 - "Koło"!
#134-a edycja Figurkowego Karnawału Blogowego (dalej: "FKB"), którą prowadziłem w październiku 2025 r., może zostać oficjalnie uznana za zakończoną i pora na jej podsumowanie (wybaczcie, że z pewnym opóźnieniem).
31 października 2025
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #134: "Koło" - Powóz piwny #1
Prezentuję Wam w ramach karnawałowego wpisu pierwszy z trzech powozów piwnych przeznaczonych do użycia w pierwszym scenariuszu kampanii "Lament Bugmana" zatytułowanym "Zasadzka na Starym Krasnoludzkim Trakcie" (ang. "Ambush on the Old Dwarf Road").
Z technicznego punktu widzenia wóz jest to samoróbka wzorowana na wozie zaprezentowanym w modelarskiej sekcji towarzyszącej publikacji ww. pierwszego scenariusza do kampanii "Lament Bugmana", jednakże z pewnymi zmianami z mojej strony, z których jedną z istotniejszych jest zamiana koni na opancerzone kozice, czy insze muflony. Części do wozu są to w dużej mierze wydruki - podwozie z wozu pochodzi z "war wagona" zamieszczonego niegdyś na Thingiverse (niestety, model już niedostępny), natomiast zwierzęta pociągowe pochodzą od "Kyoushuneko miniatures".
Wóz ma wyjmowane beczki, więc może teoretycznie służyć również do transportu innych niż piwo towarów, a nawet samych krasnoludów, których mieści się - zamiast beczek - dwóch (nie licząc woźnicy i ochroniarza na koźle). Dodam jeszcze, że zarówno wóz, jak i figurki, są magnetyzowane i dzięki temu stabilnie trzymają się wozu, a w razie czego można też ich zdjąć, czy zastąpić innymi figurkami.
Co tu dużo pisać, przygotowanie i pomalowanie tego modelu przyniosło mi mnóstwo frajdy, ponadto lubię pojazdy w grach bitewnych - do wozów mam sentyment od czasów, gdy jeszcze w klubie rozegraliśmy kampanię "Border Town Burning", w której relatywnie często się pojawiały.
Dodam jeszcze, że parę dni temu zaprezentowałem bardziej szczegółowo woźnicę oraz ochroniarza do tego wozu, a także bohatera specjalnego Bazraka Bolgana, który również może przemieszczać się na wozach we wspomnianym wyżej scenariuszu.
Ponadto, więcej szczegółów dotyczących samej kampanii zamieściłem we wpisie wprowadzającym.
1 października 2025
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #134: "Koło"!
16 sierpnia 2025
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #132: "Bracia i siostry" - Granie domowe z bratem - "Age of Fantasy Skirmish" ("One Page Rules")
"Spisuję te słowa w chłodzie sali archiwum, gdzie oddech zamarza przy brodzie, a cisza jest cięższa od gromrilu. Zostało nas niewielu. Straż nad Dolną Bramą padła wczoraj, a w korytarzach słychać skowyt bestii, których nie znam z żadnych kronik. Wiem, że dni Karak Dravik są policzone.
W sercu tego archiwum, na ołtarzu z czarnego granitu, leży przeklęty wolumin zwany Księgą Czarnych Żył. Odkąd pamiętam, pieczęcie runiczne strzegły jej stron, a żadnemu z nas nie wolno było doń się zbliżać. Mój ojciec powiadał, że przynieśli ją z pól bitewnych na dalekim południu, gdzie w ruinach ludzkiego miasta znaleziono ją w dłoniach maga spalonego od środka.
Mówią, że pergamin, z którego jest zrobiona, oddycha. Patrząc pod światło, widać czarne linie wijące się w jej stronach niczym żyły pod skórą. Kiedy runy zakazu były jeszcze silne, te linie były nieruchome… lecz od czasu, gdy wiatr z północy przyniósł zgniliznę i wojny, widzę, jak poruszają się, jakby pompowały krew z innego świata.
W legendach starszych od moich przodków mówi się, że kto otworzy księgę, ten nie czyta słów — to słowa czytają jego. A gdy przeczytają do końca, nie zostaje nic oprócz pustej powłoki, wypełnionej wolą tego, który zapisał te przekleństwa.
Pieczęcie pękły trzy dni temu. Nie przez moją rękę, nie przez rękę żadnego krasnoluda. Do sali wszedł wysoki cień o oczach jak rozpalone rubiny. Z nim przyszły cienie chodzące w kościach, bestie o sinych bokach i trupach, które powinny spoczywać w kamieniu. Widziałem, jak wyciągnął ręce nad księgą, a runy zakazu zgasły jak świece na wietrze.
Teraz siedzi tam i czyta, a mury drżą przy każdym szeptanym słowie. Słyszę, jak w niższych komnatach porusza się coś ciężkiego. Kamień jęczy, jakby góra chciała wyrzucić nas ze swych trzewi.
Jeśli ktokolwiek znajdzie ten zapis — niechaj nigdy nie dotyka Księgi Czarnych Żył. Niechaj góra zostanie zamknięta, a wejścia zasypane. Lepiej stracić twierdzę niż świat."
— Dvalin, syn-Grumara, Ostatni Strażnik Kronik
Po dość długiej przerwie w blogowaniu (spowodowanej w dużej mierze wyjazdami wakacyjnymi) wracam do blogowania (miejmy nadzieję, że jak najczęstszego), przy okazji aktualnie trwającej, 132-ej edycji "Figurkowego Karnawału Blogowego" (dalej: "FKB"), której temat brzmi: "Bracia i siostry", prowadzonej przez Potsiata, gospodarza bloga "Gangs of Mordheim".
Temat tej edycji FKB zbiegł się idealnie w czasie z przedwczorajszą bitwą rozegraną przeze mnie z moim bratem, znanym niektórym jako Warboss Krzychu, choć póki co nieopisywanym szerzej w bajkach.
Graliśmy - tak jak to poprzednio bywało - w "Age of Fantasy Skirmish" z serii "One Page Rules", przy czym (jak to zwykle u nas bywa) - rozgrywka była utrzymana w klimatach "staroświatowych", czy inaczej mówiąc "warhammerowych" i można rzec, że opowiadała historię grupy zdesperowanych krasnoludów, które w ruinach twierdzy swoich przodków, Karak Dravik, usiłowały przeszkodzić wampirowi w odprawieniu plugawego rytuału przy użyciu starożytnej, przeklętej, księgi...
Teatrem zmagań wojennych były nasze stare, dobre podziemia do "Karak Zorn", tym razem ułożone w układzie 3x4 moduły. W trzech "górnych" modułach (por. zdjęcie poniżej) rozpoczynałem grę ja, jako "atakujący", w trzech "dolnych" Krzysiek jako "obrońca", przy czym środkowy moduł "na dole" to starożytna komnata z opisaną w rozwinięciu wpisu "Księgą Czarnych Żył".
Zanim zaproszę do dalszej lektury w rozwinięciu wpisu, wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Ponadto, na blogu QC pn. DansE MacabrE można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.
6 lipca 2025
Zabójca demonów (na głowie demona)
Zamysł był taki, że prezentowany przeze mnie dzisiaj kolekcjonerski model krasnoludzkiego zabójcy demonów na uciętej głowie demona (u mnie jednak nie złotego), czy inszego diabola, symbolizował będzie zwycięstwo nad grzechem.
30 maja 2025
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #129: "Opus Magnum" - Lament Bugmana - wstęp do kampanii
Temat najnowszej, 129-ej edycji "Figurkowego Karnawału Blogowego" (dalej: "FKB") brzmi: "Opus Magnum", a prowadzi ją Boston Steel Works, gospodarz bloga "Boston Steel Works Polska".
Chyba niemal każdy z nas ma jakiś swój główny, przewodni projekt hobbystyczny, który z mniejszą, czy większą intensywnością, realizuje przez lata. W moim przypadku był to, czy raczej jest (choć w ostatnim czasie poszedł nieco w odstawkę) projekt określany zbiorczo jako "Karak Zorn", który zaczynał życie jako suplement do "Mordheim" a nie doczekawszy się ukończenia w tej formie ostatecznie przekształcił się w szerszy tematycznie projekt figurkowo-makietowy mający na celu po prostu przygotowanie rozbudowanego zaplecza do gier podziemnych w jaskiniach oraz (raczej opuszczonych) krasnoludzkich twierdzach; krótko mówiąc, przygotowania terenu wraz z jego mieszkańcami.
O "Karak Zorn" wspomniałem jako o projekcie, który nasuwa mi się jako pierwsze skojarzenie, gdy pomyślę o moim "Opus Magnum", jednakże nie o tym będzie w dzisiejszym karnawałowym wpisie...
Otóż jakiś czas temu przypomniałem sobie po latach, że kiedyś widziałem w starych numerach magazynu "White Dwarf" interesującą kampanię do "Warhammer Fantasy Battles" o tematyce powiązanej z najsłynniejszym krasnoludzkim browarnikiem Starego Świata, Josefem Bugmanem. Poszukałem, przeszukałem i znalazłem, a znalezisko - zatytułowane "Bugman's Lament" - przeszło moje oczekiwania, więc porwałem się na pomysł, by przygotowywać się stopniowo do rozegrania tej kampanii - i to na poważnie, z dedykowanymi figurkami oraz makietami...
Tym właśnie będzie dzisiejszy wpis - wprowadzeniem do całego cyklu, w którym stopniowo będę prezentował kolejne elementy układanki, by w końcu złożyły się one na wspólną całość w postaci rozegrania kampanii na bitewnym stole (i przedstawienia na blogu raportów z tych bitew).
Zanim zaproszę do dalszej lektury w rozwinięciu wpisu, wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Ponadto, na blogu QC pn. DansE MacabrE można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.
15 maja 2025
Podsumowanie Figurkowego Karnawału Blogowego, edycja #128 - "Niewyjściowe facjaty"!
#128-a edycja Figurkowego Karnawału Blogowego (dalej: "FKB"), którą prowadziłem w kwietniu 2025 r., może zostać oficjalnie uznana za zakończoną i pora na jej podsumowanie (wybaczcie, że z pewnym opóźnieniem).
30 kwietnia 2025
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #128: "Niewyjściowe facjaty" (cz. 2) - Ogr ochroniarz z Mordheim
Prezentuję Wam dzisiaj drugi z dwóch zaplanowanych przeze mnie karnawałowych wpisów, tym razem przedstawiający figurkę pomalowaną przeze mnie, a konkretnie klasycznego mordheimowego Ogra ochroniarza. O ile w "Mordheim" graliśmy z żoną swego czasu całe lata (teraz z kolei już od lat mamy w tym systemie przerwę), to swego czasu zdążyliśmy zebrać dość spory zasób figurek, m.in. również i najmitów, ale tej figurki wśród nich nie było, choć wiele lat już przygotowana i zapodkładowana czekała na malowanie.
Figurka zapewne jest Wam dobrze znana już od lat - w moim wykonaniu o tyle nietypowa, że lata temu, kiedy ją szykowałem do malowania (które to nastąpiło dopiero niedawno ;)), zdecydowałem się na "namagnesowanie" ramion i wyposażenie go w wymienne bronie (dodatkowe bronie to plastikowe części z regimentu plastikowych "byków" z Warhammera). Na tego rodzaju zabiegi decyduję się bardzo rzadko (co do zasady wolę figurki złożone "na stałe"), jednakże w tym konkretnym przypadku zrobiłem wyjątek, gdyż nie bardzo mi się podobała broń "domyślna" (dwuręczny topór wyglądający po prawdzie bardziej jak jakaś motyka), a jednocześnie chciałem pozostawić możliwość jej montażu, w celu ewentualnego przywrócenia figurce oryginalnego wyglądu. Jest to jednocześnie zgodne z mordheimowymi zasadami, zgodnie z którymi można dokonać wyboru, jakim orężem ten najmita będzie posługiwał się w trakcie bitwy. Sprawdziłem na szybko w "Warheim", ale o ile czegoś nie przeoczyłem, w tym systemie z kolei ogr ochroniarz ma stały zestaw broni.
Zanim zaproszę do obejrzenia pozostałych zdjęć w rozwinięciu wpisu, wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Ponadto, na blogu QC pn. DansE MacabrE można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #128: "Niewyjściowe facjaty" (cz. 1) - Grzybole trzy (malowanie dzieci)
Tematem aktualnej, #128-ej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego są "Niewyjściowe facjaty", a jej gospodarzem jestem ja, Kapitan Hak.
Prezentuję Wam dzisiaj pierwszy z dwóch zaplanowanych przeze mnie karnawałowych wpisów, przy czym od razu zaznaczam, że zaprezentowane poniżej figurki zostały w całości pomalowane przez moje dzieci: Mateusza (8), Emilkę (6) i Karolinkę (5).
Moja aktywność ograniczyła się tylko do wydrukowania figurek (trzech identycznych, po jednej dla każdego dziecka), ich przygotowania do malowania oraz ogólnego nadzoru nad procesem malowania (wraz z, rzecz jasna, pomocą w trakcie malowania).
Figurką, którą wybrałem do malowania dla dzieci, zresztą zgodnie z ich życzeniem, był nie kto inny, ale poczciwy Grzybol, posiadacz niewątpliwie wybitnie niewyjściowej facjaty. W przeciwieństwie do Grzybola pomalowanego przeze mnie jakiś czas temu, który nawiasem mówiąc okazał się dość mały, egzemplarze dla dzieci wydrukowałem 1,5 raza większe (nadal jednak mieszczące się na standardowej, okrągłej podstawce 25 mm).
Poniżej Grzybole dzieciaków - kolorystyka wybrana dowolnie przez każde z nich - ogólnie dałem im wolną rękę w wykonaniu figurek, łącznie z wykończeniem podstawki, co najwyżej służąc drobnymi radami z mojej strony.
Grzybol Mateusza:
Grzybol Emilki:
Grzybol Karolinki:
Zanim zaproszę do obejrzenia pozostałych zdjęć w rozwinięciu wpisu, wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Ponadto, na blogu QC pn. DansE MacabrE można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.
1 kwietnia 2025
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #128: "Niewyjściowe facjaty"!
31 marca 2025
Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #127: "Para, trójka, kareta" - 3 kamienne trolle
Temat, na pierwszy rzut oka kojarzący się z grą w karty, przy odrobinie inwencji może być bardzo szeroki, w każdym razie ja podszedłem do niego w dość prosty sposób, malując... 3 kamienne trolle, przy czym nie jest to słynne trio z "Hobbita" J.R.R. Tolkiena - te tutaj szykowałem z myślą o klimatach "warhammerowych".
Historia tych figurek wygląda bardzo podobnie do olbrzymiego squiga, którego przygotowałem w ramach poprzedniej edycji FKB. Są to mianowicie wydruki żywiczne wykonane przeze mnie już dość dawno temu i czekające na przysłowiowe "lepsze czasy", jeżeli chodzi o malowanie.
Wzory (dostępne tutaj, tutaj i tutaj), ewidentnie były inspirowane bardzo podobnymi wzorami od znanego producenta, jednakże nie wyglądają na skany, czy nawet "remixy" skanów. Już po wydruku okazało się, że są "o głowę" wyższe od pierwowzorów. Dlatego zdecydowałem się je przeznaczyć do "bestiariusza" i - działając zgodnie z przyjętą przez siebie zasadą doboru podstawek dla rozmaitych stworów i bohaterów "niezależnych" - umieściłem je na podstawkach okrągłych (o średnicy 50 mm).
Przypuszczam jednak, że te trolle mogą się też awaryjnie przydać do mojej armii orków i goblinów, którą powoli szykuję symultanicznie z armią krasnoludów. Wprawdzie na trolle do armii mam wzory "oryginalne", a poza tym wypadałoby raczej zacząć od zwykłych, szeregowych, oddziałów, a nie dużych stworów, ale na potrzeby FKB zrobiłem kolejny (po ww. squigu) wyjątek. Ponadto dość często nachodzi mnie ochota na pomalowanie czegoś spontanicznego, pobocznego, eksperymentalnego itp.
Zanim zaproszę do obejrzenia pozostałych zdjęć w rozwinięciu wpisu, wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Ponadto, na blogu QC pn. DansE MacabrE można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.







.jpg)





.jpg)






%20(1).jpg)


.jpg)
.jpg)







