A jak podsumowanie, to i grupowe zdjęcia. Dużo było figurek w tej bandzie, ale skoro jest i do Warheim, to musiała być duża. Poza tym, właściwie rozumiem składanie dużej bandy, zawsze są różne konfiguracje uzbrojenia i nawet nie grając na 100% WYSIWYG, warto przynajmniej z grubsza odzwierciedlić ekwipunek na modelu. Chociaż ja tam wolę, jak jest klimat, niż pełen WYSIWYG ;) Nie ma co popadać w przesadę w żadnym kierunku. W końcu rozpiska jest dla przeciwnika zawsze dostępna. Ostatnio w klubie spotkałam się nawet z rozpiską ze zdjęciami figurek - fajny pomysł, od razu widać, co gdzie jest. Chociaż w tej bandzie byłoby to chyba dużo roboty ;) Ale jakby co - zdjęcia przecież są.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostland. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostland. Pokaż wszystkie posty
21 września 2014
19 września 2014
Ostland na bogato - wózek!
Dobra, akurat wózkomania w Warheim jest fajna i godna pochwały. Nie ma nic weselszego niż wózek! No, chyba że korzystamy z mordheimowych zasad wózków z Empire in Flames. Wtedy jest fajnie, ale tylko dla maniaków random happenings (tak, również tych typu "na 4+ połowa modeli jest OoA, a Ty do końca dnia śmierdzisz zgniłym jajem") i innych zdarzeń nie całkiem zależnych od gracza. Ale to jest życie. Wózek, jakby nie patrzeć, jest jednak elementem fajnym, pozwala konwertującemu wyżyć się z ilością bitsów i pomysłów na całego. Mój zachwyt nad tym wózkiem jest proporcjonalny do ilości przekleństw, jakie leciały podczas długich godzin malowania go.
18 września 2014
Ostland na bogato - elder
Jak zwał, tak zwał, w Mordheim to elder, czyli wodzu całej pijanej (mniej lub bardziej) kompanii. Ostatni bohater, ktoś, bez kogo banda obejść się nie może. Zwykle zostawiam takich na sam koniec, ale tu mamy jeszcze wózek, więc wyjątkowo po wodzu będą jeszcze dwie notki ostlandzkie na blogu - wózkowa i grupowa :) Jakiś czas się tę bandę malowało - było miło, mimo iż wolę bandy mniej liczne. Ale zobaczenie wszystkich w kupie daje jednak dużą satysfakcję. Oby tylko dobrze walczyli :)
17 września 2014
Ostland na bogato - kapłan Taala
Ponieważ Ostland jeszcze jednak nie pojechał do domu (ale już został obfotografowany i zapakowany - uff, cała rolka srajtaśmy poszła ;)), może zdążę go tu pokazać zanim trafi do właściciela. Zobaczymy. Dzisiaj kapłan Taala, mój ulubiony bohater w Ostlandzie. W walce niezbyt przydatny, ale modlitwy ma przednie. Wszyscy oczywiście najbardziej lubią lecznicze piwo, bo regeneracja woundów na ograch jest rzeczą mocną. Ale ja zdecydowanie preferuję atak wściekłych 2k6 wiewiórek, których Siła 1 mimo wszystko może czasem zaboleć ;)
15 września 2014
Ostland na bogato - blood brother/ sierżant #2
Dobra, wróciliśmy już do domu na dobre, przynajmniej na długi czas. Mam z powrotem moje zdjęcia, Ostland za chwilę wraca już do domu, więc trzeba szybko dokończyć wrzucanie fotek. Zostało jeszcze 2 bohaterów, wózek i zdjęcia grupowe, więc nie jest źle - w miarę na bieżąco. Dziś drugi pan z taką samą gębą, ale "podstawa" inna - nieco bardziej dynamiczny. W porównaniu z WFB, detale w figurkach LOTRowych są zdecydowanie liczniejsze (a różnica w skali niewielka) - czasem to dobrze, czasem źle.
5 września 2014
Ostland na bogato - czyżby blood brother? #1
Dobra, znowuż nie wiem, jak ta jednostka nazywa się w Warheimie, ale po mordheimowemu to chyba będzie blood brother, czyli bohater o statach trochę lepszych niż zwykłas. Chociaż niewiele lepszych. W Mordheim to chyba tylko WS4, fajna rzecz, ale nie daje aż tak dużo (chyba że na HRowych zasadach parowania). Wnioskuję, że to pewnie to, skoro panów jest dwóch, czyli tyle, ile w Mordheim.
1 września 2014
Ostland na bogato - handlarz niewolników #2
Pierwszy września. Zarówno najstarszemu, jak i młodszemu pokoleniu, kojarzy się przeważnie źle. Dla dzieciaków mam dziś pocieszenie - zawsze może być w życiu gorzej. Mogliście skończyć jak ten elf, który dał się złapać w siatkę i skończył na targu. To raczej gorszy los, niż koniec wakacji... Tak, oto drugi handlarz i jego biedna (jakże wszyscy jej żałujemy!) ofiara ;) Według mnie handlarz jeszcze fajniejszy od pierwszego. Lubię takie przeróbki i uważam, że właściciel trafił w 100% w "klimat niewolnictwa", nawet jeśli sama koncepcja takowego mu się nie do końca podoba :)
30 sierpnia 2014
Ostland na bogato - handlarz niewolników #1
Dobra, nie wiem, jak oficjalnie nazywa się ta jednostka, bo to cudo z Warheima. Handlarz albo łowca, pewnie QC będzie na tyle kochany, że sprostuje :) W Ostlandzie, zdaje się, nie zniesiono niewolnictwa, a przynajmniej handlu niewolnikami, więc na ewentualne zakupy zapraszamy właśnie tam (drugi łowca będzie wraz z żywym towarem, więc można od razu obejrzeć). Stąd właśnie dwie bardzo fajne figurki od Ścibora, które lubię i chętnie je pomalowałam. Dziś pan numer jeden, uzbrojony w narzędzia właściwe do łapania i dyscyplinowania niewolników.
25 sierpnia 2014
Ostland na bogato - sztandarowy #3
Trzeci i ostatni sztandarowy, oczywiście mój ulubiony, tak jak ulubioną jednostką są dla mnie w Ostlandzie właśnie pijacy. Tu mamy sztandar, ale i trochę prowiantu, głównie mokrego - przemyślna konstrukcja w sam raz dla kogoś, kto chce trzymać sztandar, ale nie chce rezygnować z uroków życia i picia. To model, który trzeba było dociążyć maksymalną ilością ciężarków pod podstawką, bo cały czas leciał na pysk. To, że na pysk leciał, może i było zgodne z fluffem, ale niezgodnie z szacunkiem dla ciężkiej pracy właściciela nad konwersją i mojej nad malowaniem ;)
23 sierpnia 2014
Ostland na bogato - sztandarowy #2
Uch... czas na sztandarowego zwykłasów, czyli kinów. Szczerze mówiąc, ten sztandar był najtrudniejszy, raz, że ten ostlandzki byczek wcale nie powstał za pierwszą próbą namalowania go (o ile pamiętam, za drugą też nie), dwa, że duże, płaskie powierzchnie są po prostu masakryczne, przynajmniej dla mnie. Godziny miziania pędzlem jednego modelu - nie ma problemu, jest to fajne, w końcu na wózku było jeszcze więcej roboty, ale takie płaskie sztandary są jednak jeszcze dla mnie dość trudne. Pijacki sztandar też był płaski, ale tam to jednak inaczej wygląda...
21 sierpnia 2014
Ostland na bogato - sztandarowy #1
Dobra, czas na te sztandary. Nie ma co odwlekać. Skoro zwykłasy, pijacy i łowcy dostali po sztandarze, to ten musi należeć do łowców. Chłopak ma łuk na plecach, poza tym to sztandar w takim leśno-myśliwskim stylu, który będzie wyglądał w lesie jak budka dla ptaków (nie wiem, czy w Ostwaldzie są budki dla ptaków, ale w sumie czemu nie, kapłani Taala mogliby dokarmiać ptactwo), a nie zapowiedź zagłady dla miejscowej zwierzyny. Zaś w Mordheim będzie gustownie podkreślał charakter grupy jägerów. Taką mam przynajmniej nadzieję.
8 sierpnia 2014
Ostland na bogato - ogr #2
Nie będę opisywać, co przeżyłam, próbując dodać tę notkę na bloga, bo nie są to słowa nadające się do publikacji ;) Ale gdyby nie to, że obiecałam, to odpuściłabym sobie dzisiaj. Wciąż mielący coś bezskutecznie internet doprowadza mnie do szału. Deszcz pada, szczury śpią, nic tylko do nich dołączyć ;) Ale nie można. Wrzucam więc drugiego ogórka, bardziej bojowego od pierwszego, bo ten nie walczy stołem, a profesjonalną bronią. Jakbym miała zgadywać, to ten byłby ogrem najemnym, a poprzedni stronnikiem ostlandzkim, ale to już sobie właściciel zdecyduje.
6 sierpnia 2014
Ostland na bogato - ogr #1
Internet mam w tej chwili kiepski, ale mimo to muszę, po prostu muszę zacząć wrzucać tu ogry ;) Jako modele duże i bardziej "trójwymiarowe" mają więcej zdjęć, ale mam nadzieję, że wszystkie się tu wrzucą. Jak Ostland, to muszą być ogry, dwa, bo tylko taki Ostland ma sens (tzn. może i Ostland bez żadnych ogrów ma sens, ale z jednym jeszcze nie widziałam, by ktoś takim grał). Ogr ostlandzki i ogr najemny, w większości band ten najemny jest robiony klimatem pod Ostland, nie widziałam jeszcze, żeby ktoś dawał zwykłego najemnika. Te ogry są jak dwaj bracia i mają być do siebie jakoś podobni. W tej bandzie są i oba te modele po prostu uwielbiam :) Mimo że podstawą do nich były zwyczajne plastiki.
3 sierpnia 2014
Ostland na bogato - jäger #9
To poza sztandarowym, już ostatni z łowców - chyba najdroższy (wg zasad Mordheim przynajmniej) sprzętowo. Fajnie, że są już pomalowani. Dobrze razem wyglądają na półce ;) I nie uważam, że te rurki są za grube - fakt, faceci mają krzepę w rękach, którą niekoniecznie po nich widać, ale to nie jest jakaś wielka dysproporcja. W Starym Świecie faceci mają łapy i nie noszą rurek... no dobra, milicja nosi. State troopsi w sumie też. Ech, handgunnerzy również... Ale łapy mają wszyscy ;)
2 sierpnia 2014
Ostland na bogato - jäger #8
Kolejny pan z Ostlandu z serii z bronią palną, ale dziś skromnie - tylko z pistoletem i łukiem na plecach, więc właściwie to taka hybryda łucznika i użytkownika broni palnej. Myślę, że to fajne połączenie do Mordheim, jest i broń dalszego zasięgu, jest czym walczyć wręcz, niczego nie brakuje. Nie wiem, czy zwykłego stronnika stać będzie na taki sprzęt, ale oby Ostland się szybko bogacił.
30 lipca 2014
Ostland na bogato - jäger #7
Dzisiaj drugi pan ze strzelbą (i ogrzym bitsem na plecach). Strzelbę ma ładną, w odróżnieniu od gęby - nie lubię tych małpich rysów ;) Chociaż trzeba przyznać, że ona świetnie pasuje do niektórych band mordheimowych, jak Ostland czy Marienburg, więc jest tu jak najbardziej na miejscu. Nie mam tyle czasu, by wrzucać coś codziennie, ale będę się starać. Niespodziewanie znaleźliśmy się w najcieplejszym obecnie miejscu w Polsce (znaczy miejsce było jak najbardziej spodziewane, ale upały tutaj nie) ;) i aktywnie korzystamy z dobrej pogody. Ale Ostlandczycy będą się pojawiać.
28 lipca 2014
Ostland na bogato - jäger #6
Panowie z dużymi lufami nadeszli. Ostland jest charakterystyczny z powodu swojej broni palnej, więc i w tej bandzie ich nie zabrakło. U nas było podobnie - część łowców zrobiliśmy z bronią palną, część z łukami. Nie wiem, czy ci będą wystawiani jako posiadacze strzelb, hochlandzkich dwururek czy garłaczy, ale mam nadzieję, że właścicielowi wystarczy złotych koron na wyposażenie myśliwych w takie zabawki :)
26 lipca 2014
Ostland na bogato - jäger #5
To chyba już ostatni łowca z łukiem (nie liczę sztandarowego, który jak inni sztandarowi, pojawi się później). Wkrótce będą panowie z dużymi strzelbami, pistoletami i innymi dużymi zabawkami ;) Tymczasem jednak jeszcze jeden łucznik, bez gołębia, bez królika, po prostu łucznik zdeterminowany, by strzelać ile wlezie. Jeden z fajniejszych korpusów z Rohanu, taki prosty, nie-klockowaty, dobrze do niego pasuje ten łeb.
25 lipca 2014
Ostland na bogato - jäger #4
Po małym przerywniku w postaci Chatki Helgi wracam do Ostlandu. Narobiłam już zdjęć i teraz będę wrzucać, bo jedyne, co zostało tu jeszcze z malowania, to wózek. Ten pomaluję za jakiś czas, bo w najbliższym tygodniu będę w miejscu, gdzie nie ma dobrego światła (nie, nie w piwnicy ;)). Cała reszta jest właściwie gotowa, może z drobnymi poprawkami tu i tam. Na blogu wciąż zalegają mi łowcy, których jeszcze kilku będzie. Dziś kolejny z łukiem, właściwie dość podobny do poprzedniego.
20 lipca 2014
Ostland na bogato - jäger #3
Trzeci z łowców i znów łucznik. W sumie te łuki z LOTRa są dość krótkie jak na realia Mordheim. Nie wiem, czy w odniesieniu do realizmu (który jak wiadomo w grach fantasy nie ma żadnego zastosowania w praktyce ;) ) to właśnie te łuki są lepsze, czy też te np. z milicji czy archerów. Zawsze jednak jest w Mordheim coś takiego jak krótki łuk - jedyna broń, jaką daje się stronnikom w bandach, gdzie strzelanie jest prawie zabronione. I nawet, jeśli te łuki nie są odpowiednio duże, zawsze można mówić, że to łuk krótki ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)