4 października 2013

Tilean marksman na zamówienie

Ten model przyprawił mnie o siwe włosy i to nie w trakcie malowania. Dlaczego, o tym za chwilę. Tę figurkę znają chyba wszyscy. Maksymilian z Miragliano "robi" za tileańskiego strzelca w wielu bandach do Mordheim. Model pasuje idealnie, chociaż po prawdzie, tak kretyńskiej twarzy nie ma zbyt wiele figurek w WFB ;) Jego gęba na pewno jest tą słabą stroną, ale wielu innym modelom wybaczamy gorsze wady. My oczywiście też mamy tego Tileańczyka, chociaż malowanego tak dawno, że nie przyznaję się już do niego. Wracając do tego konkretnego Maxa - pomalowałam go jeszcze podczas urlopu, dwa tygodnie temu, ale nie mogłam wrzucić zdjęć. Dlaczego?

30 września 2013

Ośnieżone barykady (do SDKu) #4

Jutro makiety trafią do SDKu, a tymczasem, na zakończenie miesiąca, zachęcam do obejrzenia ostatniej z czterech pokrytych śniegiem barykad - kolejnej części naszego zimowego stołu do Mordheim, a ściśle rzecz biorąc: do Border Town Burning :).

27 września 2013

Ośnieżone barykady (do SDKu) #3

Zanim nowe barykady trafią do SDKu, wzbogacając nasz śnieżny stół, w przerwach między dużo ciekawszymi figurkowymi notkami Skavenblight, pomęczę Was jeszcze trochę moimi makietami ;).

Tradycyjnie zapraszam zatem do obejrzenia zdjęć.

26 września 2013

Ogre maneater pirate

To figurka przygotowana do malowania tak dawno, że była jeszcze pokryta podkładem na stary sposób – czarny podkład i na to „mgiełka” białego. Dawno już przestawiłam się na sam biały podkład, ale nie przeszkadzało mi to w malowaniu. Mam jeszcze kilka takich figurek, ale ten ogr był największy i najważniejszy. Czy jest coś, czego można nie uwielbiać w tym modelu? Ogólnie piracki wygląd? Strój? Gnoblar w stroju papugi? Kotwica w łapie? Wszystko to było zawsze kwintesencją morskich przygód w Starym Świecie (myślę, że do Dreadfleeta ogr pasowałby świetnie – klimatem oczywiście, nie skalą). Zawsze jakoś były modele ważniejsze, bardziej pilne do pomalowania. To właściwie taka figurka na półkę, od biedy na najemnego ogra do Marienburga. A że Marienburga jeszcze nie składaliśmy, to nie spieszyło nam się i z ogrem. Ale wystarczył jeden bardzo deszczowy dzień na urlopie i ogr doczekał się wykończenia.

24 września 2013

Ośnieżone barykady (do SDKu) #2

Najwyższa pora na kontynuację czteroczęściowego (dla przypomnienia pierwsza część) mini-cyklu "Ośnieżonych barykad" stanowiących część naszego klubowego stołu zimowego. W zasadzie makiety są już gotowe od jakiegoś czasu, ale z uwagi na szereg czynników (w tym urlop :)) publikuję fotki z pewnym opóźnieniem.

Zapraszam zatem do obejrzenia drugiej z barykad :)!