Szukaj na tym blogu

Subskrybuj przez Email

Odsłony bloga

Współtwórcy

Obserwatorzy - Google+

Obserwatorzy - Blogger

Translate

20.11.2009

Strażnicy gór z Averlandu.

Kolejna rzecz z cyklu "coś pomalowanego", tym razem górscy strażnicy z Averlandu. Byli malowani dość długo, stąd drobne różnice w poziomie malowania. Na pierwszym z nich właściwie uczyłam się cieniowania żółtego (jest jeszcze sprzed czasów niziołków i kapitana), ostatniego skończyłam wczoraj... w sumie niepotrzebnie przeciągnęło się to na rok roboty - rok nad czteroosobową grupą stronników. Mimo wszystko są dość spójni jako grupa i pasują do reszty bandy (reszty, czyli na razie kapitana i niziołków), więc myślę, że jeśli następne figurki utrzymają poziom, wyjdzie z tego niezła banda. Światło przy fotografowaniu ich zaczynało już płatać figle, ale mimo to udało się zdążyć przed zachodem słońca.

(Uwaga: kliknięcie niektórych, szczególnie tych "podejrzanie małych" fotek spowoduje ich powiększenie. Tak jakby ktoś nie wiedział :))

Miłego oglądania!












3 komentarze:

  1. Ech, mogłabyś częściej pokazywać swoje prace.
    Jak malowałaś żółty?

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam troszkę przerwy w malowaniu, teraz będę już częściej - obym jeszcze opanowała sztukę robienia fotek...

    Co do żółtego -
    Używam farbek Vallejo (w większości model color, game color mam tylko kilka), więc tak:

    deep yellow + hull red 2:1
    wash hull red
    deep yellow + hull red, stopniowo coraz więcej deep yellow aż do ostatniej warstwy, gdzie był już tylko deep yellow.

    Deep yellow to vallejkowy odpowiednik sunburst yellow, a hull red to prawie to samo co scorched brown (różnica nie jest znaczna; najbliższy scorched brown jest charred brown z vallejo game color, ale jego mam dopiero od niedawna, póki co zużywam resztkę hull red).

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetni kolesie, brawo Natalia!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty

Polecane blogi