Szukaj na tym blogu

Archiwum Bloga

Subskrybuj przez Email

Odsłony bloga

Współtwórcy

Obserwatorzy - Google+

Obserwatorzy - Blogger

Translate

13.02.2016

Czerwień - tutorial

Ostatnio obiecałam ten tutorial, bo po raz kolejny dostałam w komentarzach pytanie o czerwień. Bardzo możliwe, że kiedyś już odpowiadałam na to w komentarzu, ale szukaj teraz wiatru w polu... stwierdziłam więc, że będzie zasadne podsumować to wszystko raz, a dobrze i linkować w razie kolejnych pytań. To jest ta sama czerwień, którą stosowałam np. w bandzie Sióstr Sigmara, ale wiadomo, że na każdej figurce może wyglądać trochę inaczej z powodu rzeźby, na zdjęciu z powodu oświetlenia itd. Zresztą w tutorialu też mogą być drobne różnice w zdjęciach. Przepis jednak pozostaje wciąż ten sam od dłuższego czasu. Jeszcze jedna sprawa - to tutorial "kolorystyczny", a nie "techniczny". Jako osoba skrajnie niedbała nie umiałabym nikogo nauczyć techniki ;) Skupiam się wyłącznie na użytych kolorach.  

Na początek - farbki. Wszystkie prócz washa są z Vallejo. Zamienników innych firm nie znam za dobrze, ale na pewno da się je znaleźć bez problemu. Charred Brown, Gory Red, Red i Dead White. Tylko jasna czerwień jest z serii Model Color, reszta to Game Color. Wash to Soft Tone z Army Paintera - najwięcej sztuk washy mam z GW, ale Soft Tone i Strong Tone z Army Paintera używam najwięcej ilościowo. Kiedyś stosowałam do czerwieni Strong Tone, ale uznałam, że robi za duży kontrast i przerzuciłam się na Soft Tone. Tyle z farbkowego wstępu.


Nie pokazałam początkowego etapu, bo jest bardzo prosty. Przyciemniam ciemniejszą czerwień brązem. Proporcje są jak zwykle na oko, ale czerwień powinna stanowić większość, żeby to była ciemna czerwień, a nie czerwonawy brąz. Potem chlapię całość washem i tak wygląda to na tym etapie (oczywiście po wyschnięciu washa):


Jak widać, model na wcześniejszym etapie malowania nieco się popaćkał, a nawet miejscami poprzecierał. Ale nic to, bo właśnie nadchodzi moment zniwelowania tych różnic. Ponownie tym samym kolorem (brąz + ciemniejsza czerwień) maluję cały płaszcz, rzecz jasna poza zagłębieniami.


Dalej używam czystej ciemnej czerwieni. Nadal nie umiem jej rozmieszać tak, żeby w ogóle nie błyszczała (muszę chyba wrzucić metalową kulkę do środka), ale nie będzie to na szczęście widoczne na późniejszym etapie. 


Kolejne zdjęcie może kiepsko wyszło (akurat ciemna chmura zawisła nad naszym blokiem), ale mieszam ciemną czerwień z jasną mniej więcej w proporcji pół na pół.


Następnie pozostaje czysta jasna czerwień. To jeszcze jest moment, że nie muszę bardzo uważać, bo kolejne warstwy czerwonego ładnie się ze sobą stapiają. Jednak pozostawienie całości w tym kształcie byłoby jeszcze niezadowalające, bo trochę płasko to wygląda.


Dlatego teraz do jasnej czerwieni dodaję białego. Bardzo ostrożnie - nie można z tego zrobić różu. Im więcej białego, tym bardziej tkanina wydaje się błyszcząca. Dlatego jeśli płaszcz ma być z jakiejś błyszczącej satyny, można, a pewnie nawet trzeba dodawać białego więcej, ale wtedy warstw też musi być więcej. Biały robi naprawdę duży kontrast już przy niewielkiej ilości. To musi być dosłownie odrobina, aby czerwień była tylko trochę jaśniejsza.


W sumie na tym etapie można już skończyć. Ale ja lubię dodać w najbardziej wystających miejscach jeszcze trochę jaśniejszego koloru. Ponownie dodaję białego, znów niezbyt dużo, żeby nowy kolor wtapiał się w poprzedni.


Na sam koniec fotka wykończonego modelu wraz z podstawką. Chciałam ją dodać dla porządku, ale też żeby pokazać drobne różnice w wyglądzie tej samej figurki w zależności od oświetlenia (zdjęcia skończonej figurki były robione dzień później). Mam nadzieję, że komuś się przydał ten tutorial albo przyda się w przyszłości :) Czerwień nie jest najtrudniejszym kolorem do malowania, więc Ameryki tu nie odkrywam, ale jest wiele szkół, więc jeśli komuś odpowiada moja, to niech śmiało korzysta :)

7 komentarzy:

  1. Całkiem przydatny tutek. Może kiedyś i mi się uda pomalować taki płaszczyk na chociaż zbliżonym poziomie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :) Przyda sie :) Ja zazwyczaj robię w pomarańcz i brakowało mi własnie tutka do chłodnego czerwonego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prosty i skuteczny tutek. Brawo. Na pewno skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Prosty i skuteczny tutek. Brawo. Na pewno skorzystam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty

Polecane blogi