Szukaj na tym blogu

Archiwum Bloga

Subskrybuj przez Email

Odsłony bloga

Współtwórcy

Obserwatorzy - Google+

Obserwatorzy - Blogger

Translate

05.02.2016

Dwarf Adventurers - polowanie na grubego zwierza

Na weekend przydałby się krasnolud. Poszukiwacz przygód - tak, to słowo pasuje do dzisiejszego bohatera bardzo dobrze. To chyba najdrobniejszy model z całego pudełka. Pod tym względem są trochę nierówne. Taki pewnie był zresztą cel. Może i dobrze, że nie wyglądają wszyscy tak samo, w końcu ludzie są różni, niscy, wysocy, grubi, chudzi. A krasnoludy? Też mogą się od siebie różnić. Zwłaszcza, jeśli mają różne warunki pracy, a przecież jest różnica, czy jesteś szczurołapem, czy samurajem ;) Temu panu drobna budowa ciała raczej będzie sprzyjać. Wypatrując w gęstwinie zwierzyny, sam ma szansę nie zostać przez nią zauważony. 

No dobra, może to Mordheim, a nie Południowe Krainy... ale czy zwierzyna przez to mniej niebezpieczna? Mniej szlachetna, owszem, ale zagrożenie to samo. Wciąż trzeba mieć się na baczności. Wygraną od przegranej dzieli bardzo cienka granica, zwłaszcza w tym przeklętym mieście. Póki to jednak czaszka wroga leży u twoich stóp, a nie odwrotnie - jesteś zwycięzcą. 

Ten krasnal naprawdę jest malutki. Potraktowałam go jako rozgrzewkę przed malowaniem armii 15 mm (pewnie wkrótce mnie to czeka) ;) Fajny to jednak model i choć nie od razu mi się spodobał, tak w ciągu malowania doceniłam go. Zapraszam do obejrzenia :)


6 komentarzy:

  1. Korkowy hełm fajowy, ale ten królik w plecaku jest niezrównany :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Alanrik Quartermainsson i jego fuzja Matylda :D Czadowo wyszedł:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem dlaczego ale ten model zawsze wydawał mi się mało krasnoludzki. Bardziej jako ludzki karzeł. Ale to tylko takie moje fanaberie. Malarsko jak zawsze wysoka półka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne cieniowanie! Miło znowu oglądać tak ładne figurki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się, że wycieniowany wspaniale. Świetna twarz, wzrok tak realistycznie skoncentrowany na jakiś punkt w oddali. Też nie jestem fanem tego modelu jako miłośnik krasnoludów (choć za królika w plecaku ma plusa), ale malowanie to po prostu bajka. Dodatkowo coś czego sam na razie nie ogarniam - bardzo dobrej jakości fotografie. Gratuluje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałem dotychczas o króliku :P Za niego i za kapelusz chapeau bas.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty

Polecane blogi