Dzisiaj coś większego niż poprzednia makieta. To też jeden z początkowych domków Telchara i Leszcza, zrobiony do ich pierwszego miasta. Został odrobinę przebudowany (tzn. bardziej zrujnowany), ale poza tym niewiele w nim zmieniałam. Potrzebował głównie wzmocnienia, bo tektura odrywała się od podstawki i wikol z piaskiem był konieczny. Mogłam jeszcze zmienić dach (pytanie za 100 punktów: co z tym dachem jest nie tak? ;)), ale był solidny i dobrze się trzymał, więc uznałam, że to bez sensu.
18 października 2012
17 października 2012
"Gniew bogów" - w przededniu turnieju Mordheim...
Już w najbliższą niedzielę (21.X.2012) w Staromiejskim Domu Kultury w Warszawie odbędzie się turniej Mordheim "Gniew bogów" - zapowiadany przeze mnie już jakiś czas temu.
W przededniu turnieju pozwolę sobie przekazać Wam kilka najistotniejszych informacji związanych z tym nadchodzącym wydarzeniem.
W przededniu turnieju pozwolę sobie przekazać Wam kilka najistotniejszych informacji związanych z tym nadchodzącym wydarzeniem.
16 października 2012
Z cyklu "Makiety z SDK" - wieża
Miło mi stwierdzić, że SDK zastaliśmy drewniane, a powoli zostawiamy murowane ;) W pewnym momencie odnowionych (nie tylko przeze mnie i Tomka) makiet przybyło i ostatnio nawet zastawiliśmy nimi ładny (taki naprawdę ładny) stół. Powoli wybieramy ze stosów starych makiet te, które są grywalne, ale wymagają odświeżenia i odmalowania, ew. drobnych modyfikacji. Tak jest ze starymi makietami Leszcza i Telchara. Pod względem grywalności są super, natomiast potrzebowały modelarskiego wzmocnienia do warunków klubowych. Wieża to taki skromny początek, bo makiet tych jest jeszcze kilka.
11 października 2012
Raport z kolejnej bitwy Ostlandczyków - po wakacyjnej przerwie
Po wakacjach postanowiliśmy pograć trochę w Mordheim przed rozpoczęciem nowej kampanii. W poprzedniej kampanii nie zdążyliśmy zagrać wielu bitew i dlatego stwierdziliśmy, że czas ją dokończyć, albo chociaż pociągnąć jeszcze trochę. Odgrzebałam figurki i rozpiskę i oto jest - banda Ostlandczyków znów w akcji. Wracam tym samym do tradycji pisania raportów bitewnych z perypetii Gerharda Hartmanna i członków jego klanu. Graliśmy scenariusz dający zawsze dużo radości - "Noc Bezgłowego", gdzie bandy spotykają się oko w oko z... Jeźdźcem Bez Głowy.
5 października 2012
Bilbo Baggins
Jakiś czas temu dorwałam na Allegro figurkę Bilba. Model tani, to kupiłam bez wahania. Zawsze lubiłam zarówno tę postać, jak i ten model, bo fajny, prosty i zarazem klimatyczny. Zresztą to cenię w figurkach z LotRa - nie są naładowane ekwipunkiem czy obwieszone jak choinki, a mimo to potrafią być efektowne. Pomalowałam go już jakiś czas temu, ale ostatnio nie było czasu na nic, więc wrzucam dopiero teraz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)