Wpasowując się w ramy aktualnego, dość w sumie oczywistego tematu FKB, prezentuję figurkę olbrzymiego szczura, nieco zmutowanego i zapewne roznoszącego jakieś choroby.
Figurka jest nawiązaniem do, oraz bezpośrednią kontynuacją poprzedniego "szczurzego" wpisu, jaki popełniłem przy okazji FKB #106, kiedy to zaprezentowałem kilka gryzoni nieco przerośniętych, ale nie aż tak, jak ten. Nawiasem mówiąc, będą w ramach tej serii kolejne szczurki, niektóre jeszcze większe niż ten tutaj. Szczury jak to szczury - bardzo uniwersalni przeciwnicy: są wszędzie, od głębokich podziemi, po miasta (niekoniecznie zrujnowane).
Sam model jest to szczur Pox - wierzchowiec niesławnego Nurglitcha, w moich rozgrywkach będzie jednakże występował solo, jako większy kuzyn wyżej podlinkowanych pazurzastych przyjaciół.
Figurkę umieściłem na podstawce owalnej o długości 60 mm - dla przypomnienia wspomnę, że figurki typowo "bestiariuszowe" umieszczam co do zasady na podstawkach okrągłych bądź owalnych.
No i najważniejsze: figurkę malowałem w trakcie aktualnie trwającego wyjazdu, na który zabrałem zestaw niezbędnych akcesoriów malarskich, ale jak się okazało na miejscu, nie wszystkie - przykładowo, zapomniałem o pigmentach, czy inszej chemii brudzącej, która mogłaby się przydać do wykończenia podstawki. Improwizowałem tym, co miałem - wyszło jako tako, czyli zgodnie z oczekiwaniami.
Zapraszam do obejrzenia pozostałych zdjęć w rozwinięciu wpisu poniżej.
Ponadto wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Ponadto, na blogu QC pn. DansE MacabrE można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.

.jpg)
