Ostatecznie pora na finał "30-dniowego Wyzwania Figurkowego", które faktycznie okazało się pewnym wyzwaniem, zwłaszcza że starałem się nie iść na skróty i na każde pytanie odpowiedzieć możliwie wyczerpująco.
Dzisiejszy wpis w "Wyzwaniu" to de facto odwrotność wczorajszego (częsta zresztą praktyka w formułowaniu "wyzwaniowych" wpisów). Najkrócej byłoby odpowiedzieć na to pytanie na zasadzie: "opowiedziałem już o tym, co lubię, więc - a contrario - całej reszty nie lubię i finito"... prawda jest jednak bardziej złożona i odrobinę się o niej rozpiszę.
Jak wiele poprzednich pytań, również i to pytanie (a przynajmniej pierwszą jego część) w mojej ocenie można interpretować na co najmniej dwa sposoby: w pierwszym znaczeniu chodzi o osobę, osoby, czy też ogólnie typ gracza, jakiego najchętniej mam na przeciwnika, a w drugim rzecz dotyczy frakcji, przeciwko jakiej lubię grać i wysyłać swoje siły...
Przyznam, że zastanawiałem się chwilę nad tym pytaniem i zakładam, że
jego autorowi (czy też autorom) przypuszczalnie chodziło o frakcję,
która nie podoba mi się na tyle, że definitywnie nie chciałbym jej
zbierać, czy nią grać...