Szukaj na tym blogu

Archiwum Bloga

Subskrybuj przez Email

Odsłony bloga

Współtwórcy

Obserwatorzy - Google+

Obserwatorzy - Blogger

Translate

22.05.2011

Więzienie w Karak Zorn

Mieliśmy właściwie napisać coś o Grenadierze, który w ten weekend odbywa się w Warszawie i na którym udało nam się wczoraj pojawić, choć niestety na krótko. Ale ponieważ zdjęć z Grenadiera jest multum i trudno znaleźć czas na obszerniejszą relację, na razie wrzucę zaległe fotki jednej ze skończonych ostatnio makiet. Były już świątynie, grobowce, karczma - teraz czas na coś przyziemnego i przeznaczonego raczej dla tych krasnoludów, których imiona nie są warte zapamiętania. Więzienie jednak musiało się w Karak Zorn znaleźć. Jak widać, zostało zrujnowane już dawno temu - kraty wyłamano, cele zarosły pajęczynami i porostami. Choć tak naprawdę wyposażenie było tam zawsze skromne - więźniowie mieli do dyspozycji tylko trochę słomy jako posłanie. Trudno mówić tu o luksusach nawet w czasach, gdy więzienie nie było tylko smutną ruiną.

To chyba jedna z makiet, nad którymi było najwięcej roboty, a to z powodu cel, czyli dodatkowych ścian do malowania. Już samo wstawianie nielicznych ocalałych krat w drzwi było wyzwaniem, a co dopiero malowanie framug... dobrze, że to już za mną ;) Ściany w celach są trochę niższe od całości, bo i tak jest tam dość ciasno i figurki trudno byłoby ustawić. Wyposażenie miało być, jak na więzienie przystało, raczej ascetyczne - żadnych ozdób na ścianach, żadnych mebli poza kamiennymi blokami, które jako łóżka czy ławy na pewno wygodne nie były.

Na to, żeby więźniom dać jakieś posłanie, wpadł Tomek i okazało się, że ma w słoiku zapas igieł z naszej pierwszej wspólnej choinki ;) Oczywiście igły średnio chciały się przyklejać na wikol, za to z radością wbijały mi się w palce, ale ostatecznie jakoś to poszło. Kraty to nieśmiertelne patyczki do uszu, których zastosowaniom w modelarstwie chyba nie ma końca. Co do malowania, to trudno napisać coś więcej niż zwykle, tak naprawdę występuje tu niewiele kolorów ;)

Zapraszam. A do Grenadiera jeszcze wrócimy :)














3 komentarze:

  1. Bardzo klimatyczne. Te wyryte na ścianie dni odsiadki. Ile łącznie elementów planujecie? Starczy Wam mieszkania, żeby to rozłożyć?

    OdpowiedzUsuń
  2. 10 krasnoludzkich, 6 jaskiniowych, czyli razem 16. Ten jest 13. z kolei. No i jeszcze będą takie zwykłe tunele, ale ich nie liczę, bo to projekt dodatkowy. Mieszkania chyba starczy ;) Mamy na szafie 8 kartonów na makiety, połowę chyba zajmie Karak Zorn, to może i porządne Mordheim jeszcze się zmieści ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny porządny moduł :) Jedynie ściany cel zrobiłbym cieńsze, bo te wyglądają na nieco za grube.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty

Polecane blogi