Potencjalnych "kandydatów" do tej edycji FKB miałem kilku, nawet się zastanawiałem, czy nie popełnić większej liczby karnawałowych wpisów, jednakże zdecydowałem ostatecznie, że skoncentruję się na jednym projekcie (makietowym), tj. ukończeniu zestawu drzewek na leśnych podstawkach - łącznie 17 - 9 mniejszych i 8 większych.
Na zdjęciach poniżej ukończona całość, natomiast szerszy opis całego przedsięwzięcia (i znacznego w nim udziału moich dzieci - Mateusza, Emilii i Karoliny), jeżeli nie szerszego niż mojego własnego po prawdzie ;)), a także więcej zdjęć, znajdziecie w rozwinięciu dzisiejszego wpisu.
Wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Ponadto, na blogu QC pn. DansE MacabrE można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.
- Pierwszym etapem było przyklejanie drzewek - przy pomocy pistoletu na gorący klej - do gotowych podstawek. W celu oszczędności czasu i uzyskania odpowiedniego poziomu wytrzymałości, podstawki różnych kształtów i rozmiarów po prostu wydrukowałem. Samo klejenie ogarnęły już dzieciaki.
- Drugim etapem było zapaćkanie ww. podstawek wikolem z piaskiem oraz doklejenie kawałków kory imitujących rozmaite skały i kamienie oraz kawałków patyków imitujących przewrócone i próchniejące kłody. Tutaj też w całości zadanie wykonały dzieci, a ja tylko nadzorowałem proces.
- Trzecim etapem zająłem się w całości sam, choć przypuszczam, że i tutaj dzieci by sobie poradziły. Podkład z aerografu i malowanie poszły dość szybko, głównie opierałem się tu na aerografie. Na koniec, dla nadania głębi, oczywiście trochę olejnych efektów (samoróbki - ot, farbki olejne z tubek i terpentyna) i przetarcie ich nadmiaru z wystających części gąbeczką z terpentyną.
- Czwarty etap, można rzec, że najlepiej wpisujący się w motyw przewodni bieżącego FKB, a przy tym rzeczywiście realizowany teraz w styczniu 2026 r., to przyklejanie posypek, "tuftów", kwiatków i rozmaitego roślinnego badziewia właśnie, czyli tytułowa "Flora".
Z tym ostatnim zadaniem świetnie poradziły sobie moje córki (6 i 7 lat), które ogarnęły to w jeden wieczór po kąpieli, a przed pójściem spać, można powiedzieć, że w ramach dobranocki ;). Jedyną drobną wpadką w tym zakresie było nieco nierównomierne wykorzystanie "tuftów" z kwiatkami - przyklejały je na tyle hojnie, że zabrakło ich na część terenów. Dziewczyny były na tyle zachwycone realizowanym zadaniem, że od razu musiałem im poszukać jakichś dodatkowych makiet do "zaroślinkowania".
- ukończyłem nieco rozciągnięty w czasie modelarski projekt, który dawno temu rozpocząłem z dziećmi, a do którego ukończenia jakoś nie było okazji;
- zapewniłem dzieciom trochę modelarskiej rozrywki przy przyklejaniu wszelakiej zieleniny do podstawek, bo ten właśnie etap prac pozostał do zakończenia (ktoś może słusznie zauważyć, że poza organizacją i koordynacją prac, a następnie robieniem zdjęć i pisaniem posta, niewiele się z racji tego FKB narobiłem :P);
- wzbogaciłem terenowe zasoby domowe o pokaźny pakiet pozamiejskich, leśnych "przeszkadzajek", na tyle uniwersalnych, że przydadzą się do różnych rodzajów rozgrywek, byle by były rozgrywane "w dziczy";
- rozwijając punkt poprzedni, te tereny na pewno przydadzą się też w kampanii "Lament Bugmana", która aktualnie jest w centrum mojego zainteresowania.




.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz