31 stycznia 2026

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #137: "Flora" - Drzewka na leśnych podstawkach (17 szt.)

Motywem przewodnim aktualnej, #137-ej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego (dalej: "FKB") jest "Flora", a jej gospodarzem jest (po raz pierwszy w historii FKB) Pan Ryba z bloga "Akwarium Pana Ryby".

Potencjalnych "kandydatów" do tej edycji FKB miałem kilku, nawet się zastanawiałem, czy nie popełnić większej liczby karnawałowych wpisów, jednakże zdecydowałem ostatecznie, że skoncentruję się na jednym projekcie (makietowym), tj. ukończeniu zestawu drzewek na leśnych podstawkach - łącznie 17 - 9 mniejszych i 8 większych.

Na zdjęciach poniżej ukończona całość, natomiast szerszy opis całego przedsięwzięcia (i znacznego w nim udziału moich dzieci - Mateusza, Emilii i Karoliny), jeżeli nie szerszego niż mojego własnego po prawdzie ;)), a także więcej zdjęć, znajdziecie w rozwinięciu dzisiejszego wpisu.


Wspomnę jeszcze dla porządku, że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Ponadto, na blogu QC pn. DansE MacabrE można znaleźć listę dotychczasowych edycji FKB.

Historia projektu sięga jeszcze 2024 r., kiedy doszedłem do wniosku, że trzeba by na stole bitewnym przedstawiającym szeroko rozumianą "dzicz", zdecydowanie zagęścić obszary leśne. W tym celu zakupiłem pokaźny zestaw gotowych drzewek i stwierdziłem, że to dobra okazja, by wkręcić trochę dzieciaki w prace makietowe, które po prawdzie były trochę rozciągnięte w czasie - nie będę już śledził w tej chwili ich dokładnego przebiegu, ale na pewno była to kwestia kilku posiedzeń przy modelarskim stole w przeciągu 2025 i na początku 2026 r.:
  • Pierwszym etapem było przyklejanie drzewek - przy pomocy pistoletu na gorący klej - do gotowych podstawek. W celu oszczędności czasu i uzyskania odpowiedniego poziomu wytrzymałości, podstawki różnych kształtów i rozmiarów po prostu wydrukowałem. Samo klejenie ogarnęły już dzieciaki.

  • Drugim etapem było zapaćkanie ww. podstawek wikolem z piaskiem oraz doklejenie kawałków kory imitujących rozmaite skały i kamienie oraz kawałków patyków imitujących przewrócone i próchniejące kłody. Tutaj też w całości zadanie wykonały dzieci, a ja tylko nadzorowałem proces.

  • Trzecim etapem zająłem się w całości sam, choć przypuszczam, że i tutaj dzieci by sobie poradziły. Podkład z aerografu i malowanie poszły dość szybko, głównie opierałem się tu na aerografie. Na koniec, dla nadania głębi, oczywiście trochę olejnych efektów (samoróbki - ot, farbki olejne z tubek i terpentyna) i przetarcie ich nadmiaru z wystających części gąbeczką z terpentyną.

  • Czwarty etap, można rzec, że najlepiej wpisujący się w motyw przewodni bieżącego FKB, a przy tym rzeczywiście realizowany teraz w styczniu 2026 r., to przyklejanie posypek, "tuftów", kwiatków i rozmaitego roślinnego badziewia właśnie, czyli tytułowa "Flora".

    Z tym ostatnim zadaniem świetnie poradziły sobie moje córki (6 i 7 lat), które ogarnęły to w jeden wieczór po kąpieli, a przed pójściem spać, można powiedzieć, że w ramach dobranocki ;). Jedyną drobną wpadką w tym zakresie było nieco nierównomierne wykorzystanie "tuftów" z kwiatkami - przyklejały je na tyle hojnie, że zabrakło ich na część terenów. Dziewczyny były na tyle zachwycone realizowanym zadaniem, że od razu musiałem im poszukać jakichś dodatkowych makiet do "zaroślinkowania".

Muszę przyznać, że efekt rodzinnej współpracy przeszedł moje oczekiwania - makiety wyszły bardzo przyjemnie dla oka, wyszło ich dość sporo (jak już wspominałem we wstępie, łącznie 17 sztuk), a co najważniejsze, wszyscy fantastycznie się bawiliśmy przy ich tworzeniu. Muszę też przyznać, że dzieci okazały się cierpliwymi, wytrwałymi, a przy tym entuzjastycznymi pomocnikami w modelarskim hobby. Na marginesie też wspomnę, że cały projekt - w przeciwieństwie do większości malowanych w obecnych czasach przeze mnie terenów - miał raczej niewielki udział druku 3D - ot, druk podstawek i tyle.

Podsumowując, można rzec, że przy okazji realizacji aktualnej edycji FKB "upiekłem kilka pieczeni na jednym ogniu":

  • ukończyłem nieco rozciągnięty w czasie modelarski projekt, który dawno temu rozpocząłem z dziećmi, a do którego ukończenia jakoś nie było okazji;
  • zapewniłem dzieciom trochę modelarskiej rozrywki przy przyklejaniu wszelakiej zieleniny do podstawek, bo ten właśnie etap prac pozostał do zakończenia (ktoś może słusznie zauważyć, że poza organizacją i koordynacją prac, a następnie robieniem zdjęć i pisaniem posta, niewiele się z racji tego FKB narobiłem :P);
  • wzbogaciłem terenowe zasoby domowe o pokaźny pakiet pozamiejskich, leśnych "przeszkadzajek", na tyle uniwersalnych, że przydadzą się do różnych rodzajów rozgrywek, byle by były rozgrywane "w dziczy";
  • rozwijając punkt poprzedni, te tereny na pewno przydadzą się też w kampanii "Lament Bugmana", która aktualnie jest w centrum mojego zainteresowania.
Jedyny mankament tych makiet, jaki widzę, jednakże niezależny od naszej pracy - raczej wina mojego zakupu - że drzewka okazały się mniejsze, niż bym tego oczekiwał. W skali 28 mm i ewentualnych większych mogą robić raczej za młody zagajnik, niż pełnowymiarowy ze starymi drzewami, jednakże uspokajam, że i na roślinność nieco większego kalibru mam plany.

Nie jestem w tej chwili w stanie odróżnić, kto gdzie co przyklejał i malował, ale to dobrze, że mimo współpracy kilku osób wszystkie elementy terenu wyszły spójnie i jednolicie, zresztą oceńcie sami poniżej.

Przechodząc już zatem wreszcie do zdjęć, zastrzegam, że po pierwsze z racji ich ilości prezentuję na chwilę obecną tylko jedno ujęcie każdego elementu terenu, a po drugie, nie wykluczam, że w niedalekiej przyszłości wzbogacę jeszcze podstawki o dodatkowe kwiatki i kępy traw, gdy tylko uzupełnię ich zapas, uszczuplony przez ostatnie prace ;).

W pierwszej kolejności 9 mniejszych podstawek:











W drugiej kolejności natomiast 8 większych:










Jeszcze dwa zdjęcia "gratis", z figurką dla skali zjawiska:




Jeszcze więcej ujęć na pewno pojawi się w przyszłości (część już w niedalekiej) przy okazji relacji z bitewnych zmagań.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz