14 września 2012

Tom Bombadil i Złota Jagoda

Dzisiaj coś z półki z prezentami. Blisko już do urodzin Tomka, a moje były w czerwcu, jednak dopiero teraz znalazłam czas i natchnienie na pomalowanie dwóch modeli, które dostałam z tej okazji od męża ;) Toma Bombadila i jego tajemniczą towarzyszkę zawsze darzyłam sentymentem (zawsze, tzn. od przeczytania książki i po odświeżeniu jej grą w LOTRO, bo w filmie ich nie było). Toteż ich figurki musiałam mieć bezwzględnie. Tom Bombadil jest uroczą postacią, a figurka chyba to odzwierciedla. Z kolei Złota Jagoda jest całkiem ładnym kobiecym modelem, choć Tomkowi rzeźba twarzy się nie podobała (zmienił zdanie po pomalowaniu).

13 września 2012

Gandalf Biały...

...a może raczej Gandalf Kremowy lub Gandalf Przybrudzony, bo taki mi wyszedł ;) Mieliśmy go od dłuższego czasu, niestety tylko wersję na koniu (chociaż pieszego Gandalfa szukamy i tak w wersji szarej, a nie białej). Model w sumie dość prosty do pomalowania, bo wielu kolorów to on nie ma. Ale, że lubię sobie utrudniać życie (i nie chciałam, żeby te kolory się zlewały), to postanowiłam samego Gandalfa pomalować raczej w kolorze ecru (ach, te nazwy z czasów szukania sukni ślubnej...), a z konia zrobić standardowego siwka.

10 września 2012

Bimbri, krasnolud z garłaczem

Dzisiaj kolejny (ale już ostatni na jakiś czas) krasnolud, znów formalnie należący do Tomka, bo dostał go jakiś czas temu w prezencie od brata. No, trzeba przyznać, że prezent udany, bo większość figurek z Umbry Turris fajnie wygląda. A że model prosty, to pomalowałam dość szybko. Kolorystyka prosta - klasyczny "czerwony kapturek", bo czerwone płaszcze mają +10 do fajności i dobrze komponują się z blond brodą.

8 września 2012

Burlock Damminsson

Krasnoludów rozmaitych ciąg dalszy. Tym razem coś na wskroś tradycyjnego z WFB - słynny krasnoludzki inżynier, któremu urwało łapę, ale zamiast się załamać, skonstruował sobie protezę godną krasnoluda... ten model kupiliśmy już dawno, ale jakoś kurzył się do tej pory, a jest w sumie fajny i szybki do malowania. Tak więc teraz już Tomek ma kolejny model do swojej wiecznie powstającej armii. Jeszcze tylko kilka oddziałów i będzie mógł grać ;)

4 września 2012

Gimli, syn Gloina

Jedna z figurek, którą zmalowałam na wyjeździe prócz skavenów i zapomniałam o niej z różnych, niekoniecznie wesołych powodów po powrocie. Niestety posiadanie szczurów innych niż te w skali 28 mm na kwadratowych podstawkach wiąże się z różnymi zdarzeniami - również chorobami, wizytami u weterynarza i śmiercią... po kilku trudnych dniach przypomniałam sobie o blogu i figurkach, zwłaszcza że moje skaveny wygrały Modelarską Mobilizację ;) Wracam więc do weselszych spraw tego świata i prezentuję Gimliego.