Ostatnio znów odnawiamy trochę staroci z SDK. Robota na ogół wspólna - ktoś zrobił, my odnawiamy. Tych kładek akurat nie malowałam - zrobił to Tomek. Ja jedynie malowałam tarcze na największej z nich. Zrobiłam jednak zdjęcia, więc to ja wrzucę je tutaj. Chyba trudno wyobrazić sobie Mordheim bez jakichś drabin, tarasów i kładek, które pozwalają na łatwiejsze poruszanie się wśród ruin. Strzeleckie bandy mogą z nich ostrzelać wroga, a inne - robić szarżę z doskoku ;) Teraz już mogą czekać w klubie na kolejną kampanię Mordheim - bo w BtB na razie nie bardzo się przydadzą.
20 marca 2013
16 marca 2013
Ork Poganiacz do Gorkamorki
Miałam parę dni przerwy od malowania, ale znalazłam trochę czasu, by dokończyć tego orka. Pochodzi z pudełka nowych plastikowych gretchinów i ma odpowiedzialne zadanie poganiać swych podwładnych, by szli we właściwym kierunku i nie obawiali się starcia z przeciwnikiem. Plastikowych gretchinów złożyłam już dawno (jak i tego orka), ale czekają jeszcze na malowanie. W planach mam jeszcze zakupienie drugiego pudełka, bo bardzo lubię bits ze squigiem, a z gretchinów chcę zrobić gobliny do bandy orków z Mordheim. To pudełko już jednak zostawiam sobie na potrzeby WH40k. Ork poganiacz i jego wierny czerwony przyjaciel mają na razie niewielu podwładnych do poganiania, ale mam nadzieję, że to się szybko zmieni.
9 marca 2013
Kolejna klubowa makieta - fragment murów miasta
Mamy w domu kilka takich makiet, które zabraliśmy kiedyś po turnieju lub dostaliśmy do wykończenia przy innej okazji. Część z nich to potężne budynki, inne to mniejsze lub większe drobiazgi. Tym razem trafił się fragment murów z bramą, zbudowany przez Staśka. Zbudowany z nietypowego materiału - czegoś w rodzaju sztywnej gąbki. Wszyscy wiemy, że ludzie z Komorowa potrafią zbudować Mordheim ze wszystkiego ;) To jeden z dowodów na potwierdzenie tego faktu. Budulec może i dziwaczny, ale po zaszpachlowaniu nie prezentuje się wcale źle. Mnie jak zwykle trafiło się malowanie i wykańczanie. Tym samym poczyniliśmy kolejny krok do wypchnięcia z domu wszystkich klubowych pozostałości... trzeba tylko jeszcze znaleźć miejsce, w którym można by je upchnąć w ciasnej sali SDK.
6 marca 2013
Karczma do scenariusza "Last Orders!"
Na ten budynek czekało chyba wiele osób. "Last Orders!" to jeden ze scenariuszy do BtB, który wymaga sporej i rozbudowanej makiety karczmy. Budynek zrobił Vercy, ale później wyjechał na miesiąc i pozostawił nam makietę do wykończenia. Po powrocie musiał jeszcze trochę poczekać, ale wreszcie jest - efekt wspólnej pracy Vercy'ego, Tomka i mojej. Makieta została już wczoraj przetestowana w klubie i sprawuje się świetnie. Prawdopodobnie jednak będzie musiała zostać rozbudowana o kolejne poziomy, bo to wymarzony scenariusz na wielu graczy, a na jednym poziomie nie zmieści się więcej niż 15 modeli.
3 marca 2013
Wood Elf Wild Riders
To chyba mój rekord w pracy nad jakąkolwiek grupą figurek. Nawet banda łowców czarownic do Mordheim nie zajęła mi tyle czasu, co ten oddział - w czas wliczam oczywiście planowanie, szukanie bitsów, składanie i malowanie - z czego to ostatnie zajmuje mniej więcej połowę, jak nie mniej czasu pracy. Pomysł przyszedł mi do głowy już na początku prac nad armią elfów, ale cały czas odkładałam go ze względu na ilość pracy, jaką miałby pochłonąć. Powoli jednak pojawiły się inne oddziały, a ten wciąż tkwił mi w głowie. Wersji Wild Riderów widziałam już wiele - i jako duchy, i jako pół-konie, pół-driady (to w dużej mierze naprowadziło mnie na mój pomysł z elfimi centaurami) i w oryginalnej wersji GW. Wszystkie miały swój urok i każdy z nich mi się podobał, ale wygrały jednak elfo-centaury. Wstyd powiedzieć, jak długo je składałam i malowałam. Ale na szczęście prace dobiegły końca i mogę się pochwalić efektami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)