Szukaj na tym blogu

Archiwum Bloga

Subskrybuj przez Email

Odsłony bloga

Współtwórcy

Obserwatorzy - Google+

Obserwatorzy - Blogger

Translate

15.05.2010

Treekin, odsłona trzecia

Dziś już ostatni drewniaczek, pomalowany kilka dni temu. Nie zdążyłam im jeszcze zrobić podstawki, ale poza tym oddział jest już gotowy. Rozpoczęcie armii od malowania takich dużych bydlaków nie było głupim pomysłem. Na mniejszych driadach będzie mi się teraz malowało swobodniej. Cieszę się też, że udało mi się te figurki zrobić samodzielnie, bo przyznam, że po pomalowaniu jestem z nich całkiem dumna. Oczywiście w ramach czystego kolekcjonowania nabędę pewnie kiedyś oryginalne treekiny, ale są one na końcu mojej listy zakupów. Obecnie najbardziej pożądanym oddziałem, jakiego jeszcze nie mam, są tancerze wojny. Ale zanim pomaluję to co mam, minie pewnie jeszcze sporo czasu...

O treekinie trudno się cokolwiek rozpisywać - utrzymany w takiej samej kolorystyce co poprzednie. Muchomorki, listki, ciemna trawka i zwalony pień - tym razem bez kory, dlatego taki jasny. Ten drzewiec nie ma żadnych charakterystycznych cech typu sowa czy duszek - ot, po prostu zwykłe drzewko. Razem z dwoma poprzednikami komponuje się całkiem ładnie. W sumie oddział niewielki, więc i więcej uwagi mogłam poświęcić każdemu modelowi z osobna. Szkoda, że w przypadku bardziej masowych oddziałów nie będzie to możliwe...

Jak zwykle, miłego oglądania życzę!





7 komentarzy:

  1. Co tu dużo pisać. Świetny jest i basta!

    Przede wszystkim wygląda groźnie. To nie jest taki dobrotliwy Drzewiec. Podobnie jak Leśne Elfy ma w sobie coś dzikiego i na swój sposób obcego, by nie rzec chorego. I to mi się podoba. To nie jest Warhammer dla dzieci, ale dla dorosłych!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trikeen wielce udany - bez dwóch zdań!

    Co do zakupów, to rozumiem ;) Wardancerzy to piękne modele i też się za nimi oglądam co jakiś czas. Tylko jak wiesz, ja nie daję rady ograniczać zakupów malowaniem :D Próbowałem (może i niezbyt gorliwie, ale próbowałem) i poległem. Wielokrotnie.

    Pozdrawiam,
    red_gobbo

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki chłopaki :)

    Yori - właśnie bardzo lubię Leśne Elfy, bo odpowiadają bardziej mojemu pierwotnemu wyobrażeniu elfów (zanim przekonałam się, że wszelkie gry i literatura fantasy uznaje z reguły inny stereotyp) - piękni, lecz szalenie niebezpieczni, prawdziwi mordercy o anielskich twarzach. No i ta dzikość, ważny element w przypadku akurat tych leśnych elfów... Drzewce też chciałam zrobić bardziej wkurzone, bo chociaż lubię Drzewca z ekranizacji Władcy Pierścieni, to Warhammer nie jest światem tolkienowskim i taki kochany typek tu nie pasuje :)

    Gobo - No właśnie, wardancerzy są świetni. Bardzo lubię to, że w armii WE wciąż tak wiele jest modeli metalowych, że plastiki nie wyparły ich całkowicie (a te które wyparły, akurat mi się bardziej podobają, np. driady).
    A lubisz malować? Albo chociaż - mieć pomalowane figurki? Ja lubię a wiem, że do malowania demotywuje mnie cała kupa figurek, z których końca nie widać. Dlatego wolę kupować po trochu i czekać z następnymi, aż pomaluję. Ale wiem też, jak czasem kuszą wszelakie okazje - ostatnio trudno mi przejść obojętnie obok niektórych aukcji na ebayu czy allegro... no i czasem się łamię i kupuję ;) Tak więc doskonale Cię rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię malować. A chyba jeszcze bardziej chwalić się swoimi wyczynami :P

    Jednak jak dobrze wiecie, kupowanie zajmuje mniej czasu...

    Ale szkoda mi wiedzieć, że na półce z czterdziestką (mam ją co prawda od niedawna, ale jest to już cała półka) mam pomalowanych tylko osiem modeli... Wstyd trochę, ale mam coś nowego pomalowanego i pochwalę się tym zaraz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super :) Chętnie obejrzę :)
    Ja do czterdziestki mam pomalowane całe 3 modele plus słabo pomalowany gang do Gorkamorki... więc chyba rozumiem. To spory projekt, jeśli zbiera się orków :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A jeszcze sporszy, jeśli do tego zbiera się Blood Angels ;P

    Zapraszam, już gotowe: http://redgobbo.blogspot.com/2010/05/jak-malowac-blood-angels-chapter.html

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja też się pochwalę. Do Gorkimorki/czterdziestki mam pomalowane... dwie figurki. Ale zobaczycie - kiedyś pomaluję cały gang/oddział!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty

Polecane blogi