30 września 2026

Figurkowy Karnawał Blogowy. Edycja #145: "Powrót" - "Gorkamorka!" (1/2)

Motywem przewodnim aktualnej, #145-ej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego (dalej: "FKB") jest "Powrót", a jej gospodarzem jest Koyoth z bloga Shadow Grey.

Gdy tylko dowiedziałem się, jaki będzie temat przewodni aktualnej edycji FKB, wiedziałem już, że napiszę o moim największym powrocie bitewniakowym ostatnich tygodni, czyli starej, dobrej "Gorkamorce". Gdyby ktoś nie zetknął się do tej pory choćby ze wzmianką o tym tytule, krótko wspomnę, że jest to skirmishowa gra bitewna wydana w 1997 r., osadzona "na obrzeżach" uniwersum ówczesnej drugiej edycji "Warhammera 40000" i przedstawiająca zmagania zmotoryzowanych gangów zbieraczy złomu (głównie orków) na pustynnej planecie Angelis. Gdyby ktoś chciał dowiedzieć się nieco więcej, dawno temu napisałem coś na kształt recenzji tego systemu.

Grę znam od dawna - pamiętam jeszcze, jak na przełomie wieków i tysiącleci, gdy bardzo nieśmiało zaglądałem do sklepów z figurkami, widywałem ją jeszcze na półkach. Ktoś z klasy w podstawówce nawet kupił jakieś figurki do tej gry. Dobrych parę lat później miałem już poważniejsze zetknięcie "Gorkamorką"; nawet rozegraliśmy z bratem (Warboss Krzychu) kilka krótkich kampanii w zaciszu domowym. Przez późniejsze lata system zaniedbałem, choć nigdy nie straciłem go zupełnie z oczu i nawet parę razy na blogu publikowaliśmy z żoną coś w tym temacie.

Obiecywałem sobie wielokrotnie poważniejszy powrót do systemu i wreszcie ten moment nadszedł - trochę nieoczekiwanie, niedługo po spotkaniu w zeszłym roku, po wielu latach, kumpla z dawnych czasów, wspominanego tu już wcześniej, Michała Rafała, którego być może część z Was kojarzy choćby z rozmaitych grup bitewniakowych na FB, bitewniakowych imprez (jak choćby "Długobrody"), czy beskidzkich szlaków górskich.

Okazało się, że Michał ma już przygotowane zaplecze do "Gorkamorki", począwszy od pustynnego stołu, poprzez makiety (który to zasób wzbogaciłem jakiś czas temu o zestaw pustynnych skał, niepublikowanych jeszcze do tej pory na Hakostwie), aż po zestaw figurek, pojazdów, a także wszelakiej maści podręczniki i znaczniki.

Pierwsze przymiarki do systemu robiliśmy jeszcze jakoś w zeszłym roku, ale na poważniej zabraliśmy się za ten temat (we trzech, tj. ja, Michał Rafał i Warboss Krzychu) po powrocie z "Długobrodego VI", który mimo iż był wydarzeniem poświęconym "Mordheim", to zachęcił nas do "Gorkamorki" (może dzięki tej jeździe samochodem, łącznie 800 km w obie strony).

Tak, to my - zachęceni do "Gorkamorki".
Już po pierwszych bitwach potwierdziło się to, co już wiedziałem, pamiętałem i przeczuwałem: system, pomimo relatywnie sporej "opasłości" zasad, od której w ostatnich latach nieco się odzwyczaiłem na rzecz lekkich i skróconych systemów, oferuje emocjonującą rozgrywkę, z udziałem nie tylko pojedynczych modeli, ale i kierowanych przez nich pojazdów, pełną niespodziewanych zwrotów akcji i tego, co w naszym bitewniakowym gronie ostatnio lubimy najbardziej, czyli że "historia pisze się sama", chyba w jeszcze większym stopniu niż w "Mordheim", mimo iż jest to powiązane z dużą niekiedy losowością (my akurat nie mamy nic przeciwko takiemu stanowi rzeczy).


Co tu dużo pisać, do gorkamorkowej przygody wracamy po latach na poważnie - podręcznik (w wersji "Gorkamorka Community Edition") już wydrukowany, figurki i makiety w zakresie potrzebnym do podstawowej rozgrywki gotowe, a kolejne już w aktywnym przygotowaniu. Regularne rozgrywki i pełnowymiarowe kampanie są już w najbliższych i najpilniejszych bitewniakowych planach.

Tymczasem zapraszam do obejrzenia zdjęć z pierwszych gorkamorkowych rozgrywek w rozwinięciu niniejszego wpisu poniżej.

Będzie jeszcze druga część wpisu, w której zaprezentuję pierwsze (po latach i po powrocie do gry) fanty przygotowane do "Gorkamorki", żeby nie było, że wycwaniłem się karnawałowo wpisem czysto opisowo-zdjęciowym.

Wspomnę jeszcze dla porządku (choć wszyscy to już pewnikiem wiedzą), że FKB jest to inicjatywa o charakterze przede wszystkim motywacyjno-integracyjnym rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Dodatkowo, listę dotychczasowych edycji FKB (choć niekoniecznie aktualną) można znaleźć: na blogu Maniexa pn. Maniexite, a także na blogu QC pn. Danse Macabre.












Druga część karnawałowego wpisu już wkrótce!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz