26 lipca 2012

Frodo Baggins, wersja druga

Przyznaję się bez bicia - nie znam się dobrze na figurkach do LOTRa. Miałam drobny problem z hobbitami, bo ludzie sprzedający je na Allegro sami często nie wiedzą, co sprzedają. I tak zamiast Merry'ego, Pippina i Sama przyszli Merry, Pippin i... drugi Frodo. To znaczy druga wersja Froda. Nieco inna, ale moim zdaniem dużo lepsza niż ta najczęściej spotykana. Dużo bardziej podoba mi się jego twarz i płaszcz. Właściwie nie potrzebowałam drugiego Froda, ale skoro już był i został przygotowany do malowania, to pomalowałam go razem z innymi hobbitami. A Sama już kupiłam i czekam na wysyłkę, więc wkrótce będą wszyscy czterej w komplecie.

25 lipca 2012

Skaveński Klan Eshin - verminkini (9)

Tak! To już koniec męczarni z verminkinami. Nie, jednak nie mogłabym grać Skavenami w WFB. Malowanie tylu podobnych modeli naraz doprowadza do szaleństwa. Chociaż nie da się ukryć, armia jest fajna i klimatem dużo bardziej różnorodna, niż banda do Mordheim. No, ale jak się nie ma co się lubi... ostatnie dwa szczury stanęły dumnie na półce w gablotce. Na kolejnej półce, bo banda nijak się na jednej nie mieści już na tym etapie.

24 lipca 2012

Skaveński Klan Eshin - verminkini (8)

Verminkini... znowu, znowu, wydaje się, że nie będzie im końca. Ale to już przedostatnia para verminkinów, więc nie jest tak źle. Dwa całkiem miłe modele, przy których nieźle się bawiłam - zwłaszcza z czarnym płaszczem albinosa. Drugi model to jeden z tych powtarzających się, jednak pomalowany w innych kolorach, więc nie było tak nudno. Chociaż przyznam... powoli robiło się już nudno przy tej liczbie stronników tego samego typu.

23 lipca 2012

Skaveński Klan Eshin - verminkini (7)

Powoli wynurzam się z nadmiaru verminkinów. W tym etapie Modelarskiej Mobilizacji będzie już na szczęście koniec. Ufff! Ponad połowę bandy stanowią verminkini. Jasne, że nigdy wszystkich naraz nie wystawimy, to raczej kolekcjonerski kaprys, ale pomalować je przecież trzeba. Nie wiem, czy po pomalowaniu tej bandy będę miała jeszcze siłę nią zagrać w kolejnej kampanii ;) Niemniej malowanie idzie mi dość sprawnie. Mimo że mam jeszcze tydzień na oddanie raportu, szczurki są już gotowe.

18 lipca 2012

Stara dobra Naieth

Niestety, od dawna nie mam czasu zająć się ponownie armią WE. Mam jeszcze trochę pojedynczych figurek (ale niedużo), jednak chciałabym pomalować jakiś oddział. Rzecz w tym, że... nie mam oddziałów, które od razu nadawałyby się do malowania. Wild Riders to spore wyzwanie modelarskie, za które nie mam czasu się wziąć. A w sumie nic innego nie zostało z tego, co mam dostępne do złożenia od zaraz. Jakiś czas temu jednak kupiłam Naieth na Allegro, za jakąś śmieszną sumę z powodu braku kawałka laski - od dłoni w górę. Dorobiłam ten kawałek i pomalowałam po swojemu, czyli na jesienne kolory mojej armii elfów.