Szukaj na blogu

Ładuję...

Subskrybuj przez Email

Odsłony bloga

Współtwórcy

Obserwatorzy

Translate

16.01.2017

Drobiazgi do Karak Zorn - Jaskiniowe purchawki

Jak ustaliliśmy z Tomkiem jakiś czas temu "Karak Zorn" to nazwa umowna wszelkich projektów do podziemi. Fluffowo pozostajemy w opuszczonej przeklętej twierdzy krasnoludów, ale hobbystycznie efekty tych prac będzie można dopasować do wielu podziemnych projektów. Ze względu na nasze stare okna w domu mamy teraz dość wilgotno - może dlatego po przerwie oboje zajęliśmy się grzybami ;) Tomek zaczął na wielką skalę, ja tylko skromnie ulepiłam skupisko jaskiniowych purchawek. Są nieduże, bo ich mutacja nie polega na przybraniu monstrualnego rozmiaru, tylko na wchłanianiu spaczenia z okolicznych źródeł i rozsiewaniu go potem (niestety) wraz z zarodnikami. Jak się domyślacie, nie jest fajnie wdepnąć w takie grzybki w podziemiach Karak Zorn, chociaż purchawki przynajmniej nie mogą odgryźć nogi ;)
11.01.2017

Saruman Biały

Tak pisałam, że nie maluję pełnowymiarowych figurek... no i faktycznie nie miałam zamiaru. Ale w trakcie robót makietowych i oczekiwania, aż Tomek psiknie mi podkładem kilka drobiazgów pojawił się zastój, w trakcie którego trzeba było czymś wypełnić wolny czas. Wolnego czasu nie ma wszak dużo, trzeba korzystać. Wtedy wzięłam tego wspomnianego w poprzednim wpisie Sarumana, którego ledwie zaczęłam w lipcu i pomyślałam, że sobie go dokończę. Nawet nie zajęło mi to tak dużo. Chyba kiedyś znacznie gorzej organizowałam sobie czas ;)
05.01.2017

Zapomniane figurki - Grima, Żmijowy Język

Nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inkwizycji, ale mnie chyba jeszcze mniej się tu spodziewano ;) Dziś jednak przechodzę samą siebie, bo nie dość, że na bloga weszłam, to jeszcze coś wrzucam. Nie, nie jest to figurka nowa, niestety. Pozwólcie mi oszczędzić opowieści o działaniu kobiecych hormonów, bo pewnie niejeden z panów nieraz na nie narzekał - faktem jest, że w ciąży, jakieś dwa miesiące przed porodem, z dnia na dzień zwykłam tracić zainteresowanie hobby i wołami mnie do figurek nie zaciągniecie. Ani nawet do bloga, jeśli coś zalega na półce. Grima pochodzi ze starej ery, miałam go nawet wrzucać w lipcu, ale jak to bywa z czarnymi/ szarymi/ białymi figurkami, balans kolorów okazał się na zdjęciach bardzo skrzywdzony i nie miałam serca tak okaleczonej zdjęciami figurki wrzucać na bloga. A zrobić nowych zdjęć już też mi się nie chciało, bo właśnie prasowałam góry dziecięcych ciuszków, co na tamten czas stanowiło moje hobby.
26.12.2016

Wesołych Świąt od Hakostwa

Z pewnym opóźnieniem (z oczywistych względów rodzinnych, a konkretnie niemowlęcych ;)) składamy w tym roku życzenia, ale przecież te dwa dni dopiero rozpoczynają okres świętowania :) Dlatego wszystkim naszym Czytelnikom i Oglądaczom Figurek

Radosnego przeżywania Bożego Narodzenia 
w gronie Rodziny i innych bliskich,
ciepła i życzliwości do siebie nawzajem,
i wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku 2017

życzą Natalia i Tomek, czyli Hakostwo
23.10.2016

Ucieczka z Gór Środkowych... - Turniej Warheim FS w Innym Wymiarze w Katowicach

Witam szanowne państwo-draństwo!

21 stycznia 2017 roku w godzinach od 09.00 – 20.00, w imieniu klubu Szybki Szpil zapraszam was do Katowic na ulicę Dębowa 49 gdzie w Innym Wymiarze odbędzie się trzeci turniej skirmiszowej gry bitewnej Warheim Fantasy Skirmish, pod nazwą Ucieczka z Gór Środkowych….

02.10.2016

Mateusz (22.09.2016)

Miło nam powiadomić, że 22.09.2016 o godzinie 18:05 urodził się nasz synek Mateusz :)

Kto śledził stronę Dębowej Tarczy, pewnie wie już od kilku dni. Ja dopiero teraz mam czas, by podzielić się wiadomością na blogu, bo trochę nas przetrzymali w szpitalu, a przez tych kilka dni od powrotu do domu też wiele się działo. Kto miał w domu noworodka, ten wie ;) Nasz podobno i tak jest grzeczny. Na szczęście mały pirat ma się dobrze i silny z niego chłopak. Ma więcej włosów na głowie niż jego ojciec, ale zamiast rumu pije jeszcze mleko ;) 

Pozdrawiamy serdecznie wszystkich naszych Czytelników i Oglądaczy Figurek - 
Natalia, Tomek i Mateusz  
20.09.2016

30-dniowe Wyzwanie Figurkowe. Dzień 20: Ulubiony model piechoty lub ciężkiej piechoty?

W dniu dzisiejszym w zasadzie mógłbym dać identyczny wstęp jak wczoraj, a nawet z jeszcze większym naciskiem na stwierdzenie, że naprawdę trudno mi wybrać ten jeden ulubiony model piechoty.

Mimo wszystko spróbuję coś wskazać, choć potraktujcie to proszę, jako wskazanie raczej bardzo lubianego modelu, a niekoniecznie stricte ulubionego ;).
19.09.2016

30-dniowe Wyzwanie Figurkowe. Dzień 19: Twój ulubiony model bohatera?

Przyznam szczerze, że mam problem z pytaniami w stylu "Twój ulubiony...". Dlaczego? W większości dziedzin figurkowych konkurencja o ten tytuł jest duża i zaciekła - w tym wypadku trudno mi wskazać jedną konkretną figurkę, gdyż mam co najmniej kilkanaście, które mógłbym z czystym sumieniem wskazać jako bardzo lubiane.

Do powyższego dochodzi pewna wieloznaczność zadanego pytania. Czy słowo bohater ma tu oznaczać postać specjalną, postać dramatu, bohatera z bandy Mordheim, czy też może dowolną figurkę, która w moim odczuciu jest bohaterem?
18.09.2016

30-dniowe Wyzwanie Figurkowe. Dzień 18: Ulubiony Bohater Niezależny z uniwersum?

Uważny czytelnik moich postów z "Wyzwania", m.in. z dnia czwartego oraz z dnia dwunastego, zapewne domyśli się już ze wzmianek z poprzednich dni, że moim ulubionym Bohaterem Niezależnym, a właściwie parą bohaterów, są... Gotrek i Felix.

Darzę ich od lat, do tej pory, bardzo dużym sentymentem, a książki z ich przygodami, były to pierwsze lektury ze świata Warhammera, po jakie sięgnąłem, jeszcze w czasach szkoły średniej, kiedy właściwie dopiero rozkręcałem większą przygodę z tym uniwersum.
17.09.2016

30-dniowe Wyzwanie Figurkowe. Dzień 17: Twój ulubiony schemat kolorystyczny armii lub ulubione kolory farb?

To jest jedno z tych pytań, na które wiele niestety nie odpowiem, gdyż aktualnie aktywnie nie maluję, a czy i kiedy zmieni się to w przyszłości, to na razie trudno przewidzieć.

Jeżeli zaś chodzi o schematy kolorystyczne, najbardziej chyba lubię odcienie zieleni, raczej nieco przygaszonej, niż jaskrawej - coś jak w naszym "małżeńskim" Ostlandzie (przykład w rozwinięciu posta). Jakbym malował sobie bandę/armię krasnoludów, pewnie poszedłbym w tym kierunku, choć rozważyłbym też bardziej zimową kolorystykę, współgrającą ze śniegiem na podstawkach. W wykonaniu Skavenblight lubię też czerwienie, zwłaszcza na krasnoludach (również przykład poniżej).

Popularne posty

Polecane blogi