Szukaj na tym blogu

Subskrybuj przez Email

Odsłony bloga

Współtwórcy

Obserwatorzy - Google+

Obserwatorzy - Blogger

Translate

16.06.2017

Samwise Gamgee walczy w Morii

Z całej moriowej Drużyny zostali już tylko hobbici, czyli największy drobiazg naładowany (jak na plastiki) detalami, ale zarazem mała powierzchnia do pomalowania, znaczy się - pracy z nimi raczej jest niewiele :) Przyznaję, że plastikowy model Sama lubię bardziej od metalowego. Nawet nie chodzi o to, że ten malowany pięć lat temu nie może wyglądać dobrze. Tu na pierwszy rzut oka widać, że to Sam! Uzbrojony w patelnię (metalowy model też ją miał, ale bardziej ukrytą), metry kiełbasy przytroczone do plecaka, wiadomo, prowiant i w Morii musi być. Już czekam, aż Sam zdzieli tą patelnią jakiegoś goblina albo nawet trolla (zakupy do Morii zaszły już tak daleko, że nie ma bata... znaczy Balrog nie ma bata, ale poza tym kupiony tanio ma wszystko).
13.06.2017

O mieszaniu farbek (stalowymi kulkami)

Zanim przedstawię efekty ostatnich prac figurkowych pora na dwa mini-poradniki na tematy okołomalarskie. Dzisiaj pierwszy z nich, poświęcony zagadnieniu skutecznego mieszania farbek, które, w sporej większości i to w zasadzie niezależnie od producenta, lubią się rozwarstwiać, gdy dłużej postoją na półce, a niekiedy nawet wymagają solidnego mieszania przed praktycznie każdym użyciem.

Oczywiście standardowe "trząchanie", jak to mówi w kontekście tonera drukarki jeden z informatyków u mnie w pracy, z reguły wystarcza, warto jednak moim zdaniem pomyśleć o prostym sposobie na usprawnienie i przyspieszenie tego procesu, by później łapa nie odpadła po "trząchaniu", i byście nie skończyli tak, jak ja - z hakiem zamiast łapy.
05.06.2017

Figurkowy Karnawał Blogowy, edycja XXXIV - Gwiazda filmowa, czyli Boromir (z Morii)

Tak szybko z Figurkowym Karnawałem Blogowym to mi chyba jeszcze nie poszło. Czekałam na temat kolejnej edycji i ucieszyłam się bardzo, bo akurat miałam na warsztacie pasującą rzecz. Skończyłam i będzie jak znalazł. W tym miesiącu FKB jest prowadzony przez Tabletop Bastards, a jego tematem jest gwiazda filmowa. Czy ktoś się nadaje lepiej niż Boromir? Może ktokolwiek z Drużyny Pierścienia, odpowie ktoś. Otóż moim zdaniem nie, albowiem to właśnie plastikowy Boromir z Morii najładniej odzwierciedla filmowy pierwowzór. Po prostu idealnie jak Sean Bean, aż mnie ściska w dołku, bo odruchowo przeczuwam jego śmierć ;) Chyba pod tym względem żaden plastik tak dobrze się nie udał.  
31.05.2017

Figurkowy Karnawał Blogowy, edycja XXXIII - MacGyver w Karak Zorn (2/2)

Pora na drugi wpis karnawałowy, powstały z inspiracji Dziada z Lasu. Jak już pisałam w zeszłym tygodniu, nie mogłam sobie darować i odwaliłam dwa dzieła na tę edycję FKB. Może chciałam zrekompensować brak makiety właściwej, jaką szykował Tomek, a niestety się nie wyrobił (ale się wyrobi w czerwcu - a materiał odpadowy jest iście epicki!). Nie przebiję go niestety w recyklingowym nowatorstwie, ale dorzucę coś od siebie. Tym razem wykorzystałam prezentowane wcześniej klejnociki z ozdobnych wsuwek do włosów. Nawet okazało się, że mam jeszcze dwie takie wsuwki nienaruszone ;) Skarbów więc mogę tworzyć mnóstwo.
29.05.2017

Figurkowy Karnawał Blogowy, edycja XXXIII - MacGyver z płytą CD

Czy ktoś z Was jeszcze pamięta swoją pierwszą płytę CD? W moim przypadku była to pierwsza połowa lat 90-tych, a płyta była niewiadomego pochodzenia znaleziskiem z tzw. "Górek" nieopodal mojej podstawówki. Z kolei pierwsza realnie działająca płyta, którą miałem w ręku, pożyczona zresztą, w komplecie z pożyczonym raczej archaicznym napędem CD-ROM, to "składanka" gier od "Ruskich" z bazaru, a na niej m.in. "Warcraft: Orcs & Humans" - gra, która zresztą nie pozostała bez wpływu na moje późniejsze zainteresowanie nie tylko całą serią Warcraftów, ale i fantastyką w ogóle.
23.05.2017

Figurkowy Karnawał Blogowy, edycja XXXIII - MacGyver w Karak Zorn (1/2)

W tym miesiącu nie dałam się powstrzymać przeciwnościom losu. Nawet wyjazd wakacyjny, w trakcie którego właśnie jesteśmy, nie będzie przeszkodą. Oczywiście same prace (tak, będą dwie!) zrobiłam jeszcze w Warszawie, tak jak i ich zdjęcia. Na tę edycję świetnie nadały się makiety, bo w odróżnieniu od figurek nie trzeba (czasem wręcz nie można) siedzieć przy nich za długo na raz, za to trzeba systematycznie. Akurat w takim trybie ostatnio mogłam działać, więc było mi to na rękę. Ale zanim przejdę do szczegółów, to jeszcze odhaczę formalności. Tę edycję Figurkowego Karnawału Blogowego zawdzięczamy Dziadowi z Lasu i robimy rzeczy z innych rzeczy, czyli naśladujemy jednego z bohaterów dzieciństwa, jakim był MacGyver. Temat rzeka i daje milion możliwości, bo kto w hobby figurkowym nie bywał MacGyverem? Kto nie bywał w LerleMerle lub OBI pod pozorem remontu mieszkania, by znaleźć idealne materiały do makiet? Kto nie podszywał się pod dentystę, by zyskać w hurtowni narzędzia do rzeźbienia, o gipsie nie wspominając? Kto nie przechodził koło śmietnika i nie wygrzebał z niego... hmm. No dobra, może bez tak daleko idących insynuacji ;)
20.05.2017

Gimli w swoim żywiole (czyli w Morii)

Skoro Frodo ma już Aragorna miecz, Legolasa łuk, to czas na topór (a właściwie topory) Gimliego. I samego Gimliego. Tę figurkę malowałam już w wersji metalowej prawie 5 lat temu, bardzo mi się podobała. Ale i plastikowy model jest bardzo udany. Może trochę brakuje mi płaszcza (jak to każdemu, kto lubi płaszcze), ale i tak lubię tego brodacza. Oczywiście ma budowę typową dla plastików z moriowej ramki, czyli jest drobniejszy niż metalowy model. Trzeba się przyzwyczaić.
18.05.2017

Grzyby! - znaczniki (nie tylko) do Karak Zorn

Do trzech razy sztuka, czyli po "krasnoludzkich znacznikach uniwersalnych" oraz "kryształach" pora na znaczniki po raz trzeci - tym razem są to grzyby, dokładnie osiemnaście sztuk (czas pokaże, czy to za mało, czy za dużo), przeznaczone przede wszystkim do jaskiniowych rozgrywek w "Karak Zorn", ale nie tylko...
11.05.2017

Kryształy - znaczniki do Karak Zorn

Po "krasnoludzkich znacznikach uniwersalnych" pozostajemy dalej w tematyce rzeczonych znaczników. Tym razem pora na... jaskiniowe kryształy.

W założeniu mają one pełnić po prostu funkcję kosztowności w prowadzonych przez nas rozgrywkach podziemno-jaskiniowych w klimatach "Karak Zorn", ale w razie potrzeby mogą również odgrywać rolę -  jak zwykł mawiać pewien znany warhammerowy klasyk - obiektywów w scenariuszach.
09.05.2017

Legolas z Leśnego Królestwa (chwilowo w Morii)

Pisałam, że mam nadzieję nie malować kolejnej figurki z Drużyny Pierścienia już tak długo, jak to wyszło z Aragornem. Dla odmiany więc Legolas poszedł mi ekspresowo. Cóż, to model bardzo prosty, podobnie jak metalowa wersja, więc niewiele tu było roboty. Przy okazji wygrzebałam tamten model sprzed pięciu lat i ucieszyłam się, że już ciut lepiej maluję twarze ;) Różnica między ich twarzami jest taka, jak między Orlando Bloomem we Władcy Pierścieni i Hobbicie. Niby człowiek (elf) ten sam, a w tym drugim z twarzy był jakiś taki... wybaczcie niepolskie słowo - creepy.

Popularne posty

Polecane blogi