Szukaj na tym blogu

Archiwum Bloga

Subskrybuj przez Email

Odsłony bloga

Współtwórcy

Obserwatorzy - Google+

Obserwatorzy - Blogger

Translate

02.05.2017

O dalszych moich planach figurkowych słów kilka - tym razem na poważnie!

Miesiąc temu, chwilę po tym, jak powróciłem po dłuższej przerwie na "Hakostwo" z figurką "Białego Misia", podzieliłem się z Wami swoimi "planami" figurkowymi na przyszłość. Oczywiście jednak mało kto, jeżeli w ogóle ktokolwiek, dał się nabrać na ten primaaprilisowy żart, który zresztą dość szybko "zdekonspirowałem" w kolejnym poście.

Dzisiaj przyszła w końcu pora na przedstawienie - już całkiem na poważnie, całkiem serio - moich planów hobbystycznych, bitewniakowych, czy też - jeszcze inaczej rzecz ujmując - "figurkowych".

W tym miejscu wspomnę jeszcze, tytułem wstępu, że plany te skrystalizowały mi się jakoś na początku tego roku, gdy wraz z Natalią udało nam się wrócić - po dobrych paru miesiącach przerwy - do w miarę regularnych prac "warsztatowych" nad figurkami.

Zdałem sobie wtedy sprawę z oczywistego faktu, że czasu na hobby nie będzie już tyle, co kiedyś, więc warto go jak najlepiej wykorzystać i w miarę możliwości raczej skoncentrować wszystkie siły na jednym większym projekcie - takim, który sprawi mi najwięcej radości - niż rozpraszać je na dziesięć drobniejszych. Zadałem sobie wtedy pytanie, co by mi przyniosło najwięcej radości i po wcale niezbyt długich przemyśleniach miałem gotową odpowiedź...

Odpowiedź ta pewnie wielu z Was zaskoczy, chociaż pewną zapowiedź tej odpowiedzi dało się wyczytać z wywiadu "Między Młotem a Kowadłem... - Hakostwo!", jaki w zeszłym roku przeprowadzili z nami QC i Maniex.

Odpowiedź ta brzmi mianowicie: "Karak Zorn", rozumiany jednak w tym wypadku nie jako suplement do "Mordheim", jakim miał być kiedyś, ale - jak to ująłem w ww. wywiadzie - jako "swego rodzaju hobbystyczno-modelarski projekt", polegający głównie na budowie rozbudowanego kompletu makiet opuszczonej krasnoludzkiej twierdzy, wraz z jego obecnymi "mieszkańcami", a także z wszelkiej maści szeroko rozumianymi "śmiałkami", którzy się w to niebezpieczne miejsce zapuszczają.


Nazwa "Karak Zorn" pozostaje, gdyż motyw zaginionej, osnutej mgłą tajemnicy i legendy, odległej i prastarej twierdzy z dalekich Krain Południa, nadal mnie inspiruje i rozbudza moją wyobraźnię, niemniej jednak projekt chcę traktować szerzej, w tym sensie, że chciałbym, by owoce mojej twórczości mogły umożliwić nam odwzorowywanie nie tylko wspomnianej, tytułowej twierdzy, ale również - w razie potrzeby - dowolnej innej ze Starego Świata, a także - i tutaj dochodzimy do bardzo ważnego punktu - również twierdze z tolkienowskiego Śródziemia, w tym Khazad-dûm, aka Morię.

Nasz podziemny stół modułowy do KZ, w całej okazałości, w dotychczasowych kształtach.

Przy okazji chciałbym wspomnieć, że jedną z moich inspiracji, które zmotywowały mnie do poświęcenia uwagi temu projektowi, jest tworzona przez QC makieta miasta Oldenlitz. Podobnie, jak w przywołanym przypadku, ja również planuję utworzenie dodatkowego bloga tematycznego, w którym znajdą się wszystkie posty związane z projektem - będzie to kontynuacja dawnego bloga "Karak Zorn", jeszcze z czasów, gdy był stricte poświęcony suplementowi do "Mordheim". Adres mogę podać już teraz, choć jeszcze trochę czasu upłynie, zanim blog ten będzie dostępny dla szerszej publiczności: http://karakzorn.blogspot.com/.

Stara, aktualnie wyłączona, wersja strony projektu KZ. Nowa będzie wyglądać przypuszczalnie raczej podobnie, tylko zamiast Joomli silnikiem będzie Blogger.

W tym miejscu dochodzę w zasadzie do najważniejszej części dzisiejszego posta, czyli wskazania, co konkretnie zamierzam tworzyć w ramach projektu "Karak Zorn". i jakie mam w tym zakresie plany, a należą do nich przede wszystkim (kolejność niekoniecznie zgodna z planowaną chronologią; nie wspominam też na razie o kwestii pisania zasad...):
  • rozbudowa naszego dotychczasowego stołu modułowego do KZ o dodatkowe moduły i inne elementy terenu;
  • budowa drugiego stołu podziemnego (oczywiście "mieszalnego" z tym pierwszym), tym razem o stricte jaskiniowo-kopalnianym charakterze, no i tym razem nie-modułowego, a "otwartego" (tj. z "luzem", czyli w "tradycyjny sposób" układanymi makietami);
  • zebranie (tj. składanie, konwertowanie, malowanie itp.) zestawu figurek "mieszkańców" podziemi - rozbudowany bestiariusz, NPC itp.;
  • zebranie zestawu figurek szeroko rozumianych "śmiałków" zapuszczających się w mroczne czeluście podziemnego świata - bandy, najemne ostrza, postacie dramatu itp.;
  • zebranie zestawu różnorakich znaczników do gier podziemnych.
Co więcej, do każdego z ww. punktów mam już wymyślonych co najmniej kilka podpunktów (najwięcej chyba mam pomysłów na makiety jaskiniowe), ale na razie nie zdradzam szczegółów - na wszystko przyjdzie pora. Dość wspomnieć, że pomysłów jest na tyle dużo, że będę miał zajęcie na minimum parę lat :P.

Swoją drogą, warto wspomnieć, że część z punktów ww. "programu", m.in. w zakresie bestiariusza, realizuje systematycznie Natalia, czego efekty mogliście obserwować w całkiem niedawnym czasie, poniżej zresztą kilka, zaledwie, przykładów.

Jaszczurki z Karak Zorn
Wężowisko z Karak Zorn


Troll z jaskiń Karak Zorn
Skarby do Karak Zorn
"Naprawdę zła księga"

Oczywiście naturalnym jest zadanie pytania, w jakie gry będziemy grać przy użyciu tak stworzonej "podziemno-krasnoludzkiej" infrastruktury. Pomijając fakt, że ogólnie jesteśmy z Natalią - zwłaszcza obecnie - zdecydowanie raczej modelarzami niż graczami, o czym zresztą też była mowa we wspomnianym powyżej wywiadzie, na razie napiszę tylko tyle (cytat z wywiadu): "Prędzej czy później pewnie też ponownie zagramy w KZ w zaciszu domowym – najchętniej widziałbym te rozgrywki w formie gier narracyjnych, w miarę możliwości z udziałem Mistrza Gry. Przy odrobinie starań może wyjdzie z tego coś pomiędzy grą RPG, klasycznym Mordheim, a Warhammer Quest.". Do ww. miksu gier dorzuciłbym jeszcze "Warheim FS" i "Warhammer Fantasy Battle - 6 ed." z przyległościami, jednakże rozwinięcie tematu nastąpi w swoim czasie - na razie do odwołania zamierzam skoncentrować się na stronie modelarskiej projektu.





Na koniec chciałbym dodać, że na chwilę obecną mam już gotowe 3-4 projekty ukończone od stycznia pod szyldem "Karak Zorn" właśnie, których efekty zamierzam w najbliższym czasie opublikować na łamach "Hakostwa". Pierwszy post z cyklu - już w najbliższy czwartek.


P.S. Będę się starał od tej pory publikować regularnie - ok. 1-2 posty tygodniowo, albo w środy, albo we wtorki i czwartki.

13 komentarzy:

  1. Ho ho! Sam zamierzam wejść bardziej i na dlużej w krasnoludzkie tematy, więc będę częstym gościem (jakbym nie był;p) i obserwował i czerpał inspiracje w wymienionych planów, projektów i tworów wszelakich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam serdecznie i zachęcam do czerpania wszelakich inspiracji :)!

      P.S. Czy uchylisz rąbka tajemnicy, jak to jest, że po publikacji posta zawsze jesteś pierwszym gościem na blogu :D?

      Usuń
    2. Piracko jestem podpięty do Was i jestem na bieżąco :)
      Jest też druga opcja - siedzę tyle w Internetach, że trafiam na nowości i wchodzę pierwszy ;)

      Usuń
    3. Myślałem, że masz może jakiś przekozacki czytnik RSS, a F5 to najczęściej używany klawisz w Twojej klawiaturze :D.

      Usuń
  2. Trzymam kciuki i czekam niecierpliwie na publikacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam na bloga już w dniu jutrzejszym - będzie publikacja :)!

      Usuń
  3. Super, nie mogę się doczekać :). Podobnie jak u Michała krasnoludzkie klimaty zagosciły w moim warsztacie, więc spodziewam się sporej dawki inspiracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, postaram się nie sprawić zawodu i dostarczyć pokaźnej dawki inspiracji :).

      Usuń
  4. Podziemne miasto wygląda przekozacko! Czy dobrze widzę,że te moduły są w jakichś ramach? Modele w malowaniu Natali są niesamowite.

    Będę na pewno śledził ten projekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy i zapraszamy do śledzenia projektu!

      Moduły są na wyciętych na wymiar podstawkach z HDFu i właściwie tyle. Ściany sal, czy też komnat, są ze styroduru o grubości 2 czy też 3 cm.

      Usuń
  5. Jeżeli jest szansa to zapisuję się niniejszym do społecznej kolejki graczy ;-) Krasnoludów jak również innych śmiałków wszelkiej proweniencji ci u mnie dostatek :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popularne posty

Polecane blogi